Wakacyjne wspomnienia - rancho

15:32


Pogoda nas nie rozpieszcza, więc dzisiaj mam dla Was kolejną porcję naszych wakacyjnych zdjęć. Tym razem z pobytu na Rancho. Jakoś super dużo ich nie ma, bo staraliśmy się bardziej wypoczywać niż focić :) Mimo to niosą dla nas ważne wspomnienia :)

Tak jak wyżej wspomniałam spędziliśmy jakiś czas na Rancho. Koniki, osiołki, szynszyle, psy. Fabi był w raju. Na dzień dobry poleciał karmić osiołki marchewkami :) Świeże powietrze dużo mu dało. Do tego relaks na hamaku, zabawy na huśtawkach, przerażająca koleżanka rodem z horroru :D Miało być jeżdżenie na kucyku, ale niestety się nie udało. Nie będę narzekać publicznie, aczkolwiek nie polecę Wam tego miejsca pod tym względem ;) Wizualnie było natomiast super, pokój też dostaliśmy bardzo ładny :)



Pierwszy raz na hamaku i od razu się spodobało :) Moglibyśmy w nim leżeć cały dzień :)




Na koniki i osiołki mogliśmy patrzeć cały dzień :) I przyznam Wam szczerze, że osiołki podbiły moje serce. Przekochane zwierzęta! <3



Cały dzień na huśtawce był mega frajdą :)


A i ja mogłam troszkę poleżeć :P W końcu od tego są wakacje :)


Mój ulubieniec :) Powiem Wam, że jestem dość strachliwą osobą jeśli chodzi o zwierzęta. Zwyczajnie ich nie głaskam kiedy nie znam i nie mam pojęcia czy mnie nie ugryzą (to po przygodzie z dzieciństwa). Ale ten osiołek <3 Chodził za mną i sam pyszczkiem prosił żeby go głaskać. No jak takiego nie kochać? :)


Kolacja, której Fabi nawet nie ruszył :P Ale co poradzić, jak się ma w domu francuskiego pieska :)


Zdjęć miałam od groma, jednak w większości to fotki zwierząt :D Także wybrałam Wam tylko kilka :) Resztę zostawiłam jedynie do albumu, żeby cieszyły nasze oko za kilka lat :) 

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe