Jak ubrać chłopca do przedszkola? Czyli gdzie my zaopatrujemy się w odzież dziecięcą

12:20


Codziennie - serio, codziennie budzę się z pytaniem, jak dzisiaj ubrać moje dziecko do przedszkola. I chyba nie tylko ja. Problemu nie ma, gdy przyjdzie lato. Ale jesień, zima? Tutaj jest już pod górkę. Pogoda w kratkę i zdradliwa, więc codziennie jest ciężki orzech do zgryzienia. Dzisiaj pokażę Wam, jak Fabi chodzi ubrany w przedszkolu. Jakie sklepy wybieramy, czym się kierujemy przy wyborze danych ubrań.


Przyznam Wam, że im częściej wchodzę na blogi, tym częściej widzę jedno z podstawowych pytań mam. Modnie czy wygodnie? Dla mnie temat modnie... nie istnieje. Moda, to kwestia gustu. Każdemu podoba się coś innego, więc ciężko podążać za wszystkimi trendami. W dodatku moje dziecko jest już w tym wieku, gdzie samo decyduje o tym, co mu się podoba. I właśnie tym się kierujemy przy kupowaniu. Ciuchy mają się podobać przede wszystkim właścicielowi. Dlatego znajdziecie u nas mnóstwo koszulek z różnymi śmiesznymi stworkami, czy ulubionymi bohaterami bajek. Za to doły, czyli spodnie mamy już stonowane. Tak, aby te wesołe góry po prostu pasowały, a wzorki nie waliły po oczach z każdej strony.

Do przedszkola ubieramy się przede wszystkim wygodnie. Co to znaczy w praktyce? Muszą to być ubrania, z którymi Fabi sobie poradzi. Odpadły więc wszystkie sztywne dżinsy z guzikami, za to pojawiły się w szafie joggersy z miękkiego dżinsu. Mamy też dużo spodni dresowych, ponieważ to właśnie je najłatwiej zdjąć i założyć podczas toalety. Aktualnie na górę nosimy podkoszulek oraz koszulkę z długim rękawem. Na chłodniejsze dni pod kurtkę zakładamy również rozpinaną bluzę dresową.


Bluzy i spodnie dresowe

Bluzy kupuję w H&M, najczęściej z linii Concious. To fajna, ekonomiczna linia, gdzie mamy opcję kupienia 3 sztuk w cenie 2. Bardzo opłacalne. Przeszłam kiedyś przez targ w poszukiwaniu właśnie rozpinanych bluz, bez "misia" w środku i zdziwiłam się cenami. Byle co kosztowało 50 zł. Bluzy H&M kosztują właśnie 50 zł za sztukę, ale przy kupnie 3 sztuk wychodzi nas taniej, troszkę ponad 33 zł. Jak widzicie stawiam na bluzy gładkie, bez wzorków. Do szafy trafiły nam trzy kolory, jasny szary, popiel i czarny. Podobnie ze spodniami. Kupiłam 3 pary z linii Concious (40 zł za sztukę) w podobnych kolorach. 
Spodnie kupuję również w Pepco. Wiem, że bardzo dużo osób narzeka na ich jakość. W przypadku Pepco trzeba patrzeć na metki i skład. Odkąd tak kupuję, jestem bardzo zadowolona z jakości danych rzeczy. Tym bardziej, że H&M i Pepco często mają te same (dosłownie!) rzeczy. Oczywiście wtedy Pepco miażdzy ceną :)


Bluzki z długim rękawem

W tej kwestii panuje u nas misz-masz. Wcześniej polowałam na nie w ciuchlandach. To już jednak ten wiek, gdzie dzieci niszczą ubrania i po prostu ciężko coś znaleźć. Dlatego poluję na wyprzedażach w H&M, Pepco oraz gdy pojawiają się ciuszki w Lidlu. Mam jednak o tyle dobrze, że moja mama ma możliwość kupienia nam fajnych i tanich rzeczy w Primarku :) Na zdjęciu widzicie 3 przykładowe bluzeczki. Szara z Primarku, niebeska z Pepco, czarna z H&M. Niebieską pokazuję Wam specjalnie, ponieważ jest ona obecnie w ofercie sklepu. Swoją mamy już prawie rok, widać na zdjęciu, że jest ok. Szwy w bluzkach z Pepco lubią się przekręcać, więc na to trzeba uważać, jednak coraz częściej przekręcają się również w tych z H&M, które są 2-3 razy droższe od pepcowych :/ 


Bielizna

Chłodne miesiące, to u nas powrót podkoszulek. Wcześniej zaopatrywałam się w nie w Pepco, jednak ich jakość mnie nie satysfakcjonowała. Próbowałam też tych z Reserved, jednak dalej nie było to to, czego oczekiwałam. Od roku podkoszulki kupuję tylko i wyłącznie w Lidlu. Są w 100% bawełniane, po roku od używania nadal wyglądają jak nowe (!), dlatego jeśli szukacie - polecam. Podobnie sprawa dotyczy majtek oraz skarpetek. Kupuję je już tylko i wyłącznie w Lidlu. Majtki, a raczej bokserki w wielopakach i jestem z ich jakości bardzo zadowolona. Podobnie ze skarpetkami, pojawiają się one w paczkach 7 sztuk i są super jakości. Na zdjęciu wrzuciłam nowe skarpetki, wyprane kilka razy (zielone) i te, które mamy od roku (niebieskie). Skarpetki nie były golone maszynką, także możecie zobaczyć, że są w bardzo dobrym stanie. Porównując do tych, które mieliśmy wcześniej, to jestem bardzo zadowolona z ich jakości. 


Rajstopy?

I tu jest najtrudniejszy orzech do zgryzienia. W co ubrać chłopca, gdy spadnie śnieg, albo stanie się już tak zimno, że pod spodnie coś ubrać po prostu trzeba. Przyznam Wam, że zastanawiałam się dobry miesiąc, jak ten "problem" rozwiązać. Rajstopy odpadają z prostej przyczyny - podczas chodzenia 'solo', po prostu zjeżdżają z małych tyłków i wiszą do kolan. Nie jest to smaczny widok, dlatego chcę go uniknąć. Przejrzałam ofertę sklepów i zdecydowałam, że Fabi zamiast rajstop będzie nosił legginsy lub kalesony. Nie uważam, aby legginsy były zarezerwowane tylko dla dziewczynek. Te gładkie bez wzorków mogą dobrze wyglądać i na chłopcach, na pewno lepiej niż rajty wiszące po kolana. To, co mi się jednak najbardziej spodobało, to kalesony dostępne w H&M. Myślę, że będą fajną opcją. My już postanowiliśmy, że te z motywem Star Wars muszą być nasze. Także jeśli szukacie wygodnych alternatyw, to legginsy/kalesony z pewnością są jedną z nich.
Wiem, że wiele mam po prostu w szatni zdejmuje dzieciaczkom rajstopy i zakłada spodnie na gołe nóżki. Powiem Wam, że mnie to nie przekonuje. Jeśli dzieciaczki będą szły na spacer, to dziecko ma trudniejsze zadanie z ubieraniem obcisłych rajstop, niż założenie luźniejszych spodni na legginsy czy kalesonki.


Mam dla Was jeszcze kilka zdjęć z przedszkola. Możecie zobaczyć, jak Fabi był ubrany :)



bluzka Pepco
spodnie Pepco
buty Lupilu


bluza H&M
bluzka H&M
spodnie Lupilu
buty CCC 



czapka H&M
kurtka Lupilu
spodnie Pepco
buty CCC



czapka H&M
thirt Primark
spodnie Pepco
buty CCC
plecak miejscowa hurtownia


tshirt Pepco
spodnie Coccodrillo
buty Deichmann

Zobacz również

8 komentarzy

  1. Ale z Fabisia model :) My najczęściej kupujemy ubrania w Pepco :)
    PS. Wróciłam na blogspot :) Gdybyś miała ochotę zaobserwować mojego bloga to zapraszam :) Adres bez zmian :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jest ostatni do pozowania! Ale są i na to sposoby :D

      Usuń
  2. u nas też wygoda musi być...nie rozumiem po co nakładać sztywne jeansy do przedszkola

    OdpowiedzUsuń
  3. u nas dokładnie tak samo - przede wszystkim wygoda, a moda na drugim miejscu. Modnie z reguły ubieramy się w weekendy jak gdzieś wyjeżdżamy:)
    też kupuję ubrania w H&M, Pepco, Lidlu, ale lubię jeszcze Reserved.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reserved mamy tuż obok H&M, zawsze wchodzę, podoba mi się kilka rzeczy i... Idę do H&M, żeby zobaczyć czy nie ma jeszcze tam czegoś fajnego. I oczywiście kupuję w H&M zapominając o tych wcześniejszych rzeczach :/ Życie kobiety jest takie ciężkie haha :D

      Usuń
  4. My ubieramy wygodnie. Bez guzików i sznurowania. Młody przedszkolak musi umieć samodzielnie sie rozebrać i ubrać. To najważniejsze. No i cienko bo w p-kolu grzeja juz:) pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dopiero zaczynają grzać, więc rano dzieciaczki mają jeszcze stosunkowo chłodno. Natomiast po zabawie wszystkie już mocno zgrzane :P

      Usuń

Subscribe