Domowa apteczka przedszkolaka

10:59


Fabi chory. Zaczęło się od niezidentyfikowanej gorączki, potem wyszło zapalenie krtanii i dalej nie przechodzi. Od wtorku kisimy się w domu. Zawartość domowej apteczki ciągle na wierzchu, więc stwierdziłam, że pokażę Wam co aktualnie w niej posiadamy. Może podłapiecie coś czego nie macie i u Was się sprawdzi? :)


Oczywiście nie pokazuję tutaj rzeczy, które stosujemy według zaleceń pulmunologa, czyli odczulacza (syrop Aerius) oraz inhalacji - u nas jest to na zmianę Nebbud i Pulmicort. Całą resztę widać na zdjęciu. Nie jest tego dużo, aczkolwiek te produkty staram się zawsze mieć w apteczce. W końcu choroby lubią wychodzić wieczorami i na weekendach.


Przy przeziębieniu 
Gripovita Junior. To taki 'must have' w mojej apteczce. Są to saszetki do rozpuszczania i picia w formie herbatki. Przetestowałam je najpierw na sobie, w momencie kiedy dopadło mnie przeziębienie, a karmiłam piersią. Ekspresowo postawiły mnie na nogi. Dla dorosłych są dostępne zwykłe oraz forte, a dla dzieci Junior od 3 roku życia. Mają fajny skład (koncentrat malin, koncentrat czarnej porzeczki, suchy ekstrakt z owoców czarnego bzu, witamina C, bioflawonoidy cytrusowe, siarczan cynku), więc nie mam obaw, aby podawać je dziecku. Zawartość saszetki zawsze dodaję do ciepłej (nie gorącej!!) wody, aby nie stracić cennych właściwości. Polecam, bo zawsze stawiają nas na nogi :)


Na rozgrzanie
Vapour Rub. Zwykła maść rozgrzewająca, która pomaga nam przy katarku. Nie ma bardzo mocnego zapachu, więc bez obaw smaruje nią klatkę piersiową i plecy Fabiego. Dodatkowo zawsze przy chorobie smaruję nią wewnętrzną część stopy i ubieram skarpetki. Nie grzeje jakoś bardzo nachalnie, dlatego ją bardzo lubię.


Zbijanie gorączki 
Niezastąpiąny jest tu duet ibuprofenu i paracetamolu. U nas jest to w formie skoncentrowanej, czyli Ibum Forte i Pedicetamol. Mniejsza dawka, więc dziecko mniej musi spożyć. Dla nas to ważne, bo Fabi nie chce w ogóle pić lekarstw i zawsze toczę z nim ogromną walkę. 


Bolące gardło 
Pani w aptece poleciła nam Lipomal. Ja go Wam nie polecam, skład jest okropny. Na chwilę obecną mamy tylko ten syrop w razie W, aczkolwiek wolę przygotować domowy i zdrowszy syrop z cebuli. Na pewno zastąpię go czymś o lepszym składzie np. znanym syropkiem prawoślazowym. Dla nas Lipomal to niewypał, bo nie działa...


Wspieranie odporności 
Od roku z powodzeniem stosujemy syrop Sambucol. Jest to syrop z wyciągiem z czarnego bzu, który używa się w profilaktyce grypy, przeziębienia i wspierania odporności. My stosujemy go w momencie, gdy ktoś jest chory w domu, wtedy Fabiś dostaje po jednej łyżeczce dziennie, oraz w momentach gdy w przedszkolu choruje więcej dzieci. W momencie przeziębienia stosujemy 2 łyżeczki dziennie, aczkolwiek nie zawsze. Jeśli mam wybrać, to częściej sięgam po saszetki Gripovita. Nie chcę nadużywać tego syropku, żeby Fabi po prostu nie uodpornił się na niego. Póki co obecny system stosowania go bardzo się sprawdza i jestem z niego zadowolona.


Termometr
Po przygodach z termometrami elektrycznymi oraz tymi bezdotykowymi... Stwierdziłam, że wolę sprawdzoną klasykę. Termometr na podczerwień bardzo przekłamywał nam temperaturę, czasami o jeden stopień... Dorwałam więc zwykły termometr rtęciowy i jestem z niego bardzo zadowolona. Kupienie takiego powoli graniczy z cudem, a i ceny są kosmiczne. Ale warto.


Aspirator
Może jeszcze pamiętacie, że kiedyś pisałam Wam o Katarku - aspiratorze, który podłącza się do odkurzacza. Jakiś czas temu chciałam go już wymienić, ponieważ po kilku latach wyglądał nieestetycznie i bardzo zżółkł. W aptece akurat Katarku nie mieli, więc wzięłam jego odpowiednik - Sopelek. Przyznam Wam, że jestem nim miło zaskoczona. Sopelek posiada rurkę do podłączenia do odkurzacza oraz drugą, podobną do Fridy, gdzie rodzic sam ustami może odciągnąć zawartość nosa. W sumie 2w1. Do tej pory jestem z niego bardzo zadowolona, brakuje mi jedynie jakiegoś sprzętu do wymycia samej końcówki, która znajduje się w nosku.


Od czasu do czasu stosujemy również plastry Aromactiv na zatkany nosek, które również są bardzo fajne. Jednakże na chwilę obecną w naszej apteczce ich nie ma, więc ich Wam nie pokazuję :) Tak jak wyżej wspomniałam mamy jeszcze leki, które zostały nam przepisane przez pulmunologa, które są już na wykończeniu (sic!). Przy inhalacjach korzystamy z nebulizatora, więc jeśli jesteście ciekawe - odsyłam do tego wpisu >> klik <<



A jakie leki są w Waszych apteczkach? Macie jakieś sprawdzone lekarstwa, które szybko stawiają dzieciaczki na nogi?

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe