Nasza przedszkolna wyprawka

12:26



Wrzesień już za pasem, czas szykować się do przedszkola. W zeszłym roku nas to ominęło, ale w tym Fabi zaczyna swoją przedszkolną przygodę. Codziennie wypytuje czy to dziś idzie do szkoły i jest bardzo rozczarowany, że jeszcze nie czas :) W związku z tym całym przedszkolnym zamieszaniem potrzebna nam była przedszkolna wyprawka. Każde przedszkole rządzi się swoimi prawami wyprawkowymi, dlatego dzisiaj pokażę Wam, jak to wygląda u nas.



Plecak

W sumie bardziej gadżet dla Fabisia, który jest symbolem szkoły. Plecak w większości będzie nam służyć do transportowania ciuchów na zmianę, wody, czy akcesoriów, które w danym dniu będą dzieciaczkom potrzebne. Plecaka nie kupowaliśmy. Mamy ich w domu 5. Cztery z nich Fabi dostał w prezencie, jeden miał kupiony do żłobka. Na zdjęciu widzicie jeden z nich, Fabisiowe dwa ulubione motywy połączone w jeden - Angry Birds i Star Wars. Do tego jest pakowny, a nie duży. Na ten rok z pewnością wystarczy :)

Kapcie

Z kapciami miałam nie lada problem. Fabi ma jeszcze troszkę problemy z samodzielnym ubieraniem butów, a większość w jego rozmiarze (wielkiej stopy), jest już dla dzieci, które radzą sobie z trudniejszymi zapięciami. Dodatkowo zależało mi, aby buty były wygodne i elastyczne. Na szczęście się udało. Buciki kupiłam w Deichmann w całkiem przystępnej cenie. Są elastyczne i łatwe do samodzielnego ubierania. Może i urodą nie grzeszą, ale nie o to w nich chodzi :)


Akcesoria

Z dodatkowych rzeczy w naszym przedszkolu wymagane są jedynie... chusteczki. Takie widoczne na zdjęciu, które są wyjmowane z pudełka. Dzieciaczki mają zawsze jedno opakowanie na wierzchu i mogą do woli z nich korzystać. Dodatkowo kupiłam Fabiemu fartuszek, do prac plastycznych. Nie wiem czy się przyda, ale wolę żeby był niż później na gwałt szukać :) Kupiliśmy również worek na ciuchy do zmiany. Nie był wymagany, bo w szafkach są wieszaki. Wolę jednak mieć wszystko spakowane i ochronione od kurzu. Oczywiście worek wybrany przez Fabisia z jego ulubionym bajkowym bohaterem - Jake'm i piratami z Nibylandi.


A co z resztą?

Pewnie się zastanawiacie teraz co z kredkami, blokami, farbami i innymi akcesoriami papierniczymi. Nasze przedszkole podchodzi do tego w bardzo "ludzki" sposób. Na zajęcia będą uczęszczać różne dzieciaczki. Ich rodzice będą się różnić majętnością, tak właśnie było gdy chodziliśmy do żłobka. Dlatego nie ma, że ktoś ma lepsze, a ktoś gorsze. Raz na semestr ma być składka w wysokości 30 zł na potrzebne artykuły. Wszystkie dzieci będą z nich korzystać. Dla mnie to super pomysł. Nie ma tutaj wywyższania, że ktoś ma super drogie, wszystkie dzieci będą mieć to samo i ograniczy to zazdrość oraz podkradanie. Podobnie sytuacja będzie wyglądać z ręcznikami do rąk. Kiedyś każde dziecko miało swój przyniesiony z domu, teraz wszystkie dzieci będą mieć swój przedszkolny, taki sam jak innych dzieci. To bardzo fajne, bo żadne z dzieci nie będzie czuło się gorsze, że czegoś nie ma.
Jedyną rzeczą, która stoi pod znakiem zapytania jest kwestia mycia ząbków. Do tej pory dzieci po śniadanku chodziły myć samodzielnie ząbki. W tym roku ma to być przedyskutowane z rodzicami, czy wyrażają chęć na to. Nasza pani wychowaczyni powiedziała nam, że jest dobrej myśli w tej sprawie :) Szczoteczki oraz pasty mamy w domu, także zostanie nam tylko dokupienie kubeczka. I to wszystko :)


A jak wyglądała Wasza wyprawka?

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe