LISTOPAD - CZAS NA NOWE UMIEJĘTNOŚCI

11:48

Listopad był zadziwiająco rozwijającym miesiącem. Fabi opanował dwie nowe umiejętności. Jedną starałam się mu pokazać już na wakacjach i jakoś nie łapał, przyszło samo. Druga umiejętność bardzo mnie zaskoczyła, ale o tym w dalszej części notki :)




Jedną z pierwszych nowo nabytych umiejętności jest schodzenie ze schodów normalnym, naprzemiennym krokiem. Jakoś 2 tygodnie temu Fabi trzymany za rękę spróbował zejść normalnie zamiast dostawiając nogę do nogi. Szok, od teraz tylko tak chce schodzić :) Jeszcze woli być asekurowany i trzymany za rękę podczas schodzenia. Ale jaki to komfort i dla niego, że schodzi szybciej i mniej się męczy. Tak, jak wspominałam wyżej, już latem próbowałam mu pokazywać jak się schodzi normalnie, ale nóżki krótkie, nie dawał rady. Teraz podskoczył wzrostowo i w końcu możemy się pochwalić tą umiejętnością :)

Druga umiejętność. Przyznam Wam, że długo nie dawałam Fabiemu do rąk nożyczek. Bałam się zdewastowanych, pociętych rzeczy oraz tego, że zrobi sobie krzywdę. Usłyszałam jednak, że większość dzieci w tym wieku pięknie wycina, więc postanowiłam się przełamać. Dałam dziecku nożyczki i kazałam wycinać. Najpierw się złościł, bo nie wychodziło, bo nie umiał trzymać nożyczek. Było mu wygodnie ciąć, kiedy ja trzymałam kartkę, a on trzymał nożyczki dwoma rączkami. Później kładł kartkę na stole, żeby wystawała poza stół i sam próbował ciąć. Kilka dni temu, zaczął trzymać nożyczki w jednej ręce. Jeszcze dość nieporadnie, bo kciukiem i środkowym palcem, ale kartka była już w jednej ręce, a nożyczki w drugiej. I tak powoli, powolutku nauczył się wycinać. Najbardziej polubił wycinanie "tóntontów", czyli trójkątów :)

Matka puchnie z dumy!


Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe