FABISIOWE ROZMÓWKI - MYSZKA

16:33

Dzisiaj mam dla Was scenę, która wydarzyła się całkiem niedawno. Mocno zapadła mi w pamięci, jednak chcę ją spisać, żeby kiedyś opowiedzieć ją synkowi :)



Chodzimy sobie, jak co rano z psem wokół bloku. Przy samym bloku jest taki malutki betonowy "chodniczek", jak ja to nazywam. Fabiś bardzo lubi tamtędy chodzić, w szczególności podczas deszczowej pogody. I tak dzień jak codzień, ja stoję z psem obok drzewa, a Fabi idzie tym swoim chodniczkiem. W pewnym momencie:
- Mama patrz! Myszka! Chodź ją obudź muzyką, bo śpi
Stoję zdziwiona i pytam, jaka znowu myszka.
- Chodź mamo, zobacz jak myszka śpi. Musisz ją obudzić.
Podchodzę do Fabisia, patrzę... A tam leży zwierzak, podobny do myszoskoczka, albo jakieś świnki morskiej. Patrzę a on ma długi obślizgły ogon. SZCZUR. Ale syn niezrażony chciał, żebym myszkę obudziła. Szczur na szczęście nie był żywy, aczkolwiek rzeczywiście wyglądał, jakby spał :P

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe