NASZ BALKON, CZYLI JAK PRZYOZDOBILIŚMY NASZ KĄCIK

17:32

Sezon kwiatowy w pełni, więc postanowiłam w tym roku troszkę zaszaleć z kolorami na balkonie. Obkupiłam się na targu, troszkę sama posiałam i jestem ciekawa jak to wszystko będzie w tym roku wyglądać. Notka ma za zadanie być odprężająca i cieszyć oko. Bo kwiaty są przecież tak piękne :) Zapraszam Was więc dalej, do obejrzenia zdjęć :)




W zeszłym roku moje plany balkonowej uprawy nie wyszły. Pomidorom spaliło liście, a kwiaty zgniły od bardzo deszczowego lata. W związku z tym w tym roku uparłam się, żeby mieć ładny i kwitnący balkon. Rozpoczęłam od wertowania, cóż mogę posadzić na naszym południowo-zachodnim balkonie. Taki balkon jest dość problematyczny, bo do południa jest zacieniony, ale potem następuje po prostu sahara i aż do wieczora jest na nim po prostu gorąco. Wiele kwiatów albo tego nie wytrzymuje, albo rozrasta się tworząc ogromne i brzydkie haszcze wygięte w stronę słońca (przeżyliśmy to kiedyś ze Złotym Deszczem). Na internetach wyczytałam, że na balkonie umiejscowionym tak jak nasz dobrze rośnie m.in. Pachnący Groszek, więc kupiłam nasionka i je wysadziłam. Jestem ciekawa czy zakwitnie, bo rosnąć rośnie, ale czy z niego coś będzie? Dodatkowo próbuję jeszcze raz z pomidorami koktajlowymi. Wsadziłam je w ziemię, kilka się przyjęło i rośnie. Pytanie znowu czy urośnie i coś z nich będzie :D Je również siałam z nasionek, odmiana Malinowy Kapturek. Kupiłam także klasyczne, stojące Pelargonie oraz jakieś białe 'kwiotki', które Pan sprzedający polecił mi jako przerywnik w pelargoniach (które same jakoś były babcine dla mnie). I tak kwitną sobie i pachną, a ja cieszę oko :) Teraz jeszcze tylko zostało odmalowanie balkonu i będę na prawdę zadowolona :)






A Wy sadzicie jakieś roślinki na balkonach? Dajcie znać w komentarzach :)

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe