KOSMETYCZNE NOWOŚCI, CZYLI CO MNIE SKUSIŁO PODCZAS PROMOCJI -40%

17:14

Dzisiaj przygotowałam dla Was notkę kosmetyczną. Chyba każdy teraz pisze o odbywających się promocjach w Naturze, Rossmanie i Hebe. Ja skorzystałam z promocji Natury na -40%, ponieważ denerwują mnie rozpaćkane kosmetyki w Rossmanie. Także jeśli jesteście ciekawe co dokładnie kupiłam (a zrobiłam sobie zapas na cały rok ;)) to zapraszam na dalszą część notki.


W zakupionym zestawie tylko kredki do oczu są produktem, który znam i lubię. Resztę będę sobie na spokojnie testować. Skończył mi się zarówno tusz, jak i róż oraz bronzer, więc zmuszona byłam do kupienia czegoś. Postawiłam na kosmetyki niskopółkowe i póki co jestem zadowolona. Co dokładnie kupiłam?



Essence Kajal Pencil. Mam już dwie w swojej kolekcji i jestem z nich bardzo zadowolona. Tym razem postawiłam na letnie kolory. Turkus to kolor 25 Feel the mari-time, natomiast niebieski to kolor 26 Beach bum. Bardzo lubię kredki z tej serii, ponieważ nie podrażniają mi oczu, a także trzymają się cały dzień bez odbijania. Do tego cena jest rewelacyjna, to tylko 5 zł bez zniżek!


Bell Glam&Sexy Mascara. Mój ulubiony tusz z Wibo zaczął mi podrażniać oczy, więc szukałam czegoś godnego na zastępstwo. Skusiłam się na tusz Bell. Jeszcze nie mogę napisać, czy było warto. Natomiast podoba mi się jego silikonowa szczoteczka oraz ładne, klasyczne opakowanie. Cena też fajna, 10 zł.


Róż i bronzer. Mój ulubiony limitowany róż Essence został mi brutalnie zabrany :D Natomiast kupiony wcześniej bronzer powodował wysyp zaskórników. Toteż postanowiłam już jakiś czas temu sprawić sobie coś nowego. Bronzer ma w internecie wiele pozytywnych opinii, więc nie wahałam się przy wyborze. To Essence Sun Club w kolorze Blondes do jasnej karnacji. Róż, tutaj szukałam czegoś ciepłego, brzoskwiniowego. Nie jest to do końca taki kolor jaki chciałam (ciut za mało brzoskwiniowy), aczkolwiek na policzkach wygląda bardzo ładnie. Wybrałam Sensique Matt Rouge w kolorze 203.

I tak właściwie są to u mnie zapasy na cały rok (oprócz tuszu :)). Cieni nie używam, podkład służy mi bardziej jako korektor... Czysty minimalizm :) A za wszystkie te kosmetyki zapłaciłam ok. 26 zł. Cudo, prawda?

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe