TYDZIEŃ W ZDJĘCIACH + HISTORIA O TYM, JAK ZANIEMOGŁAM PO WIZYCIE U DENTYSTY

23:54

Ten tydzień miałam całkowicie inaczej rozplanowany. A tu 15 minut wystarczyło, żeby mnie ścięło z nóg na 2 dni. Wszystko to przez wizytę u dentysty, więc tym bardziej jest to dla mnie mały szok. Bo wizyta była planowana. Ale o tym co się dokładnie wydarzyło przeczytacie dalej.


Sezon chorobowy w pełni. Moją siostrę złapało zapalenie krtani, dostała nebulizacje. "Fafiś" też musiał się inhalować ;) A pomyśleć, że jak trzeba było, to taki chętny nie był.


Fafisiowy abus. Drugie autko do kolekcji z marki Siku. Teraz syn zbiera kasę do skarbonki i jak uzbiera, to chodzimy do sklepu i sam wybiera zabawkę. W spożywczaku nie chce już żeby kupować mu słodycze, kinderki, bo zbiera "tase na ato" lub "iwoziaja" ;) Ekonomicznie.


Ni z gruchy ni z pietruchy sypnęło śniegiem. Na szczęście dziś było już 12 stopni, aczkolwiek odczuwalna była w okolicach 18 stopni. Wiosna idzie :D


Z poszukiwaną Barbarą Ś. Zrobiłam Basi mały psikus. Weszłam na gazieta.pl i wygenerowałam artykuł o tym, że ukradła i rozbiła radiowóz policyjny oraz pół nocy podszywała się pod policjantkę. Następnie opublikowałam na jej fejsie. Śmiechu co nie miara, tym bardziej, że sporo osób się nabrało :D





Selfie :D przed dentystą. Z zębem tym miałam perypetie od początku 2012 roku. Jeszcze w ciąży jedząc pewnego dnia hot doga poczułam okropny ból w górnej piątce. Bolało mnie 2 dni, więc całe 2 dni byłam na lekach. Poszłam do dentysty, okazało się, że jest niewielka dziura. Po jakimś czasie ząb znowu zaczął boleć, więc leczyłam kanałowo. W tamtym roku ząb się ukruszył i zostało tylko 1/4 korony zęba, więc miałam go odbudowanego na ćwieku. Niestety mam alergię na wiele stopów metali (w tym złoto) i moje ciało odrzuciło ćwiek, a ząb się wysunął. W piątek na fotelu dentystycznym okazało się, że nie da rady odbudować go na ćwieku, więc trzeba korzeń wyrwać i jedyną alternatywą jest teraz most porcelanowy. No to rwałam. 5 minut i po sprawie. Niestety po pół godzinie krew nadal leciała, po 2 godzinach to samo. Poszłam na pogotowie stomatologiczne i założono mi jakąś gąbkę, która miała zatamować krwawienie. Gdyby miało w ciągu 2 godzin nie ustąpić, to czekało mnie szycie. W jakiś sposób dotarłam do domu i położyłam się spać. Po drzemce krew nadal leciała i już miałam iść na to szycie... Ale stał się cud i po łącznie 6ciu godzinach ustąpiło! Ale szczęka boli mnie po dziś dzień :/ Tragedia.... Pierwszy raz miałam taką przygodę.




Mój aniołek w tym czasie siedział cały czas grzeczniutko, sam się bawił. Wycałował mi twarz, wyoglądał, że krew leci... A potem kazał iść do doktora, żeby dał mi zastrzyk i żeby przeszło. Kocham go nad życie. Taki mój mądrala malutki.




Świętowaliśmy imieniny baby Aty. A babcia zrobiła rewelacyjne sałatki, więc ścigamy ją o przepis i Wam wrzucimy na bloga :)




Moje dziecko jest mega gościnne! Rozsiadł się wśród tłumu gości, a mi kazał wyjść z pokoju :D Śpiewał, tańczył, bawił się. Imprezka przednia, mamy nie potrzebował :P W końcu przyciął komara na kanapie i zabrałam go do spania :) A nawiasem mówiąc coraz częściej rezygnuje z dziennej drzemki.


Od rana opowiadał, że idzie po lody. Nie wiem skąd mu się to wzięło :) Ale poszliśmy do cukierni, zobaczył, że są... i tak prosił, że nie dało rady nie kupić. Oczywiście ciepłe lody, żeby nie było, że o tej porze roku na polu zjadamy takie zimne :D




Nowe hybrydki. Mat, błysk i delikatny akcent złota. Uwielbiam ciemne kolory na paznokciach.


A jak Wam minął ten tydzień? :)





Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe