TYDZIEŃ W ZDJĘCIACH. CZUĆ JUŻ WIOSNĘ :)

00:02

Z jednej strony mam wrażenie, że ten tydzień obfitował we... wszystko. A z drugiej strony był jednak dość luźny. Czy to oznaka przesilenia wiosennego? Chyba tak, bo energii mi brak. Niech to szybko minie ;) Jeśli jesteście ciekawe jak minął nasz tydzień, to zapraszam na kolejną porcję zdjęć.




Ten tydzień obfitował przede wszystkim w blogowe zmiany. Jak zauważyłyście zmienił się cały szablon. Nadal zostaję przy białym tle, jednak pojawiły się lawendowe dodatki. Zmiana czcionek, zmiana gadżetów. Bardziej czytelne kategorie. Mam nadzieję, że łatwiej będzie Wam znaleźć potrzebne informacje. Podoba mi się teraz wszystko oprócz nagłówka. Dalej nie mogę dojść do tego, co bym chciała w nim widzieć (jestem niezdecydowana :D)


Kubek z włóczykijem znalazłam przypadkiem na "internetach", jest uroczy. Przypomina mi dzieciństwo i czasy dobranocki, gdy czekałam na Muminki i Gumisie :) do kupienia TUTAJ klik

 Selfie musi być :) Powoli przekonuje się do obecnej długości włosów. Jednak z utęsknieniem czekam aż odrosną 


Rysuje "jobaki". Wszędzie są te jego robaki ;) Jakaś fascynacja. Ale na ulicy boi się każdego owada..


Selfie w "abusie" czyli autobusie. Pojechaliśmy do lekarza. Nawrót alergii, pylą drzewa. Śpik po pas jak tylko wychodzimy na spacer...


Widziałyście nową Dorę? Zamiast plecaka ma smartfona i bransoletkę O.o pierwszego dnia rano Fabiś popłakiwał za Butkiem... Po co na siłę upiększać coś, co dzieci tak lubią? Chyba nie zrozumiem tego fenomenu.


Buziaczki muszą być :D 


Zamiast Dory... Teletubisie. Koniecznie w towarzystwie Po i Dipsi :)


Bawiliśmy się w ogrodników i rozsadzaliśmy stokrotki. Jedna taka skrzyneczka powędrowała jako prezent.


Na co komu słodycze, jak można jeść taki pyszny i zdrowy... popcorn :D Dziecko szczęśliwe, widać prawda? :D


Zastałam wczoraj synowe selfie w telefonie ;)


Taki mały złośliwy człowieczek... Ale taki kochany! Ostatnio przechodzi samego siebie pod względem dokuczania, bicia, ogólnej agresji do każdego (nie wiem czemu??). Mam go czasami dość... A potem patrzę na takiego śpiocha i myślę, jak tu go nie kochać?

A jak minął Wasz tydzień?

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe