CZY WARTO ZROBIĆ SOBIE MANICURE HYBRYDOWY? CZYLI KILKA SŁÓW O TEJ METODZIE MALOWANIA PAZNOKCI

13:46

Dzisiaj kilka słów o bardzo popularnej ostatnio hybrydowej metodzie malowania paznokci. Noszę takie paznokcie od września, więc mogę Wam cokolwiek na ich temat przybliżyć. A opinia mamy, jest dla drugiej zabieganej mamy chyba najlepsza :)

Od razu na wstępie przybliżę Wam moje paznokcie. Płytkę paznokcia mam bardzo tłustą. W związku z tym każdy, dosłownie każdy lakier pomimo użycia bazy i topu utrzymuje mi się maksymalnie 2 dni. Do tego bardzo długo wszelki manicure schnie na moich paznokciach. Niestety taka ich uroda, nauczyłam się z tym żyć :D

Już w czasach technikalnych troszkę eksperymentowałam z tym, jak przedłużyć trwałość czegokolwiek na moich pazurach. Próbowałam z żelami robionymi u kosmetyczki, ale już 3go dnia pojawiły się zapowietrzenia i 80 zł szlag trafił. Zniechęciło mnie to bardzo. Potem kolejna próba z frenczami żelowymi, na studniówkę. Robione na tipsie trzymały mi się 2 miesiące! 

Tym razem jednak kusiły mnie hybrydy, które tak bardzo nie niszczą płytki. I rzeczywiście, dobrze wykonany manicure trzyma mi się aż do ściągnięcia. Chociaż zazwyczaj nudzi mi się po 2 tygodniach i chcę czegoś nowego :)

Manicure wygląda perfekcyjnie. Nie ma odprysków czy odgnieceń, a lakier lśni niczym tafla lustra przez cały okres, gdy jest na paznokciach! To duża oszczędność czasu i pieniążków, więc jest fajną opcją dla zabieganych mam, które chcą ładnie wyglądać (bo dłonie wyglądają bardziej kobieco, gdy paznokcie są ładne i perfekcyjnie pomalowane :))

Paznokcie od kilku miesięcy wykonuję sama. Dla mnie to najlepszy wybór, bo znam sama siebie najlepiej. Dodatkowo mam bardzo unerwione palce pod płytką, więc tylko ja wiem na ile mogę zmatowić płytkę, jak gruba ma być warstwa lakieru, żeby paznokcie nie bolały pod lampą, czy sam fakt, że muszę no po prostu muszę mieć perfekcyjnie pomalowane paznokcie bez zalanych skórek. I nie będę zapominać o fakcie, że lubię dłubać i malować, a przed ciążą chciałam zostać kosmetyczką i nawet robiłam szkołę w tym kierunku :)

Koszt takiego manicure? Zaczyna się od 50 zł. Najlepiej jest go wykonywać w sprawdzonym salonie kosmetycznym, lub u certyfikowanej osoby, która wykonuje taki manicure w domu. Nie polecam wyboru osoby, która robi tanio. Bo tanio w większości równe jest złej jakości. Często te tanie "stylistki" używają pseudo hybryd i piłują warstwy żeby je ściągnąć (a hybrydy się odmacza!), a do tego nie mają wiedzy o tym, kiedy nie można wykonywać zabiegów na dłoniach, nie dezynfekują sprzętu itp. Nie warto ryzykować zdrowiem, lepiej dopłacić i mieć pewność, że zajmuje się nami profesjonalistka.

Jak ze zdejmowaniem i niszczeniem paznokci? Tak jak wspomniałam hybrydy odmacza się w specjalnym płynie na bazie acetonu, a następnie ściąga drewnianym patyczkiem lakier. Paznokcie i skórki są po tym w nienaruszonym stanie. Nie niszczą się tak jak po tipsach, żelach, akrylach. Oczywiście w niewielkim stopniu paznokcie są niszczone, bo trzeba je delikatnie matowić, jednak nie jest to zauważalne. Po prostu raz na kilka miesięcy warto zrobić sobie kurację naprawczą np. manicure japoński.

Paznokcie pod hybrydami delikatnie mi stwardniały. Łatwiej też je zapuścić, ponieważ hybryda daje większe utwardzenie płytki. Przestały pękać i rozdwajać się, więc jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie osiągnęłam.





Słyszałyście o tej metodzie? A może robiłyście sobie już hybrydy? Dajcie znać w komentarzach :)

Dajcie też znać, czy interesuje Was poradnik jak samemu wykonać hybrydy w domu :)

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe