TYDZIEŃ W ZDJĘCIACH, CZYLI KONIEC FERII

00:20

Nie wiem czy to ta zima tak męczy, czy o co chodzi. Ale wieczorami padam. Ta notka tworzy się już drugi dzień i ciągle odkładam to na bok. Czy tylko ja tak mam ostatnio? Chociaż słońce za oknem, to ja jakaś bez werwy, sił i ochoty na cokolwiek :/


Antybiotykoterapia w końcu za nami. Udało nam się wyleczyć w końcu Fabisia. Po prawie pół roku zaflegmienia! Moje podejrzenia się sprawdziły i bardzo cieszę się, że nalegałam na wprowadzenie leków. Ale nie zdradzam teraz nic więcej, bo napiszę o tym w osobnej notce. Najważniejsze, że Fabiś w końcu wraca do formy.





Od kilku dni jest istny szał na garaż, który Fabiś dostał... pod choinkę. Wtedy nie zrobił na nim wrażenia i nawet zastanawiałam się po co właściwie już go kupowałam. Ale teraz Fab bawi się nim codziennie. Jak widać inwestycja się sprawdziła. Z czasem :D




Wieczorami przy inhalacjach konieczne były baje na komputerze. Królewicz bardzo lubi oglądać Małe Królestwo Bena i Holly. A ja oglądam razem z nim. Bardzo fajna i ciekawa bajka :)




Słońce za oknem skusiło mnie na wiosenne porządki w garderobie syna. Okazało się, że ma 7 par butów na wiosnę :P A za małych chyba z 30, tak samo ciuchy... 




Od kilku dni testuję nowy tusz. Macie ochotę na kosmetyczne wpisy z recenzjami? Dajcie znać w komentarzach :)


Rano koniecznie musi być kakao (kokokoo) i parówki z titom (lub nowa nazwa ciupem) ;) A pomyśleć, że tak chciałam żeby parówek nie jadł. Ale cóż począć, jak sama je lubię :P




Uwielbiam nasze leniwe popołudnia <3




Nowe hybrydziaki. Wzięło mnie na niebieski metalik, chociaż kusiło też klasyczne wino :) 




Koniec laby. Ferie się skończyły. Zaczynam 4 semestr. Prowadzący mój licencjat wybrany. Zaczynają się sympozja dyplomowe. Czas myśleć nad tytułem pracy licencjackiej. A w głowie pustka. 


A jak Wam minął tydzień? :)

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe