Coś dla mamy - KOSMETYCZNIE - pielęgnacja

15:05

Dawno nie było tu żadnej notki dla mamy, a może bardziej dla kobiety :) Dlatego czas to nadrobić. Może nowy rok będzie sprzyjał zmianom i takich notek dla mam pojawi się tu więcej? Koniecznie dajcie znać czy chcecie takie notki!





Dzisiaj przychodzę do Was z notką dotyczącą mojej aktualnej pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Temat jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ jeszcze latem 2014 roku walczyłam z ogromnym wysypem niedoskonałości, pod postacią wyprysków podskórnych na policzkach. Długo szukałam winowajców, długo też szukałam dla siebie odpowiedniej pielęgnacji, która pomogłaby mi skórę okiełznać. Bo po ciąży moja mieszana skóra zamieniła się we wrażliwą, miejscami suchą. Także pielęgnacyjnie musiałam iść w zupełnie innym kierunku i skupić się na nawilżeniu.
Sprawcą moich problemów skórnych okazała się być parafina, która inaczej w składach jest nazywana olejem mineralnym. Mi na twarzy robiła spustoszenie, więc kupując kosmetyki zaczęłam skupiać się na tym, żeby substancji tej nie było. Jak więc wygląda moja pielęgnacja?

Płyn micelarny 3w1 owies firmy Green Pharmacy (Natura)
__________________________________________________

Płyn ten służy mi jako produkt do demakijażu i tonik. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie lepi się, jest bardzo wydajny (zużycie od ponad pół roku, przez 3 kobiety (!) jest minimalne). Nie podrażnia mi powiek, chociaż czasami przy nieuważnym demakijażu gdy dostanie się pod powieki, to lubi piec. Ale z pewnością kupię kolejną butlę, gdy ten się skończy :)

Pasta do głębokiego oczyszczania seria Liście Manuka firmy Ziaja (apteka)
__________________________________________________

Bardzo dobry peeling o drobnych ziarenkach. Dobrze oczyszcza skórę, zostawia ją mocno oczyszczoną, aż piszczącą. Do tego przyjemnie chłodzi. Cena bardzo sympatyczna, bo nie całe 8 zł. Używam raz na 1,5 tygodnia. Wmasowuję w wilgotną twarz, czekam 2 minuty i zmywam ciepłą wodą ponownie wykonując masaż twarzy.

Delikatne mleczko myjące firmy Cien (Lidl)
__________________________________________________

Ma konsystencję mleczka do demakijażu. Używam go raz na kilka dni wieczorem, gdy czuję, że moja skóra jest bardzo sucha. Daje na twarzy taki tłusty film, podobny do tego po użyciu tłustego kremu. Nie używam go zbyt często, aby nie zapchać porów.

Żel z peelingiem oczyszczającym seria Liście Manuka firmy Ziaja (apteka)
__________________________________________________

Kolejny bardzo dobry produkt z serii Liście Manuka (inne u mnie się nie sprawdziły). Żel ten rewelacyjnie poradził sobie u mnie z zaskórnikami. Dobrze myje i oczyszcza twarz, ma delikatne drobinki peelingujące. Jest bardzo wydajny (zużycie od lata 2014 sięga pod napis Ziaja na butelce, korzystam z niego wraz z siostrą). Cena przyjemna poniżej 8 zł. Myślę, że to właśnie ten żel pomógł mi poradzić sobie w końcu z wysypem, który się u mnie pojawił. Z pewnością kupię gdy się skończy, dokupię jeszcze sam żel bez peelingu, którego jestem bardzo ciekawa.

Krem rumiankowy nieperfumowany firmy Ziaja (drogeria)
__________________________________________________

Bardzo dobry krem nawilżający. Nie ma w składzie parafiny, więc mnie nie zapycha. Jest dość wydajny, a przy tym tani jak barszcz (dałam za niego mniej niż 5 zł). Z chęcią będę do niego wracać, ponieważ jest łatwo dostępny, nawet w osiedlowych sklepach.

Kremu na zimę niestety nie mogę polecić, ponieważ jeszcze nie znalazłam żadnego, który sprostałby moim oczekiwaniom... 

A Wy jakich kosmetyków używacie do pielęgnacji? Może macie swoje perełki, które możecie polecić? Chętnie się z nimi zapoznam :)

Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe