Zabawy z dwulatkiem - kąpiel

15:52

Kąpiel. Jeszcze nie tak dawno na myśl o niej cierpła mi skóra. Dlaczego? Chyba większość dzieci po drugich urodzinach przechodzi kąpielowy bunt i czynność ta przypomina batalię między rodzicem a dzieckiem, przy wyjącej syrenie pod postacią małego człowieczka. Po czym łazienka przypomina pole bitwy ;)

Na szczęście ten okres już za nami (ufff...) i kąpiel w końcu jest relaksem dla nas obydwojga. Jednak sama kąpiel i mycie są dla dziecka nudne, więc trzeba w trakcie zapewnić jakieś atrakcje. Oprócz zwykłego przelewania wody kubeczkami czy też napełniania pustych butelek po kosmetykach wodą :D posiadamy także zabawki kąpielowe.

Zabawki wymieniam dość często, ponieważ w wilgotnej łazience guma jest świetnym siedliskiem dla pleśni, której z zabawek tego typu pozbyć się nie da. Dlatego wolę mniej wydać na gumowe kaczuchy, za to często je wymieniać. I przyznam szczerze, że ciężko trafić na dobrą jakościowo zabawkę w niskiej cenie. Mieliśmy już do czynienia z takimi, gdzie farbka po pierwszym myciu spłynęła zabawce z oczek i wyglądała jak postać z horroru 😱 Zabawki ze zdjęcia na szczęście moje wymogi spełniają, ponieważ nie farbują, są stosunkowo tanie (ok. 21 zł), a do tego są ładne. Jest to wyrób firmy BabyOno, którą z pewnością kojarzycie :)

A jak się bawimy podczas kąpieli? Pokazuję Fabisiowi dźwięki, które poszczególne zwierzątka wydają, myjemy części ciała zwierzątek a następnie powtarzamy wszystko na dzidziolu. Napełniamy też zwierzątka wodą, po czym zawsze tłumaczę Fabiankowi, że zwierzątka robią siusiu (myślę, że to fajny wstęp do nocnikowania).

Zabawki tak umilają nam kąpiel, że często kończy się ona protestami. Ale woda zimna, paluszki pomarszczone, więc nie ma zmiłuj. Najważniejsze, że kąpiel zaczęła sprawiać przyjemność :)





Zobacz również

0 komentarzy

Subscribe