Czym się myjemy? Czyli troszkę o pielęgnacji - Facelle Intim

16:07

Długo szukałam "myjadła", które sprosta moim wymaganiom w kwestii mycia siebie i dziecka. Szukałam czegoś o przyzwoitym składzie, co mnie nie uczuli i nie podrażni. I tak jak z synem było dość prosto, bo uczuleń nie ma, to mi po większości płynów i mydeł pękała skóra na dłoniach, ot taki ich urok. 

Jakiś czas temu na blogach wyczytałam o płynie do higieny intymnej Facelle. Spróbowałam. Od tamtej pory zawsze stoi w mojej łazience. Myję w nim zarówno siebie, jak i syna. I nie służy nam on tylko jako płyn do higieny intymnej :) 

Płyn ten ma bardzo fajny skład - bez PEGów (czyli emulgatorów), parabenów (czyli konserwantów) i mocnych środków powierzchniowo-czynnych, a także innej chemii i syfów. 

Służy nam do mycia ciała, włosów, twarzy... Taki płyn wielozadaniowy. Do tego ma przyjemną dla portfela cenę, jest łatwo dostępny, wydajny i ma przyjemny, delikatny zapach. Nic tylko kupować :) Polecam Wam i ja!



Skład pięknie opisała i wytłumaczyła Sroka, dlatego zapraszam do jej notki :) 


Facelle Intim
4,99 zł za 300 ml
Dostępny w sieci Rossman

Zobacz również

8 komentarzy

  1. Oho, już wiem co wpadnie do koszyka w rossmannie przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeden produkt, a tyle można nim wymyć :D Teraz jest na promocji po 3,49 zł :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę ten produkt prawdę mówiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, polecam wypróbować :)

      Usuń
  3. Cześc, planuje kupić dla naszego syna (Piotruś, 2 latka) zabawkę, nie chce aby to były jednak kolejne samochodziki czy klocki, których ma już i tak dużo i tylko walają się po mieszkaniu. A szukam raczej czegoś to bardziej oderwie jego uwagę, dlatego zastanawiałem się nad kupnem http://www.bakusiowo.pl/przyjaciel-na-cale-zycie/ - Co myślicie? Warto? Nie jestem pewien czy wytrzyma to dostatecznie długo, czy już po tygodniu odmówi współpracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nic nie zastąpi kontaktu rodzic-dziecko. Lepiej poczytać książeczki niż puszczać audiobooki z misia. Dla mnie miś ma być po prostu przytulanką. Takie my kochaliśmy jako dzieci, nie super-hiper-wypas miśki

      Usuń

Subscribe