Bo od września będzie... inaczej

13:27

1 września będzie inaczej. Czekają nas ogromne zmiany. Już od początku tego roku zastanawiałam się nad jednym z rozwiązań dotyczących opieki nad synkiem, a tak dokładniej zapisem do żłobka. Wcześniej byłam zależna od wszystkich i w sumie od wszystkiego - chorób, humoru i innych mniej czy bardziej ważnych rzeczy. Z duszą na karku poszłam 1 marca zapisać Fabisia. Postanowiłam, że spróbuję, może akurat miejsce się znajdzie dla niego, a ja w tym czasie zdecyduję czy pójdzie czy jednak nie pójdzie. Dziś już wiem, że został przyjęty. Że czeka na niego krzesełko przy którym będzie jadał, że czeka na niego miejsce w szatni ze znaczkiem tylko dla niego, że gdzieś tam na sali jest jego łóżeczko. I w końcu, że czekają na niego koledzy i koleżanki oraz panie, które wymyślą tyle świetnych zabaw i gier, których ja w domu pewnie bym nie miała jak przeprowadzić.

I z jednej strony się cieszę, a z drugiej boję i smucę. Jest jeszcze takim maluszkiem i będzie tam cały dzień beze mnie. A to przecież przy mnie powinien poznawać świat. To ja pierwsza powinnam słyszeć jego nowe słowa i zachwyty nad nowymi umiejętnościami. To ze mną powinien dzielić smutki i radości, to przy mnie powinien zawierać nowe znajomości. Ale niestety nie wszystko da się mieć... Od 1 października znowu będę znikać na całe dnie, a gdzieś synek zostać musi... Nie mogę przecież obciążać rodziny, a tym bardziej kogokolwiek zmuszać do tego, aby został z moim dzieckiem. Wiem tylko, że jeśli Fabisiowi żłobek się nie spodoba, to niebo i ziemię poruszę, aby opiekę jednak miał. I jak trzeba będzie, to zostanie w domu.

Dlatego z jednej strony się chwalę, a z drugiej smucę... Może jednak ta decyzja okaże się być trafna, a Fabiś polubi nowe miejsce? Taką mam po cichu nadzieję. Liczę też, że nowy plan zajęć na studiach będzie nam przyjazny i nie będę musiała znowu siedzieć tam do 22 jak to było w pierwszym semestrze. Trzymajcie za nas kciuki!














Fabiś miał na sobie:
Czapka - Biedronka
Tshirt - Rebel
Legginsy - Cherokee (sh)
Buty - H&M (prezent)

Zobacz również

20 komentarzy

  1. Kibicuję Wam mocno i wierzę, że podołacie. Zaciskam kciuki z całych sił. Nas też to czeka, też rozważam i spraw kilka się poukładać musi. Wtedy i ja się posmucę. Z jednej strony wiem, że tak trzeba i dobrze bo rówieśnicy, a z drugiej... Ciężko odciąć pępowinę. Wytrwałości Misiowa mamsiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Najchętniej wcale nie odcinałabym tej pępowiny. Jeszcze jest maluszkiem :(

      Usuń
  2. Adaptacja do żłobka może potrwać, nawet 2 tygodnie a czasem dłużej, więc nie denerwuj się i nie zniechęcaj jeśli początki będą trudne. Będzie dobrze, trzymam kciuki za Was:)
    kpw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy cały miesiąc na przyzwyczajanie się :) :*

      Usuń
  3. Rozumiem co przeżywasz. Kubuś ma 2lata i 2 mies i od poniedziałku musi iść nie do żłobka, ale do przedszkola, do grupy 2-3 latków. Narazie na tylko 4 h. Boję się czy sobie poradzi. Doskonale więc wiem co przeżywasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabiś też będzie w grupie 2-3 latków :)

      Usuń
  4. Jestem pewna, że Fabiś będzie zadowolony a Ty spokojna. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok! Może pozna swoją przyszłą dziewczynę?! :)

    PS. Te trampki są przeecudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie moja siostra dalej koleguje się z chłopczykiem, z którym poznała się w grupie 3 latków :))

      Usuń
  5. Troszkę Ci współczuję a troszke zazdroszcze . Bo z jednej strony fajnie że miejsce się znalazło, bo z tego co wiem to o takie bardzo trudno w państwowych placówkach ale z drugiej strony Fabiś jeszcze taki mały . Przede mna też niedługo taka trudna decyzja i boję się tego dnia , kiedy nie bede mieć wyboru , przeukrutnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat żłobek niepubliczny, ale ma dofinansowanie :)
      No właśnie męczy mnie to, że jest taki malutki... Najchętniej wcale bym go tam nie dawała...

      Usuń
  6. U nas od września zerówka już przy szkole - trochę się stresuję, ale myślę, że syn sobie poradzi.
    Super zdjęcia, fajny ten Twój synek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerówka to już poważna instytucja :) Trzymam kciuki za synka, pewnie mu się spodoba. Mi się bardzo podobało w zerówce, pierwsza klasa nie była już tak fajna :P

      Usuń
  7. Trzymam kciuki. Troszkę rozumiem , bo Synuś idzie do przedszkola od września - tez mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też czeka to w przyszłym roku jak wrócę do pracy też się boję tej rozłąki na razie o tym nie myślę bo inaczej osiwieję.
    Trzymam Kciuki za Was :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Twój stres, ja go też przezywam, bo Natalka idzie do przedszkola, a ona jest na Nie ;( Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jeszcze nie wie co go czeka... Mam nadzieję że mu się spodoba. Trzymam kciuki za Natalkę :* Może jednak zmieni zdanie, jak zobaczy tyle dzieci :)

      Usuń
  10. Niestety, chyba każda matka to przeżywa. My już w do żłobka chodziliśmy marzec-czerwiec. Teraz Młoda miała przerwę i też strasznie obawiam się powrotu. Tym bardziej, że idzie do innej sali i do innych opiekunek:( Najgorsze są zawsze pierwsze tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymamy mocno kciuki za małego misia !! Moje koleżanki corka była z nami od października do kwietnia kiedy ta wróciła do pracy a nie dostała sie do żłobka , pierwsze tygodnie były ciężkie bo smutno było i mamie i córce . W czerwcu poszła do przedszkola prywatnego , bo ja nie dawałam rady ze względu na ciąże a babć nie mieli niestety. Mała szybko sie przyzwyczaiła do dzieci do przedszkolanek i teraz chodzi tam z radością ;) a 2 lata skończy dopiero w październiku ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe