Zupa marchewkowa

22:55

Od dawna się na nią czaiłam. Z jednej strony miałam ogromną ochotę ją wypróbować, a z drugiej bałam się, że będzie mdła, nijaka, bez wyrazu i bardzo "muląca". O dziwo okazała się być całkiem smaczna i wiem, że chętnie do niej będę wracać, gdy nie będę mieć pomysłu na zupę :)



Zupa marchewkowa


  • bulion
  • 7-8 marchewek
  • pietruszka
  • pół czerwonej papryki
  • makaron zacierka*
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
  • suszona papryka słodka i ostra
  • curry

Gotujemy bulion warzywny bądź mięsny. Obieramy marchewki i kroimy w cienkie plasterki. Pietruszkę obieramy. Wrzucamy do bulionu marchewkę oraz pietruszkę (w całości) i gotujemy do miękkości. Gdy warzywa zmiękną wyciągamy pietruszkę. Paprykę obieramy ze skóry, kroimy i wrzucamy do zupy. Całość blendujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Dodajemy makaron zacierkę i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości. Doprawiamy do smaku ziołami i przyprawami.

*zacierkę można też zrobić na domowy sposób mieszając 2 łyżki mąki z jednym jajkiem i powoli wlewając na gotującą się zupę.
** inspiracją dla tej zupy był lekko zmodyfikowany przeze mnie przepis z bloga Pauli.


Zobacz również

12 komentarzy

  1. ciekawy przepis, muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. marchewkowa najlepsza na rozwolnienia! ;D
    a tak jakoś mi się skojarzyło...
    kremy wolę z grzankami :-) i listkami pietruszki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszce nigdy takiej nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas marchewkowa to ulubiona zupa Oskara tylko ja robię ją trochę inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja robie bardzo podobnie bez majeranku bo nie lubię,ale z dodatkiem imbiru. Pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę przyznać, że nigdy nie jadłam zupy marchewkowej, trzeba kiedyś nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda interesująco, tym bardziej, że uwielbiam duszoną marchewkę i w każdej innej postaci ;) Na marginesie gdy dusza posta zobaczyła zaśpiewała "Marchewkowe o ogrodzie miewam sny/W marchewkowym stanie jest najlepiej mi..." ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię podobna tylko dodaje odrobine imbiru ;) pycha

    OdpowiedzUsuń

Subscribe