Ubytek w mlecznym zębie

14:43

Stało się. Fabiś ma dziurkę w zębie. Pomimo dobrej higieny jamy ustnej nie udało nam się tego uniknąć. 4 marca czeka nas wizyta u dentysty.
Jak to się stało? Sama nie wiem. Codziennie myjemy ząbki 2x dziennie, słodycze je sporadycznie i zawsze po zjedzeniu ma myte ząbki. Soki pija tylko nie słodzone, które rozcieńczam. Dodatkowo myję ząbki kolistymi ruchami, przy dziąsłach myję szczoteczką skierowaną pod kątem 45 stopni, aby dobrze oczyścić zęby przy dziąsłach. Może to genetyka? Sama jako dziecko miałam bardzo kruche i delikatne szkliwo mleczaków, wszystko przez antybiotykoterapię. Żeby ratować zęby stomatolog zdecydował się na lapisowanie. Wszystkie zęby miałam... czarne. Dzieci pod blokiem przezywały mnie "wampirek", a dorośli śmiali się, że nie dbałam o zęby. Dbałam, kochałam je myć, wielbiłam smak pasty do zębów. Miałam taką w zielonej tubce, ze słonikiem. Takie wspomnienia mam z okresu, gdy miałam 3-4 lata. Nie ciekawe, prawda? Dlatego jak ognia chcę uniknąć takiej sytuacji u syna. Póki ubytek jest mały, to będziemy leczyć w inny sposób. Prawdopodobnie skończy się na borowaniu i plombie. 
Po konsultacji z Karoliną (która stworzyła poradnik, jak dbać o ząbki dzieci [link pod koniec notki]) szukałam gabinetu dziecięcego, który oferuje znieczulenie dla tak małego dziecka pod postacią syropu Dormicum. Syrop ten "wyłącza" układ nerwowy dziecka, tak jak robi to z dorosłym alkohol. Dziecko nie pamięta samej wizyty, więc nie wynosi z niej pamięci o bólu i borowaniu. Dodatkowo jest lekko otumanione, aby spokojnie dać borować ząbki. Syrop ten jest rodzajem "głupiego jasia" dla dzieci. Niestety, u mnie w mieście nie do dostania. 
Po wielu problemach z zarejestrowaniem maluszka, stanęło na wizycie w prywatnej klinice stomatologicznej u nas w mieście. Leczą dużo dzieci i jako jedyni mają gaz rozweselający. Nie wiadomo, czy Fabiego uda się nim znieczulić (bo trzeba go wdychać tylko przez nos), ale może jednak da radę. Trzymajcie proszę kciuki za niego, oby to dzielnie zniósł!. Na pewno damy Wam znać po wizycie!.

Link do poradnika Karoliny klik klik


Zobacz również

21 komentarzy

  1. Ja uważam , że to geny. Czasami można na głowie stawać. Mój siostrzeniec stracił szybko mleczaki. Sypały się i musieli usunąć prawie wszystkie pod narkozą. A na tylnie założone ma karonki, żeby mógł gryść. A jego braciszek zęby nie do zdarcia. Trzymam kciuki za ząbki mleczene, aby służyły jak najdłużej

    OdpowiedzUsuń
  2. A gdzie ta dziurka, bo nie widzę dokładnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kto by pomyślał że już takim małym dzieciom takie dziadostwa się robią :-[

      Usuń
  3. oooo matko nie mów że zęby mogą być genetyczne?? oby Martynka nie odziedziczyła ich po mnie ;(( Napisz koniecznie jak będziecie po wizycie, co się udało zdziałać!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej,u nas tez taki problem,moj 4 latek ma dziurke w mleczaku ale na dole ..we wtorek mamy termin do dentysty.....zycze wam powodzenia i trzymam kciuki zeby sie udalo

    OdpowiedzUsuń
  5. wspolczuje :/ oby Fabi nie stawiał oporów..

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby wizyta u stomatologa przebiegła spokojnie i pomyślnie!
    Oj boję się żeby mój Julek nie miał moich problemów z zębami...

    OdpowiedzUsuń
  7. A to pierwsza wizyta Fabiego? Oby się nie wystraszył... My mamy pierwszą już za sobą- zaniepokoiło mnie to, że górne ząbki ma jaśniejsze niż dolne i ma na nich podłużną krechę.. okazało się, że to początki próchnicy zatem polakierowaliśmy i mam nadzieję, że na chwilę to powstrzyma...

    Najważniejsze jest aby dentysta miał podejście do dzieci i fajnie wszystko pokazał i wytłumaczył:)

    powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak. Na wizytę adaptacyjną u mnie w mieście zapraszają dopiero po 2rż, wcześniej "nie ma sensu". Zaufałam lekarzom w tej kwestii i mam... Pewnie by była możliwość wyłapania tego wcześniej :(

      Usuń
  8. Nawet nie wiedziałam o tych "znieczulaczach"... Trzymam kciuki!! Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem w szoku, że Fabian daje tak Ci myć zęby! Mój Oskar to myje sam bo dla nas nie daje. A ile trzeba się na prosić aby łaskawie umył zęby.
    Trzymam kciuki za wizytę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 6-7 rż to rodzice muszą myć dziecku zęby. U nas nie ma, że nie chce, myjemy nawet na siłę

      Usuń
  10. Nie wiedziałam, o specjalnych znieczuleniach dla dzieci. Za Was trzymam mocno kciuki by udała się ta wizyta u dentysty i nie była straszna :) Kurcze przerąbane, że genetycznie się tak dzieje u maluchów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja słyszałam, że podobno ząbki mogą się psuć od twardej wody :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam sama mam troche większy problem ze swoją córcią możesz napisać co poradził wam dentysta pozdrawiam

      Usuń
  12. Koniecznie daj znac co i jak! Trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe