Pierwsza wizyta u stomatologa

22:33

No to jesteśmy już po pierwszej, umówionej wizycie. Wcale nie jestem z niej zadowolona. 

Miejsce jest super estetyczne, no ale to prywatny gabinet. Stomatolog bardzo miła, ale... To ewidentnie nie jest miejsce dla dzieci. Niby stolik dla dzieci był, magiczna szuflada z prezentem też. Tylko podejścia brak. Gabinet bez żadnych zabawek. Na ścianie telewizor, ale wyłączony, a mogła przecież lecieć jakaś bajeczka dla uspokojenia. Stomatolog ani nie próbowała malucha uspokoić, ani rozbawić, nic też nie pokazywała. Ba, miała problem z zaglądnięciem mu do buzi. Stwierdziła też, że najlepiej to zęby zalapisować. No tak, po co się męczyć, można zrobić byle co, byle było. A później dziecko chodzi kilka lat z czarnymi zębami jeśli rodziców nie stać na korony dla dziecka. 

Co się okazało po wizycie? Że dwa ząbki mają ubytki, a kolejne dwa mają początki próchnicy, dodatkowo Fab ma stan zapalny dziąseł. No i tyle się dowiedziałam. Żadnej informacji jak ze stanem zapalnym walczyć... Dentystka zaproponowała tylko, że na kolejnej wizycie może podać gaz rozweselający, ale raczej się nie uda go nim znieczulić, więc i nie da rady zębów wyleczyć. Ale pieniądze oczywiście trzeba zapłacić ;) Wyszłam zła i przerażona. Teraz na szybko muszę szukać alternatywy i gabinetu, w którym znieczulą mi dziecko syropem Dormicum.

Echhh, dlaczego syno musiał "odziedziczyć" po mnie kiepskie zęby? :(

źródło

Zobacz również

18 komentarzy

  1. Ja znalazłem lepszą opiekę dla dziecka w służbie Państwowej, niż prywatnej. Logika jedno, realia drugie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojoj szkoda:( ja też mam kiepskie zęby po swoim Tacie... mam nadzieję, że Nikosia odziedziczyła kiełki po M....
    BRRR... nienawidzę dentystów!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To szkoda. Zapytaj google może ktoś w Twojej okolicy zna dentyste z podejciem do dzieci. Tu gdzie miszkam nie ma czegoś takiego jak prywatnie z dzieciakiem. Tak to jest że dzieciaki wszędzie mają za darmo. No gorzej z dobrym dentysta. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  4. To kiepsko i z zębami i z dentystką :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam:-) Moja córka w wieku 20 miesięcy miała trzy zęby z próchnicą(oczywiście dbałyśmy o nie,w nocy przestała jeść w wieku 4 miesięcy). Nasza pierwsza wizyta ,druga i trzecia skończyła się tak,że nie dała się dotknąć pani stomatolog.Była przerażona mimo,że lekarka rewelacyjna.Dopiero w wieku 3,5 roku stwierdziła,że zepsute zęby się jej nie podobają i chce "wypędzić" robaki.Poszłyśmy do tej samej pani stomatolog i tym razem sama chętnie otworzyła buźkę(siedziała na moich kolanach) i stała się posiadaczką trzech zielonych plomb(takie wybrała). Wcześniej nie było mowy,żeby ją zmusić.Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspolczuje :/
    a jakas prywatna opieka typu "lux med, medicover itp?"albo idz do normalnego stomatologa dla doroslych moze tam gdzie ty chodzisz i sprawdzcie te zabki ?

    przeraza mnie to, ze niespelna 2letni brzdac ma juz taki stan zebow, co bedzie pozniej? geny genami ale zeby az tak?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o sprawdzenie, a o leczenie ich

      Usuń
  7. Trzymam kciuki żebyś jak najszybciej znalazła dentystę z podejściem do dzieci !! Biedny Fabi.. Filip ostatnio ma czerwone spuchnięte dziąsła i też chyba muszę się gdzieś wybrać bo Go boli jak myje :\

    OdpowiedzUsuń
  8. Fatalnie :(
    Szukaj, może jednak uda się znaleźć jakieś sensowne miejsce z tym syropem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj koniecznie poszukajcie innego dentysty :( Przez takich jak ten Fabiś będzie potem się bał stomatologów, a to przeciez niepotrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego wolę mojego dziecka nie szprycować słodyczami i słodkimi sokami ( nawet jeśli piszesz o rozcienczonych ). Sok to sok - cukier w sobie ma, nawet naturalny, ale ma. Wiem że jakbym raz podała jej sok to woda przestałaby smakować a raz podany dziecku słodycz by mu tak zasmakował że chciałby więcej. Ktoś pomyśli że jestem wyrodną matką - ja nie dostawałam slodyczy do 4 roku życia i nie wspominam tego źle. Wręcz przeciwnie - jako dziecku wcale mi nie smakowaly. I nie jest to przytyk do Ciebie, ale ciągle widzę matki w sklepach które wciskają dzieciom słodycze i soczki myśląc, że soczek to coś wspaniałego.

    Lidia

    OdpowiedzUsuń
  11. Okropieństwo :( Trzymam kciuki, żebyś znalazła lepszego zębiste!

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuje Wam przeżyć. U nas wizyty u dentysty są fajną zabawą, pierwszy raz był ze mną ( dentysta dla dorosłych) świetne podejście ma dla W. Witek zawsze chodzi z nami czyli raz na pół roku na przegląd. Pierwszy raz był po roczku.
    Jako, że po ciąży mi się zęby posypały to z racji częstych wizyt u stomatologa pytałam jak dbać itp. I to chyba nam pomogło, bo Witek ma 19 miesięcy, pije tylko wodę. Słodyczy nie je, bo nie lubi. Zdrowo jemy wszyscy. Myjemy 3 razy dzienne. I zęby ma jak to mówi dentysta idealne.
    U was mam nadzieje, ze to geny i trzymam kciuki za dobre leczenie! :)

    Wiola

    OdpowiedzUsuń
  13. My tez niedługo sie wybieramy do stomatologa i aż sie boje co to bedzie

    OdpowiedzUsuń
  14. Misiowa śpieszę donieść czego się dowiedziałam od dentysty... Alternatywą leczenia przy niewielkich ubytkach jest ozonowanie, które jest również stosowane przy początkach próchnicy butelkowej. I tak ozonowanie jest bezbolesne, szybkie i dające efekty. Ważne jest, aby dla tak małych pacjentów znaleźć gabinet, gdzie mają silikonowy kapturek, który obejmuje ząbek i wtedy dziecko może machać główką.

    My niestety na ozonowanie raczej się nie załapiemy- próchnica butelkowa jest już zbyt zaawansowana, ale dobrze wiedzieć, że jest alternatywa dla tak małych pacjentów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego warto sprawdzić kilka opcji.
    Naprawdę wszystko zależy od podejścia stomatologa. Pierwsza wizyta u dentysty powinna być miłym wspomnieniem i dziecko powinno samo chcieć tam wrócić. Czy gaz rozweselający jest dobrym rozwiązaniem? Ja nie wiem czy jest sens otumaniania dziecka, są inne metody, które wydają mi się lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na kiepskie zęby jest stara, prosta metoda. Im częstsze wizyty, tym mniej problemów ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe