Photo, picture, shot... czyli Misz-masz

23:23

Jak Wam minął Dzień Kobiet?:) 

U nas, jak co roku, impreza imieninowa baby. Wstydzioch nawet chwilę posiedział z gośćmi :) Oczywiście objedliśmy się, wytańczyliśmy (wytłumacz brzdącowi, że post jest) i świetnie się bawiliśmy :) 

Za to rano odwiedziliśmy MT, gdzie dostałam dwa tulipany, z czego jeden jest od syna ;) W sumie kwiatków zebrałam 3 i cieszę się, że tylko tyle, bo stanowczo wolę dostawać... czekolady :D Przynajmniej moje kubki smakowe mają pożytek, a kwiatek zwiędnie i ląduje w koszu.

Notka taka dzisiaj o d.. Maryni, ale jakaś taka... przemęczona jestem. Fab wczoraj usnął o 23, a wstał o 8 nad ranem (gdzie zazwyczaj sypia do 9-9.30, kładąc się spać o 21.30). Drzemki też ma o przeróżnych porach... Także ciężko mi znaleźć chwilę oddechu tylko dla siebie, bo i nie wiem kiedy ona będzie. Oby się te godziny snu ustabilizowały, bo padnę trupem z nadmiaru kofeiny.



















Zobacz również

15 komentarzy

Subscribe