JAK WRÓCIĆ DO FORMY PO CESARCE

12:41

Cesarka, to nie pikuś. Jak wiecie jest to zabieg operacyjnego zakończenia ciąży. W dzisiejszych czasach cięcie wykonywane jest poziomo, nad linią wzgórka łonowego. Przecinana jest powłoka brzuszna oraz macica, reszta mięśni jest odsuwana na boki, aby jak najmniejszym zdrowotnym kosztem wyciągnąć dziecko*. Przez to, że jest to operacja - ciężej wrócić do formy, niż po porodzie siłami natury.
Po cesarskim cięciu zaleca się, aby nie ćwiczyć i nie nosić ciężkich przedmiotów przez 3 miesiące. Nie zawsze jest jednak tak, że po tych 3 miesiącach bez problemów zrobimy partię brzuszków. Mi się nie udało. Brzuch był bardzo obolały, skóra jak ciasto drożdżowe. Co w takim wypadku robić?



Od początku skorzystałam z rady, którą dała mi wspaniała położna (jeśli zamierzacie rodzić w Nowej Dębie, to polecam opiekę pani Izabeli Jadach, która udziela się również w SR). Jaka to rada? 

NIE KUPOWAĆ PASA POPORODOWEGO.
Dlaczego? Brzuch opięty pasem nie pozwala na pracowanie mięśni. Fakt, brzuszek szybko się "wchłania", ale mięśnie są jak flaki. Jeśli zostawimy brzuch nie obwinięty pasem, to przy każdym schylaniu się do dziecka mięśnie same będą ćwiczyć, naprężać się i dochodzić do formy w swoim własnym tempie. Jest to troszkę czasochłonne, ale moim zdaniem jak najbardziej warto. Sama posłuchałam się tej rady i po 50 dniach od porodu miałam płaski brzuch o dość silnych mięśniach. Został tylko problem ze sflaczałą skórą.

3 dni po cięciu

57 dni po cięciu

Tutaj radziłam sobie kosmetykami. Najbardziej pomogło mi ujędrniające masełko z Ziaji. Stosowane codziennie przez kilka miesięcy zredukowało flaka, a skóra zrobiła się bardziej sprężysta. Wiadomo, nie jest taka, jak przed porodem, ale nie przypomina też w dotyku ciasta drożdżowego.

Teraz zostało mi już tylko wypracowanie mięśni ćwiczeniami. Mimo tego jestem zadowolona z obecnego wyglądu brzucha.

 A co Wam pomogło w dojściu do siebie po cesarce? :)

*Informacja uzyskana od położnej.

Zobacz również

16 komentarzy

Subscribe