Snow is falling

14:20

Jest w końcu śnieg. Nawet byliśmy na sankach (nigdy więcej sama nie idę, dziecko w śliskim kombinezonie na rękach, a w drugiej weź i ciąg babo sanki). Ale syno jakoś średnio z tego śniegu zadowolony. Idzie w nim przez chwilę, widzi, że ciężko i woła żeby go brać na ręce. No to nosimy się. Aczkolwiek chyba nie będzie puch leżał zbyt długo, bo dziś już tylko -2 (po czwartkowym -22, to prawie jak lato!)










Czapka: targ | Rękawice: PEPCO | Kurtka: Lindex | Spodnie: nn | Buty: PEPCO

Zobacz również

12 komentarzy

  1. Trzeba być siłaczem żeby sobie poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabiś jak zwykle wystrojony :)
    U nas śnieg to hit i ciężko Tusię zaciągnąć do domu, dopiero jak chce się jej siusiu to szybko do domu pędzimy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne macie ubrania;) Dlaczego u mnie w Pepco nie było takich butów ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One były w tamtym roku :) Ale w tym widziałam bardzo podobne

      Usuń
  4. Ale superowa kurtkę ma Fabiś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiadasz nosicie się ;) Fabian rozbraja. On ma to coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna czapa! U nas snieg własnie topnieje i nadchodzi zimowa wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wpatrzony w śnieg :)) Zimowy strój super! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. My też dzisiaj byłyśmy! :D Ale ma Fabiś czapę fajną :P

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie przechlapane wyjście. M pod pachą, sanki w drugiej ręce, a jeszcze pies domaga się swojego. Ledwo wyjdę z bloku, a cała mokra jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A u nas sanki w piwnicy. Stan sklepowy. Jeszcze parę dni temu marzyłam o śniegu, ale przy dzisiejszych +7 st. chyba bliżej nam do wiosny. I chyba jednak wolę tą wersję :-)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe