StrojMisie: Mama komin polubiła

22:16


Nudzi nam się w domu. Bardzo. Wiatr nie mija, więc i nie ma jak wyjść. Jako plus na dzisiejszy dzień zaliczam brak kataru, wczoraj rozprawiliśmy się z nim jak należy :)

Na pewno pokażę Wam, jak z katarzyskiem walczymy, może komuś pomożemy w temacie. Póki co (puk puk), odpukać jest wszystko w porządku :)

Jeśli jutro nadal będzie tak silny wiatr, to weźmiemy się za pierniczenie. Składniki już czekają, nic tylko piec. Tylko jakoś zapału u mnie brak. Chciałabym już jakieś wolne, a tu jeszcze dwa tygodnie chodzenia na uczelnię...

Co do zdjęć, wykonane już ze 2 tygodnie temu, wisiały sobie na dysku, w celu obrobienia (bo bardzo ciemne wyszły). W końcu się za to zabrałam. I przy okazji przekonałam się do kominów u dzieci. A przynajmniej tego ze zdjęcia. W końcu wszystko porządnie przylega do szyi :)






Czapka: Tifo
Komin: nn
Kurtka: Next
Spodnie: Next
Buty: Wojtyłko



Napiszę Wam też, że Fabiś coraz bardziej mnie zaskakuje. Po zjedzeniu dzisiejszej kolacji (a jadł ryż na mleku) poszliśmy do pokoju przygotować się do spania. Po położeniu się do łóżka - już z przyzwyczajenia - wyciągnęłam pierś. Fabiś złapał brodawkę, ale o dziwo ssać nie chciał. Odwrócił się zaraz w drugą stronę, przykrył kocykiem i co chwilę dawał mi buziaczki. Aż usnął. Jestem pod sporym wrażeniem, bo nie dość, że moje mega cyckowe dziecko - cycka nie chciało, to on nie lubi spać przykryty. To chyba taki prezent Mikołajkowy od niego? Albo tak się najadł kolacją ;)

Zobacz również

9 komentarzy

  1. A mi znowu bardzo podobają się kominy u dzieci. Tylko jeszcze nie wiem jak to z praktycznością takiego gadżetu :)
    Wypróbuję na pewno jak Lili podrośnie :)
    Malutki wygląda cudownie :) Gdzie On tam wkłada tą łapkę? Ciekawski :)

    Z cycusiem to rzeczywiście ciekawe, że tak nagle nie chciał... może faktycznie najedzony, a do tego zmęczony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się "odcycowuje" ;) ale piękny mały mężczyzna z niego ! Dobra partia dla mojej Laury hihihih żarcikowo oczywiście :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie on ma cudowne oczka... i ta minka słodka! Rozkoszny :) Mój maluch przechodzi jakiś bunt i nie chce pozować mi do zdjęć :/
    Komin doceniłam dopiero teraz i faktycznie wydaje się, że cieplutko w nim synkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kominy są najlepsze!
    A co do kataru to daję młodemu od jakiegoś czasu tran - z zalecenia pediatry, i jak na razie kataru nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, kominy są świetne! My wszyscy z glutem od piątku :( no poza Juniorem na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mamy komina i chyba czas to zmienić! fajne foty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój synuś jest przesłodki <3

    OdpowiedzUsuń
  8. wolę coś pod szyję co się chowa pod kombinezonem/kurtką ;-) takie zoboczenie, bo sama sie duszę zbyt wielkimi ozdobami na szyji ;D

    OdpowiedzUsuń

Subscribe