Kiedy choinka, leśna dama włoży już swe stroje...

22:21

...
A w kuchni ciasto piecze mama,
Aż pachnie na pokoje,
Wszystkich ogarnia podniecenie,
Nas i sąsiadów z bloku...
Szkoda, że Boże Narodzenie
Jest tylko raz do roku.
[...]

Ludwik Jerzy Kern



Wczoraj stanęła u nas choinka. Jak co roku, postawiliśmy na żywą, a dokładnie świerk. Nie ma to jak żywe, pachnące lasem drzewko. W tym roku jest małe, bo i miejsca za bardzo nie ma. Ale żywa choinka musi być. Jeśli chcecie postawić żywe drzewko, a boicie się wypadających igieł, to wybierzcie drzewko w doniczce. Sprawdźcie jednak wcześniej, czy korzeń nie jest ucięty - jeśli jest cały, to igiełki nie będą tak szybko wypadać. Nie stawiajcie też drzewka przy grzejnikach :)

Jak zareagował Fabiś? Oczywiście jeszcze gdy drzewko było zapakowane, to maluch podszedł i chciał się bawić. Zapał ostudziły kłujące igiełki ;) Od tamtej pory choinki nie rusza. Nawet światełka nie robią na nim wrażenia. Także tym bardziej jestem zadowolona :)

Dekoracja? W tym roku postawiłam na minimalizm. Białe, papierowe bombki pomagała mi robić moja siostra. Światełka natomiast w tym roku są zielone, tak dla podkreślenia koloru choinki. Bardzo mi się podoba. Minimalistycznie i... ładnie :)






Próbowałam zrobić Fabiemu fotkę przy choince, ale niestety... zwiewa i wszystkie próby kończyły się tak:




Chociaż zdjęcia z wieczornej gimnastyki kazał sobie robić i baardzo chętnie pozował ;)



A przy okazji jeszcze. Zobaczcie jakie świetne balerinko-kapcie są teraz w Lidlu. Oprócz tego wzoru jest jeszcze panterka i całe czarne :)



Buziaki!


Zobacz również

15 komentarzy

  1. No to u Was już czuć święta :)

    Fabiś cudowny :)

    A kapcie też fajne, też się w takich lubuję od jakiegoś czasu, bo ja generalnie to kapci nie lubię, ale te są spoko ;)

    Pozdrawiam, Kasia M. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również podoba się Twoja choinka :) Też od dawna stawiam na minimalizm (właściwie we wszystkim) - u mnie oprócz światełek zamiast papierowych bombek jak u Ciebie będą (bo jeszcze choinki nie ubraliśmy) taki ręcznie wyszydełkowane i wykrochmalone aniołki i gwiazdki (białe) - robione przez moją babcię. Cudeńka :) Aż się nie mogę doczekać. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na bombki:) Kreatywna mama, to i kreatywne dziecko (patrz wygibasy Fabiego) :)

    U nas choinki brak, będzie za to świąteczna tuja na balkonie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. My też wczoraj ubieraliśmy naszą choinkę. Obowiązkowo żywą ;) Ta Wasza, choć mała jest przeurocza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. żywą choinkę trzeba też obficie podlewać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas króluje sztuczna- bo co roku wyjeżdżamy na tydzień świąteczny. Za rok już na 100% żywa bo na swoim, w domu i w powiększonym gronie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Po takie kapcie to się chyba do lidla przejdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Choinka śliczna bardzo nam się podoba.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. też tak kiedys miałam, totalny minimalizm, teraz przy dziecku przeszło mi. choinka jest kolorowa a w tym roku dołącza już robione wspólnie ozdoby

    OdpowiedzUsuń
  10. choinka cudna, ja też w tym roku postawiłam na minimalizm i na nietłukące bombki ;) gimnastyka wymiata :D nowa chodakowska nam rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też rozpoczęłam polowanie na żywe choinki. Dlaczego liczba mnoga?? Bo Oldusia zażyczyła sobie jedną, małą do swojego pokoju - mam nadzieję, że nie liczy na podwójną ilość prezentów z tego tytułu ;)))

    OdpowiedzUsuń

Subscribe