Owczy pęd do szczupłości? Dziękuję, postoję. To nie dla mnie

11:59

Nie rozumiem dzisiejszego świata. A w szczególności dzisiejszej mody na bycie chudym.


Do napisania tej notki zainspirowała Mama Kubusia, pokazując swój urodowy ideał - Anję Rubik.
Szanuję jej wybór oraz każdej osoby, której ona się podoba. Jednak ja mam swoje zdanie. Nie odbieram Anji wdzięku, intelektu oraz tego, jak wiele osiągnęła w świecie mody. Ale... Jej sylwetka jest chorobliwie chuda.


Świat mody w dzisiejszych czasach jest wyznacznikiem tego, jak mamy wyglądać. Młode dziewczyny oglądają chodzące wieszaki i wpędzają się w anoreksję. Bo przecież modny jest rozmiar 0, inaczej jesteś gruba i spasiona. NIE, NIE, NIE.
Nie chcę brać udziału w tej nagonce!


Kobiety przestają wyglądać, jak kobiety. 


Gdzie podziały się seksowne biodra, pełne piersi? Na wybiegach widać tylko kości, ziemistą cerę i ogromne oczy, które są skutkiem wychudzenia i zapadnięcia twarzy. Naprawdę Was to kręci?
Mnie nie.



Nigdy nie będę się zachwycać sylwetką AR. 


Dlaczego? Bo właśnie jej figura wpędza dziewczynki w kompleksy. Nie bez powodu Anja jest uznawana za guru Pro-Ana, czyli "organizacji" zrzeszającej kobiety, które brzydzą się jedzeniem. Wpisz sobie w wyszukiwarkę jej nazwisko, a trzecia wyskakująca propozycja połączy się ze słowem anorexic.


Ale przejdźmy do tego, dlaczego w ogóle taka sylwetka stała się modna.


Podobno większość projektantów to homoseksualiści. Dążą do tego, aby kobietę upodobnić do mężczyzny, aby im się podobała.
Do tego na rozmiar 0 potrzebne jest mniej materiału ;)



Mnie nie jarają chodzące wieszaki. Wolę kobiece kształty i kobiece figury. Sama noszę rozmiar 0. I nigdy nie będę z tego dumna.



A Wam polecam pooglądać zdjęcia Jennifer Lopez, Rihanny, Nicki Minaj, Scarlett Johansson czy Monici Belluci. Takie kształty są piękne!



Nie dajcie się i Wy wpędzić w ten owczy pęd. Kochajcie swoje kształty. Właśnie dzięki nim jesteśmy kobietami :)


Pokażmy młodym dziewczynom, że są piękne kobiece. Nie muszą im wystawać żebra, być widoczne kości, to choroba! Pokażmy im, że bycie seksownym, to czucie się dobrze we własnym ciele!





Zobacz również

39 komentarzy

  1. hmm nie podoba mi się określenie "geje". nie można homoseksualiści ? :P jakoś tak mniej kłuje w oczy.
    też nie jestem za zbytnią chudnoscią, ale za bycie szczupłym i zdrowym owszem. sport, dobrze dobrana dieta i starczy. kocham smak czekolady wiec jej nie porzucę!:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, zaraz zmienię :) Nie pomyślałam o tym, bo dla mnie słowo "gej" nie jest żadną obrazą, już prędzej "pedał".
      Ale dobrze, że o tym napisałaś!

      Usuń
    2. Gej to przecież normalne określenie....

      Usuń
    3. nie chodzi o to, ale ładniej czyta się jak jest napisane inaczej ;-)

      Usuń
    4. Nic w tym pejoratywnego...

      Usuń
  2. Ale teraz nie są w modzie wychdzone wieszaki tylko fit babeczki:). Takie które dbają o swoje ciało i nie głodzą się tylko jedzą zdrowo i ćwiczą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze marzyłam o pełnych kształtach :)
    Niestety mam już taką budowę ciała, że choćbym chciała to zbyt przytyć nie mogę (a uwierz mi, że wcinam ile wlezie ;))
    Ale na szczęście do wieszaków też mi jeszcze daleko :D Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie popieram tych wieszaków, moim zdaniem mężczyźni tych chudych kobiet zamarzają w zimę.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym wyglądać jak Rihanna na tych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja niestety chudzielec, choc dałabym wiele za każdy kilkogram. jem, jem i nic. A podobają mi się okrągłe kształty i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie ten sam problem... A jeśli już tyję, to idzie tylko w brzuch :/

      Usuń
  7. A co sądzisz o Nigelli? :-) sexowna :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego taka sylwetka stała się modna? Bo przy braku krągłości nie trzeba kombinować z krojem, trzeba być dobrym projektantem, żeby uszyć dobrą bluzkę dla biusciastej babeczki podobnie jak sukienkę dla babeczki z większą pupą :) . Kiedyś widziałam stronę na której prezentowane stroje w rozmiarze 0 i te same w rozmiarze bodaj 12 lub 14 to dwa różne ciuchy w większości przypadków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę, to Victoii Beckham jako jednej z nielicznych udaje się uszyć coś dla normalnych kobiet. W świecie mody za to jesteśmy plus size :D

      Usuń
  9. ja też nie rozumiem mody i pędu za "kształtami" kościstymi. tyle dziewczyn ociera się przez to o choroby związane z problemem odżywiania, bo ślepo wierzą, że te 5 kilo mniej zapewni im złudne szczęście. smutne i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ciężko powiedzieć sobie stop po tych 5 kg, granica jest cienka...

      Usuń
  10. Ja Rubikowej nie znoszę Dla mnie ona jest tak niesamowicie brzydka i odpychająca, że nie moge na nią patrzeć. Ja w ogóle nie cierpię urody poprawianej 100 warstw makijażu, za to cenię sobie kobiety naturalnie ładne i potrafią delikatnie podkreślić swoja urodę i nie są patykami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak, jak ja :) Wolę widzieć delikatny makijaż podkreślający walory, niż maskę. Na szczęście coraz więcej kobiet to rozumie :)

      Usuń
  11. Bosz...tam modelka na tej focie gdzie jej usta malują to kościotrup normalnie. POdziwiam A.R. że tyle osiągnęła, ale ona dla mnie strasznie brzydka jest i tyle w tym temacie :D A jedzenie to taka przyjemność....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można sobie odmawiać? Nie wiem. Bo kocham jeść :D

      Usuń
  12. Moim zdaniem wraca moda na bycie wysportowanym a nie wychudzonym: wszyscy nagle biegają, tańczą zumbę i stoją w kolejkach do barów z sałatkami. Na szczęście. A świat mody ? No cóż... on zawsze rządził się swoimi prawami. Chociaż gdybym miała mieć biodra/pupę jak Nicky Minaj albo Jennifer Lopez to chyba wolałabym jednak te Anji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle tylko nie przesadzić ze sportem i mieć ręce umięśniona, jak Kinga Rusin :P

      Usuń
  13. Wg mnie dziewczynka wychowana w domu pełnym miłości, akceptacji i zrozumienia raczej nie weźmie udziału w takim wyścigu. W ogóle jednak nie lubię patrzenia na człowieka przez pryzmat ciała, bo tak naprawdę zaczyna się wtedy jego ocenianie i wysuwanie na pierwszy plan a u ludzi powinno się liczyć serducho i charakter. Poza tym każda z nas jest inna - mam trzy siostry, i wiem, że istnieje coś takiego jak predyspozycja do pełnego lub baaardzo szczupłego wyglądu. Dla mnie o figurach kobiet tak jak o gustach nie powinno się dyskutować, choć osobiście lubię różnorodność i uważam, że każda kobieta jest piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, temat rzeka. Jak dla mnie A.Rubik jest brzydka i odpychająca. I moim zdaniem tak samo niesmaczne jest gdy kobieta jest zbyt chuda, jak kiedy kobieta jest zbyt gruba. Wkurza mnie to gadania, ta nagonka na chude, za to broni się otyłych osób, bo co?

    Nie jestem za anorektyczkami ani za takim wyglądem, ale sama jestem CHUDA, od zawsze i z natury, w tym momencie staram się popracować ze sobą i "zdrowo przytyć". Tylko że równie dobrze można by napisać notkę o kobietach które są zwyczajnie otyłe - ZBYT OTYŁE, co jest niesmaczne, tak samo jak zbyt chude kobiety. Dlaczego nikt nie napisze takiej notki...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest temat na osobną notkę. W planach jest, tylko ciężko mi wygospodarować czas na napisanie

      Usuń
    2. Jest taka notka. Wystarczy poszukać na blogu Matka jest tylko jedna :-)

      Usuń
  15. Misiowa Mamo nominowałam Cię do The Versatile Blogger Award :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Wolę kobiety nawet zbyt szczupłe (Rubik), niż obleśnie grube (Ditto). Byłyście kiedyś otyłe? Nie? To nie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, a czy mogłabyś napisać notkę o tym, co sądzisz na temat szczepień? Tak ogólnie, o tych przeciwnikach szczepień i tych którzy nie mają nic przeciwko; o szczepieniach zalecanych płatnych itd? Bardzo ciekawi mnie Twoje zdanie w tym temacie:)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe