Memory CzuCzu, czyli Misiowa recenzja

22:34

Gwiazdka coraz bliżej, Mikołajki też się zbliżają. Macie pomysły na prezenty dla maluszków? Jeśli nie, to zapraszam do dzisiejszej notki :)
W ciągu kolejnych dni na pewno pojawi się więcej takich recenzji z pomysłami. Może troszkę Wam to ułatwi podjęcie prezentowej decyzji? Taką przynajmniej mam nadzieję :)


Jakiś czas temu razem z Fabisiem opróżniliśmy skarbonkę, do której zbierał pieniążki i stwierdziliśmy, że idziemy do sklepu zabawkowego po klocki.
Podobały mi się takie drewniane, w pudełku z kółkami, które można ciągnąć. Po bliższym obejrzeniu ich stwierdziłam, że elementy są zbyt małe, a i bardziej z wyglądu (i ceny) podobają mi się te Ikeowskie.
Ale nie wyszliśmy z pustymi rękami!
Na blogach panował wtedy mały szał na karty firmy CzuCzu. W sklepie było całe stoisko, więc stwierdziliśmy, że zaryzykujemy.
Po dłuższej analizie oraz za i przeciw stanęło na kartach Memory Zwierzęta Na Wsi.


W opakowaniu znajdują się 24 karty o rozmiarze 16x16 cm. Spore.
Memory polega na dopasowywaniu do siebie dwóch odpowiadających obrazków. Także w tym zestawie znajdziecie: świnię, krowę, kaczkę, kurę, indyka, perliczkę, kota, konia, osła, baranka, żabę oraz królika.
Wszystkie ilustracje są bardzo ładne, staranne, przyciągają wzrok. Mają też kolorowe tła, każde zwierzę ma inny kolor, np. żabki są na czerwonym tle.



Na odwrocie opakowania znajduje się informacja, jak w grę można grać oraz o wielkości kart w skali 1:1. Bardzo fajnie przemyślane, bo wiemy, jak duże są :)



A jak z samą zabawą? Nie gramy w typowe memory, bo jeszcze na to za wcześnie. Natomiast karty pomagają mi w uczeniu Fabisia nazw zwierząt oraz dźwięków, jakie wydają. Codziennie sam wyciąga karty z opakowania i nazywa zwierzątka, które już zna. Przed kupieniem kart jakoś topornie szła nam ta nauka, a teraz o dziwo Fabiś jest bardzo chętny :)
Karty układamy na kupki, przekładamy. Oglądamy. Układamy kolorami, czy też parami.
Fabiś ma też swoje ulubione zwierzątko: baranka. Zawsze i wszędzie odnajdzie tę kartę i wszędzie ją ze sobą nosi :)
Zapowiada się, że będą nam dłuuugo służyć, bo przecież kiedyś zaczniemy je wykorzystywać w pierwotnej funkcji, czyli jako gry memory.

Uważam, że jest to jeden z bardziej trafionych zakupów. I śmiało polecam i Wam, jeśli się nad nimi zastanawiacie :)

Nasze CzuCzu zakupiliśmy za 47,30 zł. Gdybyście były ciekawe ceny :)







Zobacz również

13 komentarzy

  1. Są też naszą opcją na świąteczny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy memory Goki, drewniane, mniejsze elementy ale zabawa też super! :)) Na mikołajki w planach domino, może się na czuczowe skusimy. A klocków z ikei drewnianych na tym wózeczku to ja nie bardzo polecam. Strasznie im odpryskuje ten kolorowy lakier, pisałam o tym jakiś czas temu i zdjęcia wklejałam, ale im dłużej się nimi bawimy tym bardziej odpryskują niestety. Niedługo w Biedronce mają być drewniane malowane klocki, pudło (tylko nie wiem ile elementów) za niecałe 40zł, my się teraz na te skusimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wykonanie super! i obrazki też bardzo ładne! chyba też chcemy takie czu czu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mamy i lubimy! synulo dostał jakiś czas temu! jednak u nas cena powalająca - prawie 55 zł -_-
    wiem, że jest jeszcze domino z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  5. My dostaliśmy CzuCzu od Rossnę na pierwsze urodziny. Oczywiście tylko małą próbkę, ale jak dla mnie rewelacja i na pewno zakupię takie synkowi. Dla mnie CzuCzu to jeden z lepszych zastępców książeczek dla maluchów- takich z dużymi obrazkami do nauki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam,
    Już jakiś czas temu przymierzałam się do zakupienia CzuCzu dla Bobika, ale jakoś ostatecznie odkładałam na półkę.
    Jak to wygląda z ceną takiego opakowania?

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas czuczu na liscie prezentów jest :) Puzzle już ciocia zadzwoniła, ze kupiła więc teraz czas na czas na memory

    OdpowiedzUsuń
  8. całkiem spore te karty i bardzo ładne:) być może też się skusimy...zobaczymy, co Mikołaj pod choinkę przyniesie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z CzuCzu mamy chyba wszystko, co tylko się ukazywało a było dopasowane do wieku ;)
    Wprost uwielbiamy! To zawsze fajny i bardzo edukacyjny prezent.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe