Halloween?

22:39

A Wy dzisiaj świętujecie?

Halloween to święto raczej zagraniczne. Chociaż wchodzi już także w kręgi kulturowe tutaj u nas, w Polsce. Coraz częściej dzieci pukają tego dnia do domów prosząc o słodycze. Organizowane są też zabawy i bale przebierańców.

Ale czy to naprawdę jest nam potrzebne?

Zachwyt wszystkim co związane z Ameryką trwa od lat 90. Fala tych wszystkich amerykańskich rzeczy jest coraz większa. Przyjęło się wiele zagranicznych nazw, jedzenie fast foodów (w tym mcd), a teraz jeszcze ich święta. Jak to dobrze podsumowała Mama Diabełka - niedługo będziemy wpierdzielać indyki na święto dziękczynienia ;)

Dla mnie 31 października jest dniem zadumy. Zawsze myślę wtedy o przemijającym czasie oraz o bliskości z rodziną. Wspominam wtedy wszystkie piękne chwile, zastanawiam się nad tym co będzie. Wybieram kwiaty oraz znicze. Dla mnie to czas nostalgii. 1 listopada idę na cmentarz i odmawiam modlitwy za zmarłych.

źródło
Wcale nie potrzebuję dzień wcześniej zabaw i proszenia obcych dzieci o słodycze. Dla mnie czas na przebieranki i takie zabawy jest w okresie karnawału. Kiedy w szkołach są zabawy choinkowe, a młodzież wybiera się na dyskoteki zabawić się, wyszaleć i przebrać.

Mam wrażenie, że Polska kultura wymiera właśnie przez takie zaniedbywanie jej. Bo niedługo w tym całym zachwycie innymi krajami i kulturami zapomnimy o tej najważniejszej: naszej.

Chyba w żadnej kulturze nie ma tak pięknych zwyczajów, jak np. Polska Wigilia. Kiedy razem z rodziną siedzimy, łamiemy się opłatkiem, spożywamy wieczerzę, śpiewamy kolędy. W innych krajach jest pośpiech, zgiełk. Nie ma już takiej atmosfery.

Ludzie powoli zapominają o Polskiej kulturze i podążają za modą. Ale pamiętajcie, nie jesteśmy gorsi tylko dlatego, że to akurat święto jest u nas inaczej obchodzone.

Fabisia chcę wychować właśnie w takim przekonaniu. Chciałabym, aby czas na przebieranki był w karnawale, a jednak 1 listopada kojarzył mu się z czasem poświęconym rodzinie, a nie dniem po Halloween.

PS. Absolutnie nie miałam na celu obrażanie kogokolwiek świętującego dzisiaj. Każdy ma prawo do swojej opinii :)
PS. Natalko, byłaś moją inspiracją :D

Zobacz również

20 komentarzy

  1. To nasze szóste halloween w UK i uwierz, że ani razu nikt do nas nie zapukał po słodycze :D
    My tego dnia nie świętujemy.

    Ku pamięci: jutro jest Wszystkich Świętych, a to w Kościele bardzo radosne święto :) Czas na zadumę jest 2 listopada-w dniu wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ,święto zmarłych jest dziś ;)

      Usuń
  2. pięknie napisane, w 100% popieram Twoje zdanie.. :) Nasze Polska Tradycja jest najpiękniejsza, nie jakaś tam pomarańczowa głowa.. ale znicze, kwiaty dla naszych Najbliższych, o którym w tych dniach szczególnie zadumamy.. Naszym zadaniem jest, nie dać się tej chwilowej modzie z Zachodu.. a już napewno nie tej dyni.. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Halloween jest u mnie w sumie tylko dla dzieci, bo nie chciałabym im tej zabawy zakazywać. Ja osobiście tego całego "święta" nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Cię :-D to wszystko co chciałam również dodać od siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To handel napędza takie święta jak Walentynki czy Halloween. To bardzo komercyjne święta i ogromne zyski. Z drugiej strony nikt nikogo nie zmusza do brania w tym udziału, a przenikanie się kultur jest nieuniknione i postępuje od lat.

    Ja akurat McDonald's lubię! :p
    Ale Dyni u nas brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak zwykle widzę dwie strony medalu. Polską tradycję kocham ponad wszystko i jestem dumna,ze jestem Polką i kocham ten kraj. Ameryka mnie nie fascynuje,a chyba powinna zacząć z jednego malego powodu hehe. Co do Halloween.. Wszystko w granicach dobrego smaku.. Byc moze fajnie będzie kiedyś usiąść z Mala i razem przygotować lampion z dyni lub przebranie.. Dla dzieci to,fajna zabawa,fajniejsza niż zaduma,nad tym co bylo.. Poza tym myślę,ze Halloween to po prostu świetny biznes dla tych na,stolkach..:/
    Ehh "cudze chwalimy a swego nie znamy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie od tego jest karnawał, żeby razem z dzieckiem się przebrać i pobawić :-)
      A dynię wolę zjeść :D

      Usuń
  7. U nas dzieci w przedszkolu jak na Halloween ubierają się na andrzejki i wtedy mają bal andrzejkowy - moim zdaniem to takie polskie Halloween z przebierankami i wróżbami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak widzę jeszcze mnie u Ciebie nie ma. Więc obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jestem gdzieś po srodku, czyli uważam za ważne pielęgnowanie naszych tradycji, ale też nie obrażam się na to, co jest w stanie oderwać nas od codzienności, okiełznać śmierć śmiechem i zabawą. Osobiście uważam, że śmierć jest na tyle "poważna" sama w sobie, czasem dobrze jest podejść do niej z lżejszej strony. Ja np. bardzo boję się śmierci i takie dumanie nad nią i jej nieuchronnością (brrr) naprawdę mi nie służy. Jednak rozumiem, że są osoby, których to nie przeraża tak bardzo (jak np. mój Mąż) :))

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo dobry tekst:)
    miło się czytało:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to całkowicie niepotrzebne święto. Ale wczoraj wieczorem na ulicy minęłam wymalowane dzieci...no cóż, na szczęście mamy wybór świętować czy nie...

    Pozdrawiam serdecznie, po przeglądnięciu bloga widzę że mieszkamy w tym samym mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z Tobą. Ja za Halloween nie przepadam, choć jak ktoś chce to niech się przebiera, mnie to do szczęścia nie jest potrzebne. Ewentualnie mogę zrobić jakiś lampion z dyni, jak by syn później bardzo chciał, ale póki co to w domu nie mamy żadnych akcentów związanych z Halloween.

    OdpowiedzUsuń
  13. tradycje nasze piękne- racja. magia... nic dodać ,nic ująć. nic jednak nie mam do "nowości" przychodzących do nas z HAMERYKI.. niech się Dzieci bawią, w granicach rozsądku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mieszkam w Anglii i z ciekawości trochę przebrałam mojego szkraba w stroik i razem z jego kuzynem i jego mamą ruszyłyśmy razem z innymi dziećmi po słodycze.
    I choć wiem, że tradycja ważna to jednak nie widziałam jeszcze tak radosnego dziecia. Zarówno mojego półtorarocznego jaki i pięciolatka. I mi się wydaje, że wcale nie chodzi o słodycze. Tylko o naszych malców właśnie. Dzieci moim zdaniem są za małe jeszcze na tą całą otoczkę śmierci jaką serwuje kościół. Ma być mistycznie i pompatycznie - zawsze tak myślałam bo od małego dziecka nie lubiłam tych dni. Szaro, ponuro, zimno. W domu sklep ze zniczami. Na mszy na cmentarzu każdy po sobie wilkiem patrzy bo ta z grobu obok kupiła lepsze kwiaty, a tamta to ma taki lichy znicz, że w ogóle po co przyszła. Ksiądz chodzi wolno między grobami i śpiewa a dziecko myśli tylko o tym, by już wrócić do domu i napić się ciepłej herbaty. Pamiętajcie, że dzieci myślą inaczej niż my dorośli. One zauważają więcej. Ta zazdrość przy grobach, ta chęć pokazania się i przestawiania zniczy co chwila. Szepty typu: zobacz to ta co zostawiła męża dla syna sąsiada, to ten co tak pije - pewnie też znowu nachlany.
    Dziecko słyszy i widzi.
    Na moje wolę przyjść z malcem na cmentarz kiedy nie ma tego zgiełku i oddać hołd zmarłym w ciszy i zadumie. Pokazać mu co to wszystko znaczy powoli i spokojnie Nie koniecznie we Wszystkich Świętych. Choć faktem jest, że to sytuacja zmusiła mnie do nie bycia nad grobami w ten dzień, to nie żałuję. I przepraszam jeśli kogoś uraziłam. Wyraziłam po prostu moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. my też nie obchodziliśmy halloween ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasia Wojtakowska - ja się z Tobą zgadzam. Wyrażę też swoje zdanie.

    Wydaje, że i nasze Święto Zmarłych jest komercyjne. Nie trzeba do tego sprzedawać pańskiej skorki pod cmentarzem. Te wielkie znicze, mnóstwo kwiatów. To przecież nie jest za darmo. Przy cmentarzach sprzedają też słodycze i jedzenie tego dnia.Jak słusznie ktoś wspomniał na swoim blogu - jest to też taki dzień mody. Wszyscy - zwłaszcza w małych miejscowościach - patrzą, jak kto się ubrał, jakie kwiaty przyniósł, czy zniczy jest wystarczająco dużo.
    A przecież ten znicz i kwiat to jedynie symbol. I te przepychanki przy grobach. Nie ma w tym żadnej zadumy. Mało kto poświęca ten dzień na wspominanie tych, co odeszli. Chodzi raczej o tzw. odklepanie swojego przy grobie. A co do wspominania - ono nie musi być smutne. Ja np. swoich dziadków i pradziadków wspominam z uśmiechem. Chciałam jeszcze dodać, że dla mnie nieco zadziwiające jest twierdzenie, że nasze święta są najpiękniejsze, a inne to już nie są takie wspaniałe. Każda kultura ma swoje piękne święta i każdemu co innego się podoba

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozumiem Cię doskonale. Nie potrzeba nam amerykańskich świąt. Tak mało dbamy o nasze tradycje, a chętnie przyjmujemy te bzdurne... :|

    OdpowiedzUsuń

Subscribe