Słodyczowy potwór

09:40

Wczorajszy pierwszy września, jak co roku był bardzo miły i imprezowy. Dlaczego? Bo 1 września imieniny obchodzi moja babcia, a Fabisia prababcia - Bronisława (baba Bonia ;))

W związku z tym ja popołudniu pobiegłam do sklepu po prezent, a moja mama i dziadzia Adam wzięli Fabiego do baby Boni.

Babci w prezencie wręczyłam likier, a Fabianek dostał kostkę mojej ulubionej czekolady, którą później schowałam.

Impreza trwała w najlepsze, Fabiś się bawił. Nagle zrobiło się bardo cicho, dziecka nie słychać.

Poszłam sprawdzić o co chodzi.

Wchodzę do pokoju, po cichutku, żeby młody mnie nie zobaczył.

I co ukazało się moim oczom?

Dziecko wpychające sobie po 3 tafelki czekolady na raz (!!) do buzi. Jak najwięcej,  żeby szybko zjeść i żebym ja tego nie widziała. Zjadł 3/4 opakowania!

Czekoladożerca :))

Zobacz również

17 komentarzy

  1. hehe boski czekoladożerca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hihihi a to spryciarz!!! fajowy widok to musiał być :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiało to bosko wyglądać ;D Niesamowity jest ;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. buahahahahah
    mam nadzieje, że go brzuszek nie bolał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. mój siostrzeniec też jest takim łakomczuszkiem ;)
    je coś w ukryciu, aby nikt nie zauważył ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha dobre:) moja też lubi słodycze, ale ma do nich mały dostęp:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo czekolada faaajna jest<3
    Fabiś wie,co dobre!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym widzieć jego zaskoczoną minę, kiedy weszłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A zdjęcia gdzie kochana? :D hehe chętnie bym to zobaczyła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale czekoladowy łakomczuszek:)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:) http://memoriems.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Subscribe