Mały poliglota

11:44

Wstajemy dziś z Fabim. Oczywiście on mnie budzi. Ja dla śmiechu zakładam poduszkę na głowę i udaję, że śpię. On w tym czasie zagląda i się śmieje :)

Po chwili siadamy przykryci jeszcze kołdrą. Dostaję buziaka.

W tym momencie pytam Fabiśka
- Synku, co Ci się śniło? Misie?
- Ne - i kręci głową na nie
- Kwiatuszki?
Syn kręci głową, że nie.
- A co Ci się śniło kochanie?
- Puku buku buku buku

Także ten tego... Dogadaliśmy się. Po chińsku :D

Zobacz również

15 komentarzy

  1. widzę, że tytułujemy tak samo notki
    lol ;-)

    mowa chińska jest urocza :-) ale czasami nie do rozszyfrowania hehehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha ;D piękny sen o Puku Buku ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, co to puku buku może oznaczać? ;)
    Masz jakieś podejrzenia? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy to nie buty. Ale on zaczął to puku buku mówić w wieku 8 miesięcy już :P

      Usuń
  4. hhehe:) ciekawe co to puku buku jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe dobry jest! :)
    Mój synek budzi się i od razu gada ti ta ti ta (tik tak tik tak)... zerkam na zegarek a tu 6.40 :/ A jemu zegarki chyba śnią się całe noce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak u was miło o poranku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zaczynam poranek z palcem w oku lub nosie ;)
    słodki jest i sny ma genialne :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe