Samotna i młoda

11:34

Rozstałam się z ojcem mojego dziecka.

Dla niektórych jest to temat tabu, dla innych wręcz temat do pouczania mnie co teraz powinnam zrobić.

Nie ukrywam, że samotne rodzicielstwo jest ciężkie.
Cała odpowiedzialność za dziecko leży w moich ramionach. Gdy nocą coś go boli, to jestem tylko ja, do ukojenia bólu. Gdy coś się dzieje, to zawsze są to tylko ramiona mamy.

Bo taty na co dzień nie ma.

Bycie samotnym jest ciężkie. Przecież jesteśmy ssakami, a one są przystosowane do życia w parach.
Każdemu po jakimś czasie zaczyna brakować bliskości z drugim człowiekiem. To nic wstydliwego przecież.

Ale czy dlatego, że jestem sama z dzieckiem, to moje życie jest gorsze?

Usłyszałam ostatnio, że będąc samotną mamą w tak młodym wieku, mam... Zmarnowane życie.

Dlaczego, pytam?

Mam najpiękniejszy skarb przy sobie. Mam dla kogo żyć. Mam dla kogo budzić się rano z uśmiechem na ustach. Mam dla kogo być lepszą niż jestem...
Teraz mam silną mobilizację do życia. Bo wszystko co robię, jest z myślą o dziecku.

Jeszcze 2 lata temu na studia nie chciałam iść. Bo po co? Skoro w tym kraju ludzie z magistrem pracują w supermarkecie. Ale... Przyszło trochę życiowej mądrości.

Jeśli studia dadzą mi chociaż cień możliwości znalezienia lepszej pracy, to czemu nie? Przecież świat stoi przede mną otworem!

Mając małe dziecko zdałam prawo jazdy, zdałam maturę, złożyłam dokumenty żeby dalej się kształcić.

Dziecko mnie nie ogranicza. Ba! Wręcz poszerzyło mi horyzonty.

Mam zmarnowane życie? Popatrz na uśmiechniętą twarz moją i mojego dziecka i powiedz mi to patrząc mi w oczy. Odpowiem Ci wtedy, że syn jest najlepszym co mnie w życiu spotkało.


Zobacz również

32 komentarzy

  1. Brawo!!! Tak trzymaj!!! Dzielna Babka jesteś!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Siły i wytrwałości Ci życzę. Fajnie, że samotne rodzicielstwo Cię mobilizuje, a nie ogranicza.

    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądra babka z Ciebie...
    Tak trzymaj! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana czasami to nawet lepiej być samą mama :D bo po co maluszek ma słuchać jak rodzice sie kluca. :**pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak trzymaj, wiele osób wolałoby trwać w toksycznym układzie bo co inni powiedzą albo nie wierzą we własne siły:) jesteś silna babka;) trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mamą zostałam po 30. Czasem, żałuję, że tak późno, bo tak jak piszesz, jak się jest mamą człowiek zaczyna przenosić góry i dostrzega to co w życiu ważne. Wszystkiego dobrego życzę i kibicuję w osiąganiu nowych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana będzie dobrze! Jesteś niezwykle mądrą i wartościową osobą i poradzisz sobie w życiu. Według mnie takie osoby jak Ty wcale nie są gorsze, mają tylko gorszy i trudniejszy start w swoje życie. Co wcale nie oznacza, że poradzą sobie z nim znakomicie. Znajdziesz jeszcze kogoś, kto pomoże stworzyć Wam idealną rodzinę :*

    OdpowiedzUsuń
  8. "Usłyszałam ostatnio, że będąc samotną mamą w tak młodym wieku, mam... Zmarnowane życie."

    Ten kto to powiedział, musi być bardzo nieszczęśliwym i ograniczonym człowiekiem, skoro marnuje swoje życie, na wtykanie go w życie innych.

    Ja w Ciebie wierzę :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś bardzo mądra kobieta misiowamamo !

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyno! Wzruszyłaś mnie tym postem. Do tego stopnia,że aż łezka mi się zakręciła. Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Inni mówią "ja bym się na Twoim miejscu załamała". Totalne bzdury. Mam śliczne,zdrowe dziecko. Jestem młoda,ambitna i nastawiona pozytywnie do zycia! Dziecko pcha mnie do przodu,dodaje motywacji. Kocham ją. i choćbym miała być samotna do konca zycia to nie żałuję,że ją mam!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo co by człowiek nie zrobił to inni będą gadać. Zawsze. Ty się nie przejmuj i swoje rób! Najważniejsze że Ty i Fabiś jesteście szczęśliwi. A kto wie, może w przyszłości ktoś zapuka do Waszych drzwi.... <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam Cię od długiego czasu, ale wypowiem się po raz pierwszy- jesteś cudownym, mądrym człowiekiem:) Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja myślę, że silna.
    czasem lepiej być samemu niż udawać, że jest w porządku i tkwić w związku bez przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo! Jesteś bardzo dzielna i świetnie sobie radzisz. A uśmiech Fabiego jest tego najlepszym dowodem. Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  15. !! Tak trzymaj :) Czasy się zmieniły, samotne matki nie są już tak napiętnowane jak kiedyś. Znalezienie drugiej połówki to też żaden problem - moja babcia była wdową z dzieckiem, mój dziadek powiedział jej na pierwszym spotkaniu że to nie problem :) mój kuzyn ma ślicznego synka (ze swoją partnerką) i przybraną córę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Misiowa mamo, śle buziaczki :* Choć czasem rzeczywiście bywa ciężko, życzę Ci samych szczęśliwych chwil.
    A życie zmarnowałabyś, gdybyś nie potrafiła docenić jaki piękny dar Ci się trafił. Na szczęście Twoje oczy i serce szeroko otwarte :) Jesteś mądrą kobietą i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie napisane
    Moim zdaniem lepiej się rozstać niż trwać w związku w którym nie ma miłości przyjaźni a same spory dla Dziecka jest lepiej jak rodzice są osobno niż ciągle się kłócą lub nie daj boże coś jeszcze.
    dziecko daje siłę i myślę że ty w niej sobie masz jej dużo by wszystkie przeciwności przezwyciężyć.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie napisane! Żyjesz dla siebie i dla Synka więc się nie przejmuj głupimi komentarzami ludzi... Poza tym całe życie przed Tobą!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmmmm napisałam komentarz, ale chyba gdzieś ugrzązł. No trudno napisze raz jeszcze :)

    Powodzenia i wytrwałości życzę. To super, że samotne macierzyństwo daje Ci siłę i mobilizację, a nie doła. Pamiętaj, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko!

    OdpowiedzUsuń
  20. I tak trzymaj!
    Samotna, młoda mama to nie jest zmarnowane życie, a jeszcze jeśli Mały Miś dodaje Ci determinacji by iść do przodu to idź!

    Na pewno Ci się uda! Trzymam mocno kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej :-( szkoda, że wam się nie ułożyło.
    Jesteś młoda, ale masz bardzo dojrzałe poglądy. Na pewno łatwo ci nie będzie, ale trzymam kciuki.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  22. ja sie calkowicie z toba zgadzam,co napisalas,malo tego dodam jeszcze ,ze taka inteligentna dziewczyna jak ty napewno da sobie w zyciu rade i wychowa syna na fajnego faceta...pozdrawiam was i glowa do gory

    OdpowiedzUsuń
  23. przed toba Cale zycie i nigdy nie wiadomo co cie czeka,wiec nie mozna tak mowic ,ze masz zycie zmarnowane...wszystko bedzie dobrze..pozdrawiam was

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie napisałaś:) lubię takie pogodne podejście do życia:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja powiem, że podziwiam Cię i życzę dalszej siły. Społeczeństwo chętnie osądza nie znając wielokrotnie sytuacji. Sama czasami się zastanawiam, czy lepiej samotnie wychowywać czy pozwolić aby dziecko w domu widziało wieczne awantury i łzy... Przykre to wszystko jak się czasami życie toczy, ale jedno jest pewne! Dziecko daje mega siłę! ŚCISKAM:*

    OdpowiedzUsuń
  26. Oczywiście że dziecko to najlepsze co nas spotyka. Dobrze, że się na tym wspierasz, nie załamujesz i nie poddajesz. Ważne że Wam jest lepiej z tą decyzją- cała trójka szczęśliwa!
    Ja miałam ojca wyrywkowo na wakacjach tylko przez całe 7 lat- odbiło się to na mnie trochę,choć byłam większym dzieckiem już (+11 lat). Nie chciałabym by moje dziecko miało weekendowego tatę. No ale jak widać życie bywa przewrotne... Kochana Misiowa Mamo, jestem z Tobą ze wszystkich sił i mocno trzymam za Ciebie kciuki! Jesteś młoda, mądra i piękna więc pewnie nie pobędziesz długo sama, ani się obejrzysz a znów się zakochasz i wtedy kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie napisane! oby tak dalej :) jesteś silna i dasz radę ze wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana powodzenia. Jak się ma dziecko to można góry przenosić i nie ma rzeczy niemożliwych
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  29. oczywiście że nie zmarnowane! byłam w podobnej sytuacji i owszem bywało ciężko ale nigdy nie żałowałam, że moje życie tak się ułożyło, synek wynagradzał mi wszystkie trudy, dobrze wiesz że teraz mam wszystko czego mi trzeba mimo, że kilkanaście lat temu zostałam samodzielną(!) mamą, trzymam za Was kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
  30. Już wcześniej pisałam,że Cię podziwiam! Powtórzę raz jeszcze, podziwiam Cię kochana i kibicuję z całego serca! Masz wspaniałego syna i świetnie dajecie sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesteś dzielna! Podziwiam Cię za to, że masz siłę i motywację do rozwoju. Mnie jej brak, a licencjat mój tkwi w miejscu.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe