Jak prosto kusić los

13:31

Post miał być dzisiaj zupełnie inny. Ale nie mogę obojętnie przejść obok tego, co dzisiaj widziałam.

Jechałam wózkiem z moim dzieckiem, a moim oczom ukazał się stojący pod tunelem między blokami wózek. Przejeżdżam, zerkam. A w środku spał chłopiec. Sam. Między blokami. Matki, ojca, kogokolwiek ani widu, ani słychu.

Jak tak można zostawić własne dziecko? Ja rozumiem, że śpi. Ale w każdym momencie może się obudzić. Zobaczyć, że obok nikogo nie ma... Może ktoś będzie przechodził obok i je obudzi, a ono wstanie wystraszone, płaczące. Kto je wtedy przytuli?

A co jeśli napatoczy się jakiś pedofil, zboczeniec czy inna osoba chora psychicznie, która po prostu je porwie? Na kogo wtedy opiekunowie zrzucą winę?

Osobiście nie wyobrażam sobie zostawić dziecka samego nawet przez chwilę, nawet śpiącego, nawet pod sklepem jeśli go widzę przez szybę.

Nie kuszę losu i dmucham na zimne.

I nie rozumiem rodziców, którzy tak wystawiają swoje dzieci.

Zobacz również

26 komentarzy

  1. Poczekałaś aż ktos przyjdzie? Było zjechac ta matke,opiekuna jak bure suke! Totalnie trzeba nie miec wyobraźni.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez 20 minut nikt się nie pojawił. W tym czasie mały mi się rozdarł, bo był śpiący i musiałam iść :/

      Usuń
  2. O kurcze i nikt po to dziecko nie przyszedł??? Ja też nie spuszczam z oka Martynki, w życiu bym jej nigdzie samej nie zostawiła ani na sekundę

    OdpowiedzUsuń
  3. nie spuszczam z oka mojego synka i nie wyobrażam sobie zostawić go bez opieki..

    OdpowiedzUsuń
  4. ło matko! Ja swojego nie zostawiam nawet na własnym podwórku samego. Lecę na złamanie karku i w 3 sekundy jestem z powrotem przy nim! Gdzie ci ludzie rozum mają?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale w końcu ktoś się zjawił? No to przerażające... Niektórzy chyba nie nadają się do rodzicielstwa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba zrobię posta u siebie o tym, bo też się spotkałam z takim kretynizmem!
    Nie rozumiem takich ludzi i chętnie ich bym wystawiła samych gdzieś w środku Chin na przykład. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez tego nie rozumiem, ale spotkałam się z czymś takim kilka razy... cóż za rodzice...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że mogę dodać wzmiankę o Tobie, że też dałaś taki wpis ;)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dodam,że śpiące dziecko może zaatakować pies,kot lub inne zwierze. Dziecko jakimś cudem może wypaść z wózka i co wtedy? Masz rację, niektórzy rodzice/opiekunowie są bezmyślni i bez wyobraźni!

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurdę, ale podejrzałaś, czy ktoś wrócił do wózka?

    OdpowiedzUsuń
  11. eeeeee tam to jeszcze nic. Jak byłam z Duśka na placu zabaw pod blokiem, to zastałam tam samą, samiusieńką 4 latkę, która pierwsze co to spytała mnie gdzie jej babcia - na oczy nie widziałam. Okazało się, że babcia chodzi z młodszą siostrą owej dziewczynki po osiedlu [spała w wózku ok 2 lat], i chodziła tak minimum 20 min [tyle czasu minęło od mojego przyjścia do pojawienia się jej na placu]. Mała cały czas się z nami bawiła - ale gdyby nas nie było to co? Obok placu mamy las, nie miałaby wielkiego problemu dojść tam w 2 min. Babcia po przybyciu na plac zabaw zasiadła na ławce i gadała przez komórkę następne 30 min nie interesując się wnuczką. W końcu sobie stamtąd poszłam, bo nie miałam już siły, ani ochoty ogarniać własnego i cudzego dziecka :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez nie rozumiem. Ciarki mnie przechodzą na samą myśl o tym. I złość wzbiera...

    OdpowiedzUsuń
  13. wiesz co ja ostatnio też spacerowałam z moim syneczkiem i co ?? na chodniku obok bloku spało sobie dziecioątko. podeszłam do wózka i na glos zaczelam sie drzec zeby ktos przyszedl do dziecka... az zleciała mamuska z bloku i drze sie do mnie ze jej dziecko obudze i nie bedzie mogla obiadu zrobić. no kurde kpiny!!! na srodku chodnika!! nie przypiete

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to kompletny brak wyobraźni. Ja bym zadzwoniła po policję. Bo sumienie by mnie zabiło. Może jak by pan władza pilnował jej dziecka to moze mózg zaczoł by w końcu jej pracować, albo jemu ( może tatuś taki madry byl)

    OdpowiedzUsuń
  15. I co zrobiłaś? To smutne - taka beztroska rodziców / opiekunów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogłaś zadzwonić na policję...

    OdpowiedzUsuń
  17. Masakra. Totalny brak wyobraźni i odpowiedzialności ze strony rodziców tego chłopca.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez nie zostawiam swojego Synka samego - jak tak można...chyba najlepsze wyjście to zadzwonić na policję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Okropnosc. ... jak tak można :( tyle złego się dzieje ehhh ja bym zadzwoniła na policję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba mnie juz nic nie zdziwi na tym swiecie

    OdpowiedzUsuń
  21. sprzedajesz wozek czy ktos uzyl zdjecia twojego synkahttp://tablica.pl/oferta/wozek-spacerowy-graco-evo-chilli-czerwony-ID3n3DB.html

    OdpowiedzUsuń

Subscribe