Zmiany

23:32

W moim... W naszym... W życiu następują zmiany i tak stało się i tym razem.

Razem z Misiowym tatą podjęliśmy decyzję. Bardzo ważną i dorosłą decyzję.

Rozstaliśmy się.

Wszystko to dla dobra dziecka i własnego. Bo Miś nie potrzebował oglądać kłócących się rodziców. Lepiej było zakończyć związek póki między nami został szacunek do własnych osób. Więc stało się...

Razem z Misiowym tatą zostaliśmy przyjaciółmi. Takimi dobrymi, których łączy coś bardzo pięknego: dziecko. I chociaż teraz nasze drogi zmierzają w innych kierunkach, to mimo wszystko w jakiś sposób się łączą i łączyć będą.

Drogi Misiowy Tato. Pamiętaj, że zawsze będę Twoim przyjacielem. Że masz we mnie wsparcie, że zawsze możemy o wszystkim porozmawiać. Mam nadzieję, że znajdziesz w życiu szczęście, że będziesz spełniał swoje marzenia.

Pamiętaj, że zawsze masz NAS. Tak jak MY mamy Ciebie.

Twoja
Misiowa Mama i Mały Miś

Zobacz również

27 komentarzy

  1. Nie wiem co napisać... Na pewno podziwiam za odwagę i rozsądek, jakimi się wykazaliście. To naprawdę bardzo dojrzała i mądra decyzja, życzę Wam wszystkiego najlepszego :*

    OdpowiedzUsuń
  2. o komentarz ciężko, mogę tylko sobie wyobrażać jak było ciężko z tą decyzją... Oby to była ta najlepsza ścieżka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. o komentarz ciężko, mogę tylko sobie wyobrażać jak było ciężko z tą decyzją... Oby to była ta najlepsza ścieżka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że się Wam ułoży, że każde z Was znajdzie szczęście. Bardzo mądre podejście do życia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dojrzała decyzja,życzę abyś Ty Misiowa mamo i aby tata Misiowy swe szczęście odnaleźli :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myślę że to chyba dobra decyzja, lepsze to niż męczyć się ze sobą nie wiadomo ile. ;)
    Więc powodzenia na nowych drogach życia ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Was za spokojne i rzeczowe podejście do tematu! Wszystkiego co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kochana kciuki za Ciebie, dasz radę, silna jesteś :*:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Niech wszystko ułoży się teraz po twojej myśli!
    Podziwiam za tak odważna i dojrzałą decyzję...

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja podziwiam,za odwagę.. za podjęcie tak trudnej życiowej decyzji ..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. wow.
    jestem w szoku
    stanowiliście dla mnie PRZYKŁADNĄ MISIOWA RODZINKĘ jednak..
    :(
    to przykre..
    ukrywaliście to jak mogliście.. nikt się chyba tu nie domyślał...
    czy to już ostateczna decyzja??

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle bym chciała napisać a zwyczajnie nie mogę dobrać słów. Trzymaj się Misiowa i życzę by wszystko się ułożyło jak powinno i byście byli szczęśliwi!

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę wam powodzenia w kroczeniu tą nową drogą. Oby Wasze decyzje okazały się dla Was dobre.
    Pozdrawiamy i trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  14. oh, ja tez nie wiem co napisać.
    powodzenia! szczególnie dla Fabisia!

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurcze... Nie spodziewałam się. Pamiętam niedawny Twój wpis o Waszej rocznicy...
    Ale jesteście dorosłymi ludźmi, decyzje, które podejmujecie na pewno są przemyślane!
    Pozdrawiam, trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi przykro, że się rozstaliście :( Jednak lepiej się rozstać w zgodzie, niż żyć ciągle kłócąc się i raniąc i na dodatek dziecko by na to patrzyło. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży jak najlepiej dla Was wszystkich :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Popieram podziw za odwagę... Ja nie odważyłabym się. Codziennie drzemy koty i zastanawiam się co kiedyś powie na to Laura..... :( Ale nie miałabym odwagi wystąpić o rozwód. Cały czas mam nadzieję, że to tylko docieranie i kiedyś wreszcie przestaniemy się docierać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też nie do końca wiem co napisać.
    Życzę Wam wszystkiego co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uważam, że dobrze postąpiłaś, jesteś dzielną i bardzo dojrzałą dziewczyną. Nie warto tkwić w nieudanych związkach, bo to z dobrem ani Waszym, ani Waszego dziecka nie ma nic wspólnego.Dzięki tej decyzji dałaś szansę sobie i swojemu synkowi na lepsze, spokojniejsze życie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, ola

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam pojęcia, że coś jest nie tak...
    Jeśli Wy uważacie, że tak będzie lepiej, to dobrze postąpiliście.
    Sił i wytrwałości dla Was obojga!

    OdpowiedzUsuń
  21. ............ trzymam za Was kciuki:**

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciężo coś napisać i ciężko musi być Tobie.. TRZYMAJ SIĘ !! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Troszkę mnie wryło. Przede wszystkim podziwiam za podjęcie takiej decyzji, bo sama po sobie wiem że na pewno nie była ona łatwa. Jednak uważam tak samo- dziecko nie powinno słuchać ciągłych kłótni, itd. lepiej rozstać się w przyjaźni. Ja wciąż nie dorosłam do podjęcia takiej decyzji, ale u nas sprawa jest oczywista- nie ma podnoszenia głosu i kłótni przy dziecku. Choć dziecko z pewnością i tak wyczuwa stres i napięcie... no cóż. Powodzenia, kochana. Jestem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam Cię za odwagę i nie tylko dlatego,że podjęłaś tak dojrzałą decyzję,ale dlatego,że zdecydowałaś się napisać o tym na bądź co bądź publicznym blogu...Mam nadzieję,że wszystko Wam się jak najlepiej poukłada.Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  25. Powodzenia! Oby wszystko się ułożyło i żebyście byli szczęśliwi!

    OdpowiedzUsuń
  26. Łza mi się w oku zakrecila ;(
    I Tobie Mamo i Tobie Tato życzę abyście byli szczęśliwi o nigdy nie zapominali o małym misiu !

    OdpowiedzUsuń
  27. Wiem,że to Wasza decyzja,jednak mi przykro,szkoda mi Fabisia...Mam nadzieję,że to naprawde przemyślany wybór,że próbowaliście ratować związek.Jeśli się nie dało,to rozumiem,jednak-przykro bardzo...

    OdpowiedzUsuń

Subscribe