Konkurs urodzinowy

22:53



Z okazji pierwszy urodzin mojego syna

 Razem z portalem Siostra Ania oraz firmami Johnson's Baby oraz Katarek, mamy dla Was roczkowy konkurs! :)



Nagrody ufundowane przez sponsorów są rewelacyjne! Mam nadzieję, że każdy z Was będzie zadowolony oraz, że przypadną Wam do gustu!

A o co walczycie?

Najpopularniejszy aspirator kataru. Jeden z najlepszych, chwalonych przez wiele mam :)



Rewelacyjne okulary firmy Babiators w dwóch rozmiarach do wyboru (0-3 lub 3-5 lat)





Bawicie się z nami?

Musicie:

1. Polubić na fejsie

oraz


zostawcie w komentarzu imię oraz pierwszą literę nazwiska, pod jaką obserwujecie

2. Napiszcie w komentarzu swój e-mail


3. dodajcie baner konkursowy na swoim blogu, jeżeli takowy posiadacie


4. Odpowiedzcie na pytanie:

Jak chciałabyś/chciałbyś spędzić urodziny swojego dziecka?


Uwaga!

Udział może wziąć każdy czytelnik bloga, jednakże wysyłam paczki tylko na terenie PL!
(jeśli mieszkasz zagranicą, po prostu podaj adres do swojej rodziny w Polsce :))


Konkurs trwa od 4 lipca 2013 do 25 lipca 2013 godziny 23:59 czasu polskiego

Powodzenia!


 Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest Misiowa Mama (www.misiowamama.blogspot.com)
2. Sponsorami nagród jest portal Siostra Ania (http://www.siostraania.pl/), jak również firmy Katarek (www.katarek.pl) oraz Johnson's Baby (http://www.johnsonsbaby.com.pl/)
3. Konkurs trwa od 4.07.13 do 25.07.13 do godziny 23:59 czasu polskiego
4. Ogłoszenie wyników nastąpi w przeciągu 3 dni od zakończenia konkursu.
5. Zwycięzcy zobowiązani są podać w e-mailu swoje dane osobowe włącznie z adresem korespondencyjnym w przeciągu 5 dni od ogłoszenia wyników.
6. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie Polski.
6. Aby wziąć udział w konkursie należy polubić profile facebookowe sponsorów konkursu oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe "Jak chciałabyś/chciałbyś spędzić urodziny swojego dziecka?"
7. Nagrody trafią do trzech osób, których odpowiedzi będą najciekawsze.
8. Osoby posiadające bloga proszę o dodanie bannerka na swoim blogu.

Zobacz również

25 komentarzy

  1. Jagoda W. jagoda1533@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym spędzić ten dzień z mężem na zabawie z córeczką. Pojechać w spokojnie, ciepłe, zielone miejsce, gdzie moglibyśmy wspominać dzień narodzin, dzień oczekiwania ten 36, potem 38 tydzień, potem na dzień porodu. Podumać nad tym, jaka była maleńka, nad tym, jaka była bezbronna i jak wiele nam dała. Jak zmieniła nas i nasze życie. Martynka byłaby radosna, mogąc raczkować po trawce i szukałaby w niej ciekawych rzeczy do zjedzenia:D To byłby idealny roczek. Dla nas wszystkich.
      Jagoda

      Usuń
  2. Później się pokuszę o udział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ode mnie nie doszedł komentarz? ehh.. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Monika Z.
    2. kalpana@interia.pl
    3. dodane :)
    4. Na początek na pewno torcik i prezenty :) Jako, że będą to pierwsze urodziny synka, to będziemy robić mnóstwo zdjęć, żeby miał pamiątkę :) Chciałabym wybrać się w miejsce, w którym jest duuuużo atrakcji dla dzieci, np. jakiś wypasiony plac zabaw, albo na basen, bo Mały uwielbia wodę :) Chciałabym, żebyśmy ten dzień spędzili we trójkę (bo na co dzień niestety tylko wieczorami jesteśmy razem) świetnie się bawiąc i będąc w 100% razem (bez rozmów przez telefon, zerkania w tv itd.), żeby ten dzień był wyjątkowy dla K. i żeby czuł jak bardzo Go kochamy i jaki jest dla nas ważny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Justyna R
    justynawolny@interia.pl

    Urodziny swego dziecka chciałabym spędzić na wielkim przyjęciu w ogrodzie. Ogród przystrojony były w balony i lampiony. Na środek wjechałby wielkie tort z wymarzoną zabawką mego dziecka.W tle leciałyby ulubione przeboje moich dzieci no i mnóstwo byłoby konkursów i zabaw dla pociech. Wszędzie roznosiłby się gwar i śmiech dzieci a moje serce radowałoby się i wręcz dostawało skrzydeł jak wszyscy cudnie się bawią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sabina S
    sabina.majcher@gmail.com

    Jak byłam mała, moim marzeniem było spędzenie swoich urodzin w DisneyLandzie, jednak nie było mi nigdy dane tam być. Dlatego teraz jak tylko moje dziecko troszkę podrośnie i będzie marzyło o takim wyjeździe to chciałabym Je tam zabrać bo marzenia się spełniają tylko trzeba mocno w nie wierzyć ! :) więc tak czy tak trzymajcie za nas kciuki Niunia tego zapragnie co mama to stanę na rzęsach żeby Ją tam zabrać !! :)

    pozdrawiamy gorąco :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw napiszę tak : nasze małe przyjęcie odbędzie się jutro , będzie sama najbliższa rodzina i mam nadzieję miła atmosfera i przyjęcie, ale... tak na prawdę na tym mi nie zależy. Chciałabym spędzić cały dzień z malutką, żeby czuła że to jest jej dzień, że takie dni nie zdarzają się codziennie. Może na codzień nie daję jej 100%, wiadomo - dom, obowiązki ale w ten wyjątkowy, jedyny dzień w roku dam jej 1000% siebie, bo w końcu to jej przyjście na świat będziemy świętować, jej wyczekiwanie przez 9 miesięcy, kiedy to czekaliśmy z utęsknieniem by w końcu ją zobaczyć i pocałować. To będzie tylko jej dzień , nikogo więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A nie dopisałam Natalia J
    nadalka@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  9. W/w strony na fb podglądam jako Agnieszka Busko-Kaliszczyk,busko.kaliszczyk@hotmail.com
    W życiu mojej Córeczki obchodziliśmy już 2 urodzin,i obecnie jesteśmy na etapie szukania pomysłów na Jej 3 urodzinki.A że jest maniaczką baletowych spódniczek,Wróżki Cynki i różowej Barbie to i na przyjęciu motyw przewodni będzie obfitował w róż,brokat i tiul.Mam to szczęście,że Babcia Małej ma ogród i możemy pozwolić sobie na ogrodowe party.Będzie tort-w sumie dwa,jeden dzieciowy na biszkopcie z owocami,drugi dorosły-bezowy.Przekąski np.koreczki owocowe,koreczki mięsno-warzywne.Banany i kiwi w czekoladzie.Na ciepło warzywa i mięso z grilla.Mam zamiar zrobić piniatę,będzie gra w klasy,puszczanie baniek,basen o ile pogoda pozwoli.I balony z helem (najpierw jako dekoracja,potem wręczany każdemu małemu gościowi z upominkiem w podziękowaniu) Wszystko robię sama,oprócz balonów,i mam nadzieję,że się uda to ogarnąć :)

    Wszystkiego najlepszego dla Twojego Roczniaka!

    OdpowiedzUsuń
  10. * obserwuję na fb i w kręgach google jako - Katarzyna K.
    * mail - k.suliga@gmail.com
    * strony na fb polubione :)

    * ODP NA PYTANIE - Urodziny mojego synka Maciusia zorganizuję na prawdziwej pirackiej wyspie. Znajdzie się ona w naszym ogrodzie. Będzie wybudowany przez tatusia i dziadka statek piracki, pomalowany w marynarskie i pirackie barwy, z prawdziwym kołem sterowniczym i masztem z żaglem. Będą też niebieskie otchłanie wodne niczym prawdziwe, rybackie sieci, skrzynia piratów ze skarbami. Ja sama przygotuję pirackie przekąski dla małych dzielnych żeglarzy i stroje dla nich... Uwielbiam takie zabawy z moim synkiem - jak widzę tę nieposkromioną radość w oczach Maciusia i jego kolegów, wiem że warto się starać dla takich niezapomnianych chwil i że buduję mu tym samym piękne wspomnienia z dzieciństwa .

    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuję jako Agata K
    mail alantransports3@gmail.com
    Urodziny mojej córeczki(5lat) i synka 6(miesięcy)chciałabym bardzo zorganizować w ZOO:)Najpierw byśmy poznali zwierzątka,które tam zamieszkują,a później z nienacka pojawili by się goście z tortem..nie zabrakło by urodzinowego sto lat:)..prezentów...a może i nawet zwierzątek do pogłaskania i zobaczenia z bliska.Kontakt ze zwierzętami dla dzieci w tak młodym wieku jest niezastąpiony kształtuje w przyszłości podejście do naszych 4-nożnych przyjaciół:)Zaprosiłabym dzieci i dorosłych do takich zabaw jak:
    -Złap i powiedz
    Uczestnicy zabawy ustawiają się w kole. Jedna osoba staje w środku i po kolei rzuca piłkę do każdego, mówiąc np. „kolor na N", „miasto na W", „zwierzę na P". Trzeba złapać piłkę i szybko odpowiedzieć np. „niebieski", „Warszawa", „pies". Jeżeli to się komuś nie uda, prowadzący rzuca piłkę wysoko w górę i ten, kto ja złapie, wchodzi do kółka i zaczyna kierować zabawą.
    -Balonowe twarze – każdemu dziecku rozdajemy po jednym balonie. Zadanie polega na nadmuchaniu balonu, a następnie narysowaniu śmiesznej minki na balonie za pomocą kolorowych mazaków. Na koniec można urządzić konkurs na najśmieszniejszą balonową minkę.
    -Na farmie – przygotowujemy wcześniej taką liczbę karteczek, ile jest dzieci. Na każdej kartce zapisujemy nazwę innego zwierzątka, np. kot, pies, koń, krowa, owca, kura. Każde dziecko losuje dla siebie kartkę i od tej pory musi wcielić się w rolę zwierzęcia. Prowadzący zabawę czyta historyjkę o życiu na farmie, w której padają nazwy różnych zwierząt. Kiedy wymieni nazwę danego zwierzęcia, dziecko musi naśladować odgłosy wydawane przez to stworzenie. Im częściej pojawiają się nazwy zwierząt, tym większa radość dzieci. Największa frajda jest wówczas, gdy kilka zwierząt jednocześnie musi wydawać odgłosy.:)
    Nie zabrakło by gier ... zabaw..baloników....uśmiechu i przygody,która na pewno na długo utrwali się w serduszku i główce szkrabów:)
    Ważne jest to abyśmy my rodzice czynnie uczestniczyli w zabawach z dziećmi...nie dość że dzieci się cieszą to i my rodzice możemy w podświadomości wrócić do tych beztroskich lat:)

    OdpowiedzUsuń
  12. dlaczeego moja odp się nie pojawiła??

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, Krystyna So... (kajso1@wp.pl)
    Sto lat dla Misia!!!!!

    Urodziny mego synka zbliżają się wielkimi krokami.... Dużo o nich myślę i mam dwa marzenia z nimi związane.
    Pierwsze - może niektórym wydać się przyziemne, ale dla nas jest spełnieniem pragnień, szczególnie dla wychowywanego przez 3 kobiety czterolatka - aby ten wyjątkowy dzień spędził z tatusiem.
    Wszystko jest na dobrej drodze, że tak się stanie i synek po długiej rozłące będzie mógł wyściskać, wytarzać, wygigotać się ze swoim tatą.
    Drugie - trochę nierealne i raczej jeszcze w tym roku nieosiągalne, ale może... kiedyś - choć kilka minut spędzone w powietrzu w samolocie lub balonie.
    Synek jest marzycielem, mówimy, ze ma głowę w chmurach - dosłownie i w przenośni. On ciągle czegoś szuka na niebie - a to ptaków, a to chmur o dziwnym kształcie, a to liczy gwiazdy, a ostatnio uczy się rozróżniać ptaki. Taka podróż np. balonem przybliżyłaby go do tego, w co się wciąż wpatruje. W myślach słyszę, jak komentuje każdy powiew wiatru, obłoki czy ptaki.
    A więc spędzić urodziny w balonie z tatą - to byłoby coś!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Justyna W.
    mlodaj@gmail.com
    Urodziny mojego syna zbliżają się wielkimi krokami. Będzie to zupełna nowość, bo to dopiero pierwsze urodziny. Ale chcę, żeby były szczególne, żeby ten dzien wyróżniał się pośród wszystkich innych i żeby moj synek poczuł, że to jest jego dzień, jego święto. W dzien urodzin Kuby, mąż bierze urlop w pracy, żeby spędzić ten dzień razem z nami. Rano po przebudzeniu obowiązowe przytulanki w łózku rodziców, życzenia. Synek dostanie od nas prezent. Potem zbieramy się i idziemy na dwór jak pogoda dopisze. Spacerkiem dotrzemy na plac zabaw i tam miło spędzimy czas wszyscy razem. Kuba uwielbia plac zabaw i wszelkiego rodzaju chuśtawki, piaskownice, bujaki, kręciołki, tunele. Spędzimy czas razem, bedziemy zajmowac się tylko sobą, odetniemy się od innych spraw codziennych, nie będziemy odbierac telefonów. Po takich zabawach polezymy na kocu, powywracamy się w trawie. Po powrocie do domu Kuba pójdzie spać a my w tym czasie przygotujemy imprezę. Bedzie pełno balonów i kolorowych ozdób. Po drzemce Kuby przyjda goście: dziadkowie, ciocie i wujkowie, kuzynki oraz koleżanki i koledzy z podwórka. Będzie tort w ksztalcie Kubusia Puchatka z jedna świeczką oraz mnóstwo zabaw. Wszyscy będą się super bawić.

    OdpowiedzUsuń
  15. obserwuję i lubię wszystkich jako Katarzyna Mirek
    e-mail: myszkakw@gmail.com
    banerek na blogu: http://mamanatropie.blogspot.com/
    Pierwsze urodzinki syna już za nami ale powoli zaczynamy rozmyślać nad tym jak spędzić kolejne. Tym razem wychodzimy z założenia że najważniejsza jest dobra zabawa synka na imprezie, więc chcemy zrobić coś zupełnie pod niego. Jest to bardzo ciekawski maluszek, kochający zwierzątka dlatego na drugie urodziny zamierzamy zafundować mu wycieczkę do zoo-safari gdzie nie tylko popatrzy na nowe stworzenia ale i dotknie kozę czy owce które trzymane są wolno właśnie z myślą o takich szkrabach. A drugą część dnia spędzilibyśmy w oceanarium w Stralsundzie gdzie można podziwiać wiele pięknych morskich zwierząt i co robi największe wrażenie chodzi się pod akwariami w tunelach. Mój syn uwielbia wodę, kocha rybki więc wiem że stałby tam i pół dnia z nosem wlepionym w szybę pukając do rybek. To by były jego urodziny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. obserwuję i lubię wszystkich jako Katarzyna Mirek
    e-mail: myszkakw@gmail.com
    banerek na blogu: http://mamanatropie.blogspot.com/
    Pierwsze urodzinki syna już za nami ale powoli zaczynamy rozmyślać nad tym jak spędzić kolejne. Tym razem wychodzimy z założenia że najważniejsza jest dobra zabawa synka na imprezie, więc chcemy zrobić coś zupełnie pod niego. Jest to bardzo ciekawski maluszek, kochający zwierzątka dlatego na drugie urodziny zamierzamy zafundować mu wycieczkę do zoo-safari gdzie nie tylko popatrzy na nowe stworzenia ale i dotknie kozę czy owce które trzymane są wolno właśnie z myślą o takich szkrabach. A drugą część dnia spędzilibyśmy w oceanarium w Stralsundzie gdzie można podziwiać wiele pięknych morskich zwierząt i co robi największe wrażenie chodzi się pod akwariami w tunelach. Mój syn uwielbia wodę, kocha rybki więc wiem że stałby tam i pół dnia z nosem wlepionym w szybę pukając do rybek. To by były jego urodziny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na pierwszy roczek synka nie chcę dużego przyjęcia, fury słodkości, balu czy zabaw- chciałabym, aby cała najbliższa rodzinka była w tym dniu z Adasiem...niestety wszyscy są "porozrzucani" po świecie... Chciałabym dla synka prawdziwie rodzinnych urodzin.
    Agnieszka P.
    aga_fi@wp.pl

    Niestety nie mogę polubić "katarku" gdyż pokazuje się: Przepraszamy, ta strona jest niedostępna. Chętnie polubię jak tylko się da.

    OdpowiedzUsuń
  18. Justyna C.
    Michasiowa94@gmail.com
    baner na :michasiowoo.blogspot.com

    Urodziny mojego dziecka, chciałabym spędzić w jakimś wyjątkowym miejscu, innym, niecodziennym to będzie odpowiednie słowo. Takie miejsce to np. ZOO, aquapark, lunapark. Tak aby dzidziol zapamiętał ten dzień, że był wyjątkowy, że z okazji jego wielkiego święta, wybraliśmy właśnie coś innego niż, tort z telewizorem w tle.
    Aczkolwiek, przed jakimkolwiek wyjściem, musimy tego torta zjeść, a syn zdmuchnie swoje dwie(niedługo, bo za pół roku) świeczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. PAULINA S. - p.satora@buziaczek.pl - ZDRÓWKA DLA MAŁEGO :-) ----- A PIERWSZE URODZINY MOJEJ CÓRY SPĘDZIMY W DOBOROWYM TOWARZYSTWIE - PATUSIA TATUŚ I MAMUSIA :-) (niestety w tej trójcy jesteśmy bardzooo rzadko :-( dlatego córcia będzie mieć raj na ziemi jak zobaczy Tatusia przez cały dzień :-)..) potem sklep zabawkowy :-) wyboru zabawki dokona sama :-) a potem balony i torcik w kształcie Myszki Minnie :-) ... czego bym nie zrobiła to i tak obecności Taty w domu nie przebije żaden prezent ! buźka i zdrówka dla wszystkich tegorocznych ROCZNIACZKÓW :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ania K.
    molanka@o2.pl

    Mój synek swoje pierwsze urodzinki będzie świętował dopiero 25.10, chciałabym mu na ten wyjątkowy dzień sprawić bardzo nietypową niespodziankę, a mianowicie bardzo bym chciała by w tym dniu na świat przyszła jego siostrzyczka, szanse istnieją, bo termin porodu mam wyznaczony na 6.11, a nuż córeczka pojawi się na świecie nieco wcześniej. W związku z ciążą, nie mogę tak naprawdę nic na ten dzień planować, nie pojadę z synkiem do zoo, nie urządzę mu przyjęcia, bo pewnie nie będę na siłach, by zaprosić całą rodzinę i hucznie świętować jego urodzinki...jeżeli siostrzyczka nie będzie chciała uczestniczyć w pierwszych urodzinkach starszego brata, najwyżej dam synkowi w tym dniu siebie, moją miłość, razem poczytamy książkę, pobawimy się zabawkami, bo chyba nie ma nic piękniejszego dla dziecka niż obecność i czułość matki. Żaden drogocenny prezent nie jest cenniejszy niż czas spędzony wspólnie z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. akurat jest to aktualny temat bo już zaczynam w głowie układać sobie plan pierwszych urodzinek córeńki - to wielkie wydarzenie nastąpi 17 września:) a że należę do mamuś "zaplanuj-to-sama i zrób-to-sama" planowanie zaczęłam już kilka dni temu. Chciałabym żeby było idealnie, zgodnie ze starym powiedzeniem że opakowanie jest równe ważne jak zawartość. Wiadomo że Maleńka jeszcze nie do końca będzie świadoma tego co będzie się działo ale chciałabym aby fotorelacja odzwierciedliła całe wydarzenie i córcia po latach mogła z dumą wspomnie "tak! to moja mamusia zorganizowała mi takie cudne pierwsze urodzinki". Najbardziej symboliczny będzie tort. Zrobię go sama:) już grzebię w internecie w poszukiwaniu pysznego torcika w kształcie Myszki Miki (ulubiona bajka mojej 10 miesięcznej córeńki to Klub Przyjaciół Myszki Miki:) już widzę jej uśmiech na buziaczku jak zobaczy torcika) wbrew pozorom wykonanie takiego torcika nie jest wielką filozofią;)

    Będą kolorowe kanapeczki dla dzieciaczków (malusie, na dwa gryzki, w sam raz dla Maluszków), koktajle owocowe na bazie kefirów i jogurtów z owockami, będą zdrowe warzywka pokrojone i ułożone w kolorową tęczę, w sam raz do chrupania, świeżo wyciśnięte soczki z marchewki i owoców oraz pyszna oranżada z wody z cytryną miętą i liskiem bazylii.
    Wystrój salonu...tak...to kolejna ważna sprawa, chciałabym aby było z motywem Klubu Przyjaciół Myszki Miki, a więc będą kokardy Mini, będą buźki Miki, no i Cosiek oczywiście;) motyw zobowiązuje do czarno czerwonych dodatków- będą girlandy czarno czerwone, lampiony i wielki napis "PIERWSZE URODZINKI HANUSI":) w salonie mamy wnękę w której postawiony będzie ekran, na którym projektorem będą wyświetlane zdjęcia mojej córeczki z całego pierwszego roczku jej życia. Po zdmuchnięciu świeczki na projektorze będzie wyświetlony filmik, zmontowany przez męża, który będzie zawierał sekundy z każdego dnia życia naszej córeńki - mam nadzieję że wyjdzie filmik tak jak to sobie zaplanowałam, jeszcze go nie ma ale, mam nadzieję że zmontowany w ten sposób film będzie "WOoooW" i zapewne wyciśnie łzy wzruszenia moje i męża, jak i reszcie rodzinki:) (mam filmiki i zdjęcia z każdego dnia życia córeńki gdyż należę do grupy Mamuś Mamarazzi, które wszędzie tacha ze sobą aparat;))
    Wstępnie tak to będzie wyglądało! Mam jeszcze trochę czasu na przygotowania zatem pewnie jeszcze pomysły zrodzą się w mojej głowie... już nie mogę doczekac się efektu końcowego-choc z drugiej strony NIECH ONA MI TAK SZYBKO NIE DORASTA...moja maleńka Wielka Miłość-dla niej wszystko...:)

    Anita O.
    oliwkowooliwkowy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Magda G-S
    grzybecka@wp.pl

    W ostatniej chwili, a jakże ;)

    Jak chciałabym spędzić dzień urodzin mojej córki? Bardzo prosto, nie mam nadzwyczajnych wymagań ;)
    Chciałabym nie musieć zabierać się za tort o godzinie 23 dnia poprzedniego, bo wcześniej jakoś się nie złożyło.
    Chciałabym nie musieć godzinę później odkryć, że masa jest coś za rzadka, a dwie godziny później stać już nad nią ze łzami w oczach i zaklinać, by wreszcie stężała.
    Chciałabym nie musieć o 2 w nocy kłaść się z poczuciem klęski i bezbrzeżnego przygnębienia, by o 4 wstać sama z siebie i w popłochu lecieć do lodówki celem sprawdzenia stanu stężenia masy.
    Chciałabym nie musieć od bladego świtu drżącymi rękami walczyć z dekoracją tortu i zaklinać masę, by co najmniej do 15 wytrzymała.
    Chciałabym nie musieć odkryć, że zamiast pięknej, słonecznej aury mamy 14 stopni i ulewę (koniec czerwca!) i córka moja nie może wystąpić w żadnej przygotowanej na jej urodziny sukience, a zamiast tego muszę na szybko znaleźć jakiś elegancki, ciepły outfit, w który da się ją jeszcze wcisnąć.
    Sama chciałabym nie musieć występować w jesiennym obuwiu i spodniach, w których chodziłam zimą.
    Chciałbym nie musieć po wyjściu z mieszkania chronić tortu pod parasolem i w związku z tym ładować się do auta na raty.
    Chciałabym nie odkryć, że w mieszkaniu, w którym odbędzie się przyjęcie, zdemontowano właśnie główne oświetlenie w salonie, w związku z czym jest ciemno jak w piwnicy.
    Chciałabym nie musieć strzelać zdjęć na oślep i z wbudowaną lampą błyskową mając świadomość, że i tak będą do kitu, ale niech choć jakaś pamiątka zostanie.
    Wielu rzeczy chciałabym nie musieć, nie odkryć albo móc.
    Ale to już może w przyszłym roku, mam 11 miesięcy na przygotowania ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe