Jak dobrze być na wsi!

22:38

Całkiem niedawno, bo w niedzielę, byliśmy na wsi u mojej rodziny. Fabi był tam pierwszy raz i nie powiem, bałam się, że będzie się bał nowych cioć i wujków.
O dziwo, szybko się przyzwyczaił, nawet dał się nosić na rękach! Chociaż na początku był nieufny.

Dzień minął nam wtedy rewelacyjnie. Fabi spał w wózku na dworze, chodził boso po trawie, a nawet po żwirze! Nic go nie kłuło :D
Mieliśmy też grilla, zajadaliśmy się pieczonym boczusiem. Ogólnie - było super!

Przyszła tylko taka refleksja. Żałuję, że nie mieszkamy na wsi. Że Fabiś nie może pochodzić sobie boso po czystej trawie... Bo w dzisiejszych czasach w miastach znajdziemy jak nie szkła, to miny w postaci psich kup.
I ja, od zawsze miastowa zaczynam coraz bardziej marzyć o domku na wsi. Ale może na stare lata będzie mnie stać ;) Chyba, że wcześniej wygram w lotka :D


A tutaj kilka zdjęć, które zrobiła ciocia Ania :)








Więcej zdjęć z wypadu znajdziecie na naszym Instagramie (http://instagram.com/misiowamama)

Zobacz również

14 komentarzy

  1. A mnie jakoś wieś nie pociąga. Tak było, tak jest i chyba już tak zostanie. Z Fabiana prawdziwy luzak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wsi spokojna, wsi wesoła!
    Ja też kocham wieś. I w dodatku mam ją na co dzień! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodziak, rzeczywiście wypad na wieś dobrze robi dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  4. my też mieszkamy w bloku i czesto sie wybieramy do babci filipka na wies:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z całego serca życzę, by marzenia o domku na wsi się spełniło! Wszystko przed Wami :)

    Sama pochodzę z małej miejscowości, wychowałam się w domu jednorodzinnym z dużym ogródkiem i podwórkiem i baaardzo do tego tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie on ma słodkie spojrzenie!!! :D
    A jeśli chodzi o mieszkanie na wsi, to lekko nie jest. Wszystko ma swoje plusy i minusy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też marzył się domek na wsi i jestem coraz bliższa spełnieniu tego marzenia :) Tobie też się uda! Życzę Ci tego bardzo gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wieś to jest to! Też podczas pierwszej wizyta u rodziny męża miałam obawy a tu ciotki bawiły i mały zdawał się być zadowolony :) W sobotę jedziemy do mnie do domku, to niby wieś ale tam rodziny nie mam, jest tylko ciotka w domku obok która na co dzień mieszka tu.Uwielbia bawić Emila, trzymać na kolanach - on o dziwo siedzi u niej spokojnie :D No i w końcu będzie mógł hasać po trawie bo co z tego że u nas na ogrodzie trawnik bez niespodzianek w postaci tego co pisałaś ale kleszczy dużo :( i jeszcze jedno mnie cieszy ;] 2 tygodnie tata będzie tatował :D:D sasasasasa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleszcze to i w mieście na trawnikach są. Pies do domu ciągle je znosi :/

      Usuń
  9. Ja się właśnie cieszę, że mamy domek na wsi, chociaż na co dzień mieszkamy w mieście, czyli i tak i tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tez tak mam. chcę domek przy lesie.
    może kiedyś.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie boisz się komarów?:D

      Usuń
    2. u mnie na wsi 100m od domku jest rzeka....zjedzą nas tam!

      Usuń
  11. Ja tez miastowa i tez bardzo ale to bardzo chce domku na wsi ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe