Mamo, jeść!! Tu, teraz, natychmiast!!

10:37

Serfując ostatnio w internecie znalazłam artykuł o karmieniu piersią w miejscu publicznym. W komentarzach posypało się mnóstwo przykrych komentarzy dla matek, które tak karmią.
Od porównywania karmienia do seksu w miejscu publicznym (wtf?!) do dawania jakże cennych rad, że przecież mleko można odciągnąć i podać dziecku z butli ;)

Karmię publicznie i nie, nie wstydzę się tego. Staram się to robić tak, aby nikomu nie przeszkadzać. I zupełnie nie rozumiem czemu karmienie dziecka może innych brzydzić. Dla mnie to tak, jakbym ja zabroniła osobie dorosłej jedzenia w miejscu publicznym, bo mnie brzydzi. Głupota, prawda? Więc czemu inni tak się tego brzydzą, nie rozumiem.

Zauważyłam, że najwięcej do powiedzenia na ten temat mają kobiety, które dzieci nie mają. Bo facetom zazwyczaj to nie przeszkadza. Z moich obserwacji wynika też, że faceci karmienie traktują na luzie i w piersi się nie wgapiają.

Wiele razy byłam zmuszona do publicznego karmienia: w sklepie, w parku, w przychodni. Nie robiłam z tego tragedii, zasłaniałam się pieluszką i karmiłam. Nie moja wina przecież, że dziecko zrobiło się głodne i musi zjeść teraz i już, bez dyskusji ;) Wolałam dziecko nakarmić niż oglądać ludzkie spojrzenia pt. "dziecko jej się drze, a ona go nie uspokoi".

Karmienie traktuję naturalnie, chociaż kiedyś wystawienie piersi w miejscu publicznym mnie przerażało. Chyba właśnie przez te internetowe komentarze, bałam się, że ktoś do mnie podejdzie i może będzie miał jakieś pretensje? Głupie, ale prawdziwe. Zastanawiałam się nawet nad odciąganiem pokarmu, ale... Fabian żadnej butelki i smoczka nie zaakceptował, a i mi to nie służyło, bo sutki pękały mi nagminnie podczas odciągania. W końcu z przyzwyczajania do butli całkowicie zrezygnowałam

Nic dziwnego, że tyle matek piersią karmić nie chce. Bo kp aktualnie niby tak reklamowane, nagłaśniane, polecane, a jednak linczowane na każdym kroku...


Zobacz również

40 komentarzy

  1. Ja karmie i jestem z tego dumna dla mnie to coś całkowicie normalnego.
    Choć całkiem niedawno zdarzyło mi sie, że inna mama w przychodni zwrocilam mi uwagę. Jasiek piszczal z głodu a pokój karmienia niemowląt był zajęty. Usiadlam sobie z boku i wyciagnelam bufet ;) na co oburzona matka " mogłaby Pani robic to gdzies indziej " na co inna matka w mojej obronie "jakby mogła to by karmila . A co to Pani przeszkadza ?"
    Wiesz jaka odpowiedz padła ?!

    " bo dzieci patrzą "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nigdzie nie spotkałam w mojej miejscowości z takimi pokojami :/

      Rzeczywiście dzieciom przeszkadza cycek haha :D

      Usuń
    2. "Bo dzieci patrzą"...hahaa, ale dla dzieci, kobiece piersi, to nie obiekt seksualny a sprzęt AGD ;)...ewentualnie ciepła poduszka, która pachnie mamą. Mi nikt nigdy uwagi nie zwrócił, a szczyt karmienia piersią miałam w ubiegłe lato. Wiadomo i logiczne, że nie wystawiasz na chama bufetu i "pacz i oglądaj", tylko człowiek się nakrywa chustką czy apaszką.

      Usuń
  2. Ja nie karmiłam piersią i w sumie nie wyobrażam sobie tego. Oczywiscie chodzi mi o miejsce publiczne. Pewnie miałabym zupełnie inne zdanie gdybym karmić musiala. Cóż, mnie matki karmiące nie przeszkadzają bo takowych racczej nie widuje, albo po prostu nie zauwazam. Jednak przyznam szczerze, że pewnie zdziwiłby mnie widok ciumkającego pierś trzylatka:). Ale to tylko moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie ma wyboru i nakarmić jednak trzeba :)
      A w syfiastych restauracyjnych kiblach chować się też nie jest fajną opcją...

      Usuń
    2. Ale ja bynajmniej nie podawałam opcji karmienia w wc. Sama bym tam kanapki nie zjadła a co dopiero karmić dziecko.

      Usuń
  3. widzę, że temat karmienia nie ominął in Ciebie.
    ja mam nadzieję, że i mi się uda w przyszłości karmić piersią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zobaczymy jak to będzie u nas :)
    Nie mam jeszcze zdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo znowu podobny temat ;-)

    ja nie mam nic przeciwko
    usiąść , nakryc pieluszką jak trzeba, i nakarmić, a nie machać cycami na lewo i prawo..
    zdażało mi się, że widziałam rozchełstane babeczki. taki widok mnie.. zniesmacza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi :D Ja się staram zakrywać, ale Fabi zawsze zdziera ze mnie pieluszkę :P

      Usuń
  6. żal mi tych ludzi, którzy gadają, że to niedorzeczne.... w sensie, że karmienie w miejscu publicznym jest ble fuj i w ogóle.... :|

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam nic do kobiet karmiących w miejscach publicznych - karmienie piersią jest piękne! Wolę patrzeć na to niż na matkę która daje klapsa lub się drze używając niefajnych słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Te bijące i krzyczące są straszne. Jak można bić dziecko??!!

      Usuń
    2. Wolałabym sobie zrobić kuku niż dziecku. Wracając do kp to mam nadzieję że będzie inna sytuacja przy drugim dzieciątku (boże daj).

      Usuń
    3. Będę za Was trzymać kciuki!

      Usuń
    4. Sol, kiedyś Ci coś powiem :) tzn. napiszę zapewne ;)

      Usuń
    5. Oki, do tego czasu zeżre mnie ciekawość :D

      Usuń
  8. Nie dalej jak wczoraj czytałam świetny wpis nt publicznego karmienia, o tu: http://naimaonline.wordpress.com/2013/04/08/szczucie-cycem-czyli-piers-niegodna-okazania-publicznie/

    Osobiście karmiłam publicznie i nie mam z tym już problemu. Jakby podszedł do mnie ktoś i zwrócił uwagę wiedziałabym jak odpowiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń
  9. to smutne ze tak sie zdarza, mi sie zdazylo kilka razy karmic w m.publicznym, ale zawsze sie dziwnie z tym czulam, tak jakby pod czujnym okiem innych.. smutne ale prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, każdy patrzy, jakby to jakieś wydarzenie było...

      Usuń
  10. ja również karmiłam publicznie, można pierś przykryć pieluszką, ale przecież jak maluch potrzebuje to co zrobić ;)
    i faktycznie niestety to raczej kobietom się nie podoba niż mężczyznom...

    chociaż to się powoli już zmienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój lubi zdzierać pieluszkę i na to już nic nie poradzę :)

      Usuń
  11. Tyle matek nie chce karmić bo .... ? Może po prostu nie mogą a nie że nie chcą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie chodzi o te, które nie mogą, tylko o te, które nie chcą :) A niestety są takie, twierdzą, że kp jest ochydne, obleśne etc.

      Usuń
    2. Znam taką co mówi że nigdy w życiu bo piersi są do seksu!!! ooooo matko! Ja może kiedyś napiszę o moim kp....hmm

      Usuń
    3. ja znam tylko jeden przypadek nie karmienia bo ona nie chce i koniec. Bo ona też nie była karmiona i było ok. Ale co z tego... moim zdaniem piersi są właśnie po to by karmić dziecko a nie do miziania przez faceta, czy eksponowania.
      Drugie dziecko mam zamiar karmić dłużej. o ile się da.

      Usuń
  12. piękne zdjęcie! to moja odpowiedź w tej dyskusji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. aaa wiem! Przypomniało mi się co miałam jeszcze napisać! Piszesz że mężczyźni reagują w porządku a kobiety o dziwo odwrotnie. Mój chrzestny (65lat) widzą jak karmię piersią bez skrępowania podszedł zagadywał, mega pozytywnie aż byłam zaskoczona! Powiedział później że z karmiącą mamą (chodziło o piersi) jest inne podejście niż po prostu z gołymi cycami i powiedział że chyba tylko faceci to rozumieją. I to chyba prawda jest. A kobiety? Chrystusie niebieski....nie mają większych problemów niż czepianie się.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci (w większości) są fajnie nastawieni do kp, zagadują, uśmiechają się, opowiadają jak to ich żony karmiły, takie miłe to :)
      A baby jak gbury :D

      Usuń
  14. Też często się zastanawiam nad tym... Zwłaszcza, jak przychodzi mi karmić w miejscach innych, niż dom. Nawet chciałam posta o tym napisać, ale w końcu mi to umknęło. Również uważam, że 'dziecko też człowiek, jeść musi' ;)
    Staram się nie epatować przy takim karmieniu piersią, nagością, tylko podchodzić do tematu na luzie, normalnie i skromnie. Jak do tej pory nikt mi uwagi nie zwrócił. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój mąż mówi, że nie ma piękniejszego widoku niż matka karmiąca piersią swoje dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zgadzam się z Tobą ludzie publicznie robią czasami glupoty,ochydne rzeczy a karmienie malucha to powinna byc naturalna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiste ja nie mam nic do publicznego karmienia ;) Ale masz rację najwięcej w tym temacie maja do powiedzenia bezdzietne kobiety. Ja w sumie nigdy się nie wstydziłam (choć karmiłam tylko miesiąc, wyciągałam cyca i już a jak komuś przeszkadza to trzeba nie patrzeć ;) Szczerze mówiąc w nosie mam komentarze ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba czytałam ten sam artykuł :) Nie wolno się przejmować tymi komentarzami, tylko robić swoje. Przypuszczam że w większości to komentarze młodych dziewczyn. Mi za to przeszkadza jak one się wręcz liżą ze swoimi chłopakami w miejscach publicznych, a siedzę cicho. Nigdy się wszystkim nie dogodzi.
    A co do odciągania mleka żeby nakarmić potem dziecko. Mój syn nie zje jak ja mu podam mleko z butelki, bo wie że może ode mnie cycka dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja tam nic złego w tym nie widzę, ale osobiście wstydziłam się nawet przed własną mamą KP, po miesiącu zaczęłam ściagać i tak do 10mż Łucji, na całe szczęście jej wszystko jedno czy to butla czy cyc;)
    -
    mnie baaadzo denerwują obce baby ( bo inaczej ich nazwać nie można) które na każdym kroku pierwsze o co pytają to "karmi Pani piersią" a jak sie odpowie że nie to ode razu wykład, jaką to złą matką jestem!! w ogóle ja nie zagaduję w ten sposób obcych?! eh

    OdpowiedzUsuń

Subscribe