Co u nas?

10:46

Czasu mniej, co już wiecie :) Ale przechodzę do konkretów, co u nas słychać.

Fabi doskonali samodzielne stanie. Potrafi utrzymać się sam nawet przez pół minuty. Dodatkowo robi to nawet kilkanaście razy dziennie. Jestem z niego ogromnie dumna! :D







Do tego znowu zaczęło się badanie dłoni, a raczej paluszków. Wszystko nimi smyra, zgina pokolei, próbuje "brumać" ustami, jeśli wiecie o co chodzi ;) Pociesznie to wygląda.

No i dziecko mi się rozgadało. Słucham jego opowieści w niezrozumiałym dla mnie języku. Świetnie to brzmi, kiedyś muszę to nagrać :D




I pochwalę Wam się. Wracam do starego "biznesu". Jestem w trakcie tworzenia bloga z biżuterią, będzie można zamawiać. Ceny przyzwoite, nie za wysokie, wzory nie skomplikowane (bo im więcej pracy, tym cena też musi być wyższa). W związku z tym, gdy ruszy blog, pojawi się też rozdanie. Jesteście zainteresowane?:)



Zobacz również

5 komentarzy

  1. Pięknie sobie radzi :)
    Ręce taty zawsze na posterunku, skąd ja to znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lada moment i mama będzie się uganiała za biegającym synkiem! Na jednym zdjęciu widać, jaka mu się bujna czuprynka zrobiła - wow! :)

    Pomysł na kobiecy biznes super! Biżuteria na pewno będzie extra, biorąc pod uwagę wygraną u Ciebie w Candy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zaraz wstanie i pójdzie.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kawaler sie już zrobił z Fabianka. A co do biżuteri, kiedys probowałam tworzyć, ale jakos zrezygnowałam. Piękna biżuteria.

    OdpowiedzUsuń
  5. no widać, że tatuś tez dumny!

    OdpowiedzUsuń

Subscribe