Zaczęło się...

10:15

... dreptanie przy meblach. Od wczoraj Fabianek boczkiem przechodzi sobie z jednego krańca pokoju na drugi. Czyli niedługo zacznie chodzić.
Jejku, kiedy ten mój synio tak szybko urósł? Przecież dopiero był taką małą kruszynką....



Byliśmy wczoraj na małych zakupach. Kupiliśmy rolety do okien, groszkowe :) Do tego nowy kosz na śmieci. Pokój powoli zaczyna być coraz ładniejszy :)) Przy okazji wpadliśmy na ulubioną małą Latte do McDonaldsa.                                                  


Wczoraj także zrobiłam pierwszy raz w życiu domowy paprykarz szczeciński. Mniam! O wiele lepszy niż sklepowy. Fajny pomysł na jedzonko w Wielki Piątek. Do tego upiekłam znowu chlebek szczęścia i zrobiłam rafaello. Przepisy jeszcze dziś na drugim blogu KLIK.



I przyznam Wam się do mojej chytrości. Wczoraj po 16 przygrzałam sobie obiad i zjadłam multum groszku z marchewką. Po 22 myślałam, że z bólu rozerwie mi brzuch! Ból umiejscowił się w okolicach blizny po cc, brzuch miałam cały wzdęty. Do tego ból przychodził falami i zwijało mnie. Myślałam, że wyląduję na pogotowiu :/ Tak to jest, jak człowiek przedobrzy. Dlatego mam postanowienie, że groszku długo, oj bardzo dłuuuuugo nie tknę.

Zobacz również

36 komentarzy

  1. no proszę :) gratki :* my tak mało mamy mebli że nie wiem przy czym ten nasz syn będzie chodził :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* U nas też jest mało mebli, dlatego Fabi chodzi przy wersalce i swoim łóżeczku :) No i namiętnie łapie stolik :D

      Usuń
  2. Mały Miś rośnie
    jakie pysznosci - musze sprawdzić
    asiolek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny, tuptający łobuziaczek :)
    A zdjęcia jedzonka... mniam, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz paprykarz, to ten polecam :D Fajny, pikantny :D

      Usuń
  4. no to ekspansja terytorialna się zacznie na całego:) fajny kolor rolet, tez taki kiedyś miałam;) a rafaello wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* ostatnio pałam miłością do koloru groszkowego :D

      Usuń
  5. Ale on uroczo wygląda jak stoi :)
    Rafaello onomnomnom... uwielbiam, ciekawe czy taki sam przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał być wczoraj przepis, ale zaraz go dodam na blog :))

      Usuń
  6. brawo! jak szybko! :-) zaraz zacznie dreptać-moja rada tylko taka-zabezpiecz juz teraz wszelkie kanty i rogi, na gniazdka, pochowaj kable, które niewinnie wystają, kwiatki odsuń daleko, bo ręka dziecka sięga pół metra dalej niż myślisz!! moj pokój gdzie przebywamy wiekszość czasu wygląda.... łyso. wszystko schowane, zamknięte. zdjęte półki po których sie wspinał ;/ dobrze, że uchowało sie parę zdjęć, świeczek i kwiatów dużo wyżej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie co się dało to pochowałam, teraz jakiś gazetnik muszę kupić, ale pewnie i tak będzie tam grzebał :/

      Usuń
  7. gratulujemy!
    A dzień bardzo ambitny - tyle przysmaków zrobionych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Lada moment Fabian nie będzie potrzebował wsparcia przy ścianie, meblach i sam będzie śmigał! Wczoraj przeglądałam Wasze wcześniejsze posty, gdy Fabi miał 4,5 miesięcy... Było to raptem przy końcu zeszłego roku, a teraz już pierwsze kroki stawia! Jak ten czas leci!

    Zakupy widzę, że udane, a jedzonko pyszne przygotowujesz! Mniam!
    Co do groszku z marchewką, to dobrze, że Fabianowi nie zaszkodził! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Dopiero był taką kluseczką malutką...

      Fabi też jadł groszek z marchewką, na szczęście nic mu nie było :)

      Usuń
  9. gratulacje :) niedługo napiszesz nam o pierwszych krokach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* boję się tego haha :D

      Usuń
  10. Ależ tu dziś u Was smakowicie! :)))
    A Fabiś na drugim zdjęciu do zacałowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugie zdjęcie jest moim ulubionym :D

      Usuń
  11. witam powiedz pomagałaś małemu w stawaniu na nogach? kurcze mój jest w tym samym wieku i ani myśli raczkować a juuż w wstawaniu nie wspomnę:/ leży na plecach jak żaba albo na brzuchu i ani drgnie hmmmm a twój to spryciula ajaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zaczął wstawać na kolanka, to raz pokazaliśmy mu, że musi się podciągnąć do stania. Inaczej nie pomagaliśmy :)
      Pewnie Twój jest za to bardziej wygadany niż Fabi :D

      Usuń
  12. Gratulacje! Kolejny mały-wielki sukces! :-)
    Uroczy brzdąc! Wszystko się zrobi dla takich uśmiechów... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny Tuptaczek z Fabisia :)
    To już tylko "kroczek" dzieli Was od chodzenia:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fabis i jego uśmiech zawsze powalaja mnie na kolana ;)

    Szybko czas leci oj szybko

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, dzielnie sobie radzi :) Teraz to dopiero będziesz miała biegania ;)
    Współczuję z powodu wzdęcia :( Następnym razem mogę Ci polecić wodę z cytrynką trochę pomaga :) Ale oby nie było następnego razu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Właśnie piłam dużo wody, ale nic nie pomagało :/

      Usuń
  16. Fabianek uroczy :)
    i ani się nie obejrzymy a nasza chłopaki na randki będą chodzić... cała drżę jak sobie pomyślę jak ten czas szybko leci!

    p.s. dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak zaczną przyprowadzać przyszłe narzeczone do domu!

      Usuń

Subscribe