Odpicowana mama

08:54

Jeszcze przed zajściem w ciążę nie wyobrażałam sobie wyjścia na dwór bez makijażu. No bo jak to tak? Bez makijażu, to prawie, jak nago. Twarz bez wyrazu, jak nastolatka...
Patrzyłam na inne mamy: z tłustymi włosami, w rozciągniętych dresach, nie pomalowane, z sińcami pod oczami. I miałam postanowienie, że jeśli zostanę matką, to do grona zaniedbanych mamusiek nie dołączę.

O, jak ja się myliłam! Pierwsze trzy miesiące życia Fabianka były koszmarem kolek. W przerwach od krzyków, zamiast pomalować się i umyć włosy to... szłam spać. Bo inaczej nie mogłabym normalnie funkcjonować.
Patrząc wtedy w lustro widziałam cień siebie... Bo gdzie byłam ja? Kochająca makijaż, kosmetyki? Widziałam w odbiciu jakąś zaniedbaną dziewczynę z wielkimi sińcami pod oczami i jesienią średniowiecza na twarzy...

Na szczęście ten trudny czas szybko minął. Razem z Fabiankiem nauczyliśmy się siebie. Wiem, kiedy mam chwilkę dla siebie, kiedy mogę odpocząć.

Chwilę na pomalowanie się i zadbanie o siebie mam z samego rana. Wkładam wtedy Fabisia do krzesełka do karmienia. Kładę mu zabawki i mam 5 minut na szybki makijaż ;) Bo ogarnąć chałupę też trzeba, więc skupiam się na tym, aby makijaż był szybki, maskował niedoskonałości i delikatnie upiększał.


Czego używam?


Krok 1. Na niedoskonałości, zaczerwienienia (w moim przypadku broda i skrzydełka nosa) i powieki nakładam podkład. Aktualnie korzystam z FM Make up Advanced Foundation (w kolorze Alabaster)

Krok 2. Całość twarzy pudruję. Używam pudru Alverde (w kolorze 010 Naturelle)

Krok 3. Na powiece rysuję kreskę. Tutaj akurat używam kredki jumbo pencil Avon w kolorze surf. Czasami przy odrobinie szczęścia udaje mi się pomalować cieniami ;)

Krok 4. Rzęsy tuszuję. Robię to metodą zygzakową. Aktualnie używam tuszu Avon Super Drama (chociaż wcale go nie lubię, ot prezent)

Krok 5. Na usta nakładam odrobinę Carmexu. Posiadam dwa, jeden zwykły w słoiczku, drugi noszę w torebce - wiśniowy w tubce.

Krok 6. Twarz konturuję różem. Aktualnie jest to po prostu cień Kobo z kolekcji mono w odcieniu 104 Pale Peach


Całość zajmuje mi 5 minut. Na dłuższe makijażowe posiedzenia nie mam czasu :) Ale liczy się fakt, że pomaluję się i nie chodzę jakbym była chora (a tak wyglądam nie pomalowana ;))


A jak wygląda Wasz codzienny makijaż? Macie na to czas?


Ps. Jak Wam się podoba pomysł umieszczania od czasu do czasu notki kosmetycznej? :)

Zobacz również

22 komentarzy

  1. ja rzadko się maluję i zawsze szkoda mi wydawać pieniądze na jakieś extra kosmetyki, bo ponad połowę muszę wyrzucić ;) nie oszczędzam na podkładzie i pudrze (w granicach rozsądku), a tusz mam od lat wypróbowany maybelline za 20zł i żaden inny mi nie odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram się zawsze przed wyjściem z domu coś zrobić z twarzą. Korektor NYX na niedoskonałości i podkład Lumi Magique. Jak mam feeling to tuszuję oko - aktualnie używam tuszu z Glossyboxa, niestety nie pamiętam nazwy. Od wielkiego dzwonu cienie z paletki NYX. A na usta Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super :-)
    ja używam teraz kremu BB jestem w nim zakochana. pudry prasowane odeszły w niepamięć, fluidy również. BB daje mi to czego chcę ;D do tego śliwkowa kreska nad okiem, tusz do rzęs i czasem róż. to wszystko :-)
    ale nie zawsze się maluję. czasem jak wiem, że nie wychodzę to daje skórze poodychać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawooo...ja tez trzymam sie tej zasady:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznaję się, że ja raczej się nie maluje no chyba, że na jakieś wyjście.
    A po domu podkład +puder.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na codzień BB krem i ewentualnie tusz do rzęs. Na większe wyjścia trochę podkładu, pudru i różu. Jak chodziłam do pracy to czasem trochę cienia lub kredki :) Odkąd zaszłam w ciążę skóra odpoczywa od zbędnych kosmetyków i widzę, że dobrze jej z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Napisz nam jak sie Fabis czuje! :) Moja znowu chora. choc na szczescie nie goraczkuje...

    Jesli chodzi o notke... ja w czasie rodzenia lezalam w sumie w szpitalu 5 dni - bo jeszcze 2 dni na sali przedporodowej. Powiem Ci, ze nie wzielam ze soba zadnych kosmetykow do makijazu, tylko wiadomo, szampony itd. Przez te 5 dni zdazylam tak zarosnac (brwi :D) i sie zaniedbac, ze nie moglam juz na siebie patrzec. Po powrocie jak sie pomalowalam to mnie nie mogli az poznac a ja od razu lepiej sie poczulam :)

    Od tamtego czasu... no powiem szczerze, nie wyobrazam sobie wyjscia bez makijazu. Czuje sie bez niego, wlasnie jak piszesz, lyso i jakby zaniedbanie. Zwlaszcza ze teraz jestem tak szczupla, na twarzy blada.. ze po prostu "nie wygladam" bez makijazu :P A jak sie maluje? W sumie codzien ten sam scenariusz: korektor w kilka punktow, podklad (choc nie duzo, zeby byl naturalny efekt) aplikuje gabeczka, na policzki lekko bronzerem. na powieki cieniutka kreska czarnym eyelinerem no i rzesy czarnym tuszem. Do tego prostuje wlosy. Calosc zajmuje mi okolo 20 minut, mniej wiecej, jak mam czas to sie ociagam, poprawiam itd :P Z wlosami mialam troche zabawy, bo prostuje je codziennie,ale do niedawna mialam dlugie a teraz scielam i idzie o wiele szybciej z prostowaniem ;) o ile stare, dlugie ciecie moglam modelowac na kilka sposobow (krecilam, prostowalam albo zostawialam naturalne fale) to teraz moj bob niestety wymaga codziennego prostowania bo bez tego wyglada niechlujnie :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powoli dochodzi do siebie. Mam nadzieję, że do poniedziałku wyzdrowieje :))

      Usuń
  8. Dodam jeszcze ze czas na makijaz, prysznic, umycie wlosow zawsze znajde- jesli akurat jestem w domu sama z mala, to wkladam ja w fotelik i robie wszystko przy niej, podajac jej do obserwacji pare produktow co ja zajmuje dluzsza chwile :D W najgorszym wypadku jesli ma zly dzien i sie z nia tak nie da, to tuninguje sie kiedy mala ucina sobie drzemke :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja póki co to wyglądam okropnie! Aż patrzeć na siebie nie mogę :) Ale muszę sobie jakiś cykl dnia wyrobić i pewnie jak zaczniemy chodzić na spacerki to będę coś nakładać na siebie żeby ludzi nie wystraszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas, na początku 5. tygodnia wspólnego życia poprawiam sobie nastrój porannym zmierzwieniem włosów i różem na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. pod koniec ciąży miałam cerę jak marzenie, więc się nie malowałam ;)

    a potem już było trudno znaleźć czas.

    wróciłam jednak do pracy i codziennie makijaż musi być! podkład, puder, malowanie rzęs i podkreślenie brwi.
    ale czasu na prawdziwy makijaż nie mam zbyt często niestety. pisz notki o makijażu, ja lubię bardzo! w ciąży zrobiłam nawet dwustopniowy kurs wizażu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super pomysł z tym postem! Poproszę więcej notek kosmetycznych! :)

    Mama Fabianka wygląda świetnie w delikatnym make-upie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po domu nie maluję się wcale :) Do pracy fluid, puder i tusz. Ust nie maluję wcale (jedynie smaruję Carmexem). Na większe wyjścia to samo, tylko dodaję cień lub kreskę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak siedzę w domu to się nie maluję, mogę wystraszyć jedynie listonosza albo kuriera, ale jak wychodzę obowiązkowo- podkład, korektor, puder, brązer, cienie, tusz i jasno różowa pomadka ostatnio najchętniej Eliksir Wibo 07- uwielbiam. Zawsze tez podkreślam brwi. W wersji okrojonej zamiast cienia roztarta kredka. Makijaż wykonuję po śniadaniu małego, jest wtedy wyspany, najedzony i te 10-15 minut bankowo się spokojnie pobawi.
    Ty masz śliczną cerę, nawet bez makijażu wyglądasz bardzo ładnie, ja niestety tego szczęścia nie mam.
    pozdr. karolinaPW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia kłamią :( Mam mnóstwo wągrów i jakąś kaszkę na twarzy, brzydko to wygląda :/

      Usuń
  15. bardzo jestem ciekawa tego fluidu FM, gdzie można go kupić i czy rzeczywiście kryje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kupienia u konsultanta firmy FM :)
      Z kryciem jest średnio, do tego podkreśla suche skórki. Mi osobiście średnio przypadł do gustu

      Usuń
  16. Moje ostatnie malowanie przy Alinie skończyło się szczoteczką od tuszu w oku i wielkim rozmazem, ale nie poddaję się i dzielnie wykonuję makijaż prawie codziennie, raczej delikatny. Krem bb, na to puder (ale nie zawsze) cielisty cień na całą powiekę, brązowa kreska cieniem, tusz na rzęsy i róż na policzki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Za 3 tyg zostanę mamą i mam postanowienie, że bezwzględnie będę o siebie dbać (codzienny makijaż, uczesane wlosy itp.) Ale jak to wyjdzie w praktyce? Hmm... / Ania

    OdpowiedzUsuń

Subscribe