Tłuste czy chude?

11:01

Według przeprowadzonych badań mleko kobiece ma zawsze taki skład, że zaspokaja potrzeby żywieniowe dziecka. I nie ma czegoś takiego, jak mleko tłuste lub chude.
Mleko ma II fazy - I czyli wodniste mleko, które służy zaspokojeniu pragnienia dziecka, ma w sobie dużo laktozy, oraz II fazy czyli mleko, które ma za zadanie zaspokoić głód dziecka.

Tak siedziałam ostatnio i się zastanawiałam. Często słyszy się, że jak dziecko będzie krótko ssało pierś, to będzie w nim więcej mleka pierwszej fazy - czyli tego zaspokajającego pragnienie - a gdy dziecko ssie pierś dłużej, to będzie więcej tego kalorycznego mleka.

No i tak łopatologicznie...

Skoro dziecko ssie krócej, to mleko ma mniej kalorii, ponieważ piersi są przyzwyczajone do wytwarzania większej ilości mleka I fazy. Gdy ssie dłużej mleka II fazy jest więcej i piersi są przyzwyczajone do wytwarzania w większości mleka II fazy. Czyli jak to jest? Jest to chude i tłuste mleko?

Załączyła mi się jakaś filozoficzna myśl haha :)

Co o tym sądzicie? 

Ps. Ja już nie raz usłyszałam, że mam za chude lub zbyt tłuste mleko, w szczególności w kolkowym okresie Fabiego ;)

Źródło zdjęcia:
1. resmedica.pl

Zobacz również

8 komentarzy

  1. no ale mleko leci pod sporym ciśnieniem więc i to bardziej treściwe leci - z resztą nie wiem ;) a ja też słyszałam że mam słabe mleko i po co odciągam przecież to widać że słabe bo to co ważne jest na górze -tłuszczyk a reszta to bezwartościowa woda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden ciul wie jak to jest tak naprawdę :D

      Usuń
  2. Tu chyba nie chodzi o to, że jak dziecko ssie krótko, a często to mleko będzie wytwarzane chude. Raczej o fakt, że na początku ssania dziecku leci mleko fazy I i no jest nazywane chudym. Takie mleczko maluch popija jak ma pragnienie. Gdy jest głodny dostawia się go na dłużej i wtedy najpierw zaspokaja pragnienie, a potem głód. Przynajmniej tak u nas to wygląda. A mleko zawsze się produkuje to samo, tylko kwestia jak długo dziecko ssie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No skąd ja to znam ;)
    Mnie cały czas "kochana teściowa " powtarza ,ze mały płacze bo sie nie najada tym chudym mlekiem ;)
    Na co ja zawsze sie śmieje, ze tak ładnie rośnie bo żywi sie miłością do mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie karmienie piersia skonczylo sie szybko, bo Mela nie przybierala na wadze.
    Z czasem wyczytalam, ze aby karmic piersia trzeba dostarczac sobie dodatkowo 500kalorii.
    Zarzucalam sobie Bog wie, co.. no bo przeciez nie ma czegos takiego jak malo tresciwe mleko?!

    Teraz się okazało, że po prostu Lala przybiera mniej niż powinna, bo taka jest natura.
    I badz tu czlowieku madry ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie pomogę bo my w sumie butelkowi, ale nie zauważyłam w butelkach plywających ok jak w rosole, kiedy ściągałam je laktatorem :P :P
    mleko jak mleko ;-) jest dobre i wiadomo to nie od dziś.
    u mnie w rodzinie też jest przekonanie ( w śród starszych czyli 50+ :P ) że kobiece mleko to po co, lepiej dac butelke, z grysikiem od razu i tak z 15 razy dziennie bo jak ryczy to głodne hahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam pojęcia jak to z tym jest, ale na pewno nie ma czegoś takiego jak za mało kaloryczne mleko i dziecko się nie najada, jak to starsze pokolenia mają w naturze gadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A moim zdaniem piersi dostosowują produkcję do tego, ile czasu średnio dziecko ssie pierś. Luśka od samego początku ssała dość krótko, maks 5 minut (a średnio to tak po 2-3), przyrosty na początku miała duże, chociaż nie jakoś specjalnie porywające. Z grubo poniżej 3 centyla szybko dobiła do 15 (jak pediatra nanosiła przyrosty na siatkę centylową to krzywa przyrostu na początku była o wiele bardziej pionowa niż ta "standardowa"), a jak dobiła do 15 tak się go teraz cały czas trzyma. Więc mleczko jest dla niej akuratne, ani za tłuste ani za chude ;) Dodam, że na siatce centylowej dla stosunku wzrost-waga jest powyżej 85 centyla. Więc nie wydaje mi się, żeby moje mleko było "chude" ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe