Prawie jak Zombie

22:19

Z czasem ostatnio krucho, co odbiło się na blogu i komentowaniu Waszych wpisów - za co przepraszam. Starałam się czytać Was w telefonie, ale nie zawsze to wychodziło.

No, ale po kolei.

Zaczęło się od tego, że Konrad przyniósł z pracy choróbsko. Osłabienie, temperatura w granicach 35,7-36,0. Mokry kaszel z rana, suchy do końca dnia. A wiadomo jak to jest, gdy facet jest chory ;) A choroba nie odpuszcza dalej...

Potem Fabian mniej jadł i zrobił mi się zastój w prawej piersi. Był ogromny, na pół piersi... Ból ogromny, cyc twardy, dostałam gorączki i płakałam z bólu. Starałam się rozmasować guzy, ale ból był niesamowity. Ręcznie odciągałam pokarm i dostawiałam Fabisia... Po 24h walki udało się, pierś była mniej bolesna, ale guzy były nadal. W sumie walczyłam 3 dni.

Później Fabian nabawił się kataru. Nie mógł spać w nocy, bo nie mógł oddychać i go podduszało. Na szczęście wysmarowałam go maścią rozgrzewającą i katar przeszedł!

Wczoraj natomiast płakał nam przez 5 bitych godzin. Z głodu. Co go przystawiałam do piersi, to zamiast ssać - gryzł. Nie wiedziałam co mam zrobić. Pierś pogryziona do krwi, sutek jest naprawdę mocno pokiereszowany... Pierś bardzo mnie boli... Na szczęście dzisiaj łapie normanie i ssie. Ale raz znowu mnie ugryzł. Wczoraj płakał i on i ja. On z głodu, a ja z bezsilności...

Do tego od 4 dni mamy non stop gości. Czuję się jak zombie. Za dużo nagromadziło się na mojej głowie.

Wczoraj też Fabianek miał swoje pierwsze imieniny. Oczywiście dostał życzenia :) Ja natomiast nie miałam sił świętować...

A dzisiaj byliśmy w gościach. W sumie odwiedziliśmy babcię i dziadka Konrada, moją jedną babcię, moją mamę, drugich dziadków Konrada mamy w mieszkaniu. Zostało mi odwiedzić mojego tatę i moją babcię. Do babci zadzwoniłam i zapowiedziałam się na przyszły tydzień, bo pogoda nie dopisuje, a i w środę mamy szczepienie.

Co do pogody - dzisiaj zamarzła mi kurtka. U Was też taka chlapa? :o

No i zapisałam się na egzamin praktyczny - 7 marca. Podrożało :/ Ze 114 zł na 140. Jak nie zdam to strzelę sobie w łeb chyba....


Babcia Alfreda, Prawnuczek i Wnuczek

laurka od Fabisia

Dziecko tuli się do mamy, a obok Prababcia


Zobacz również

13 komentarzy

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to faktycznie miałaś szalone dni...
    Zgadzam się, jak facet chory, to mu się wydaje, że od razu umierający! :) A Ty miałaś to razy dwa, chociaż z Fabiankiem to pewnie mniej kłopotu :)

    A może na brodawki spróbuj nakładek silikonowych? Jak mały przygryzie, to nie powinno boleć.

    Pozdrawiamy, dużo sił dla Ciebie i zdrówka dla Twoich chłopaków! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego dla Fabianka :)

    Mam nadzieję, że te gorsze dni szybko miną :)

    Podczytuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo zdrówka dla waszej 3jeczki!!! :** może gryzie Cię bo zabki idą??? dziąsełka swędzą???
    buziaki dla Fabisia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego dla Fabisia!!
    Tak jak wyżej dziewczyny piszą, może ząbki idą??

    OdpowiedzUsuń
  6. buziaki dla Fabisia :)
    ja też miałam ostatnio taki problem z karmieniem ehhh nic przyjemnego
    laurka piękna !

    OdpowiedzUsuń
  7. wspolczuje CI kochana tych pogryzionych piersi;/ NO i biedny Fabis:(

    OdpowiedzUsuń
  8. taka prababcia to prawdziwy skarb!
    U nas też chorobowo jak nie jedne to drugi chodzi przeziębiony :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana a może już wprowadź Fabiemu mm? Po co męczyć siebie i dzidziusia, skoro to nie jest dla Was komfortowa sytuacja? Dałaś mu bardzo dużo pożywnego pokarmu z cycucha a przecież pół roku to już sporo by przejść na butlę :)

    Ojj tak babcie, dziadkowie i prababcie ( choć u nas już tylko jedna) są kochane :) A dla wnucząt zrobią wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa jeszcze mi się przypomniało o takich nakładkach silikonowych na brodawki, jeśli chciałabyś dalej karmić piersią to może zakup sobie w aptece, a nuż coś pomogą :)

      Usuń
  10. Kurczę mój poprzedni komentarz się skasował :P
    Pisałam, że może lepiej by było przejść na mm skoro to niekomfortowa sytuacja dla Was obojga i tylko się męczycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś kombinuje i moje komentarze się usuwają, nie wiem co się dzieje :P
    Kochana pisałam, że może lepiej przejść na butlę, żebyście oboje się nie męczyli? :( Ale jeszcze przypomniało mi się, że są takie nakładki silikonowe na sutki w aptekach, może też warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń

Subscribe