Po szczepieniu

10:50

Wczoraj mieliśmy ostatnią dawkę WZW B. Kolejne szczepienie dopiero w 13-14 mż.

Fabian zniósł je bardzo dzielnie. Zaczął płakać dopiero podczas wyciągania igły z nóżki :) W sumie był najdzielniejszy z wszystkich szczepionych dzieci! Puchnę z dumy :)

Z takiego typowego bilansu - waży 9860 gram! Kawał chłopa!

Zapytałam także naszą panią pediatrę o ekspozycję na gluten (bo dalej jej nie zaczęliśmy). I wytłumaczyła mi, że teraz to ja decyduję kiedy chcę wprowadzić ten nieszczęsny gluten do diety. Jeśli chcę, to mogę czekać i do roku czasu. No i nie muszę robić specjalnej ekspozycji kaszkami, tylko mam podać chlebek, biszkopty, potem makaron. I obserwować. Więc jeśli stoicie przed tym samym dylematem, co ja - możecie posłuchać w tej kwestii naszej pani doktor :)

Po szczepieniu wybraliśmy się na zakupy. A raczej na Kosmetyczne Uzupełnianie Braków (w skrócie KUB ;)). Kończyły nam się pieluszki, krem na odparzenia, oliwka i mi odżywka do włosów. Nawiedziliśmy po drodze Rossmana.

Na naszej liście zakupowej znalazły się:
- pieluszki Babydream rozmiar 5
- oliwka Babydream - nie liczę już nawet ile opakowań zużyłam ja, a później z Małym, bo ilość jest ogromna!
- krem na odparzenia z Babydream
- płatki kosmetyczne dla dzieci Babydream - będziemy testować czy są lepsze od kompresów
- odżywka do włosów z Isany
- dla Konrada prezent walentynkowy - krem do twarzy Nivea
- a dla siebie w Pepco kupiłam nowe kapcie :))


Zobacz również

23 komentarzy

  1. Dzielny Fabiś :) Duuuży Fabiś :D
    Ja też jeszcze nie zaczęłam ekspozycji na gluten, a kiedy wreszcie ją zacznę, to właśnie tym "starym" sposobem, o którym wspomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się stary sposób kojarzy ze szklaną butlą, kauczukowym smokiem i mlekiem krowim z kaszą manną :D

      Usuń
  2. Nas właśnie niedługo czeka szczepienie MMR, ale troszkę się boimy, opinie różnie. Eksplozje na gluten mamy za sobą. Zaczeliśmy od zwykłej kaszki manny. Teraz chlebek, makaroniki, biszkopty to codzienność. Bedzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z glutenem robiłam jak Ty, z tym, że Muminek dostawał kaszki glutenowe...
    nas czeka szczepienie priorixem które cały czas odwlekam..hmmmmmmm...
    Fabiś pięknie waży :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my z kaszek glutenowych zrezygnujemy :)

      Usuń
  4. mam te płatki kosmetyczne z Babydream :) jestem z nich bardzo zadowolona :)
    A nas szczepienie czeka 5 lutego ajjj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z nich zadowolona, tylko mogliby ich więcej dać :D

      Usuń
  5. Widzę, że rossmannowskie kosmetyki Wam służą! Muszę też w końcu je wypróbować. ;)

    Nas też czeka niedługo szczepienie, 15 lutego.

    Pozdrawiamy prawie wiosennie, bo u nas nieśmiało wychodzi słońce! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, są bardzo fajne! I cenowo i składowo :)

      U nas deszcz...

      Usuń
  6. No to faktycznie kawał chłopa i jaki dzielny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie praktycznie to samo chciałam napisać :D

      Usuń
    2. Niedługo wózek nam się zarwie haha :D

      Usuń
  7. My bardzo lubimy te waciki z Rossmanna. Zniknęłaś nam koleżanko z pingera, ale ja Cię znalazłam. Pozdrawiam - Bergamota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam Bergamotko, że blogerujesz :D

      Usuń
  8. Zuch chłopak!
    Ten post przypomniał mi, że też mamy krem do pupska na wykończeniu. Jutro kierunek Rossmann!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Wam przypomniałam o tym :)

      Usuń
  9. Tu coooolds.
    Powiedz mi, co wyszlo z ta nieszczesna szczepionka, ktora byl szczepiony Fabis?
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam zapytać z tego wszystkiego :/

      Usuń
  10. Dzielny maluszek! :) Odnośnie tej szczepionki, mi ostatnio położna mówiła, że ta na żółtaczkę jest najbardziej bolesna, bo to takie uczucie rozpierania jest i dlatego dzieciaczki płaczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas wszystkie inne były gorzej znoszone :)

      Usuń
  11. Dzielny facet z tego Fabisia ;) i jaki duży ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas najbardziej bolesna była żółtaczka =/
    Fajne kapciuszki!

    OdpowiedzUsuń

Subscribe