Dzień z życia

00:06

Chciałam Wam pokazać jak wyglądał jeden z naszych ostatnich dni :)

Po pobudce - standardowo śniadanko, najczęściej pod postacią kaszki. Potem przebieramy się z piżamy, przy czym jest duuuuużo płaczu (bo Fabi przebierać się nie lubi ;)). Następnie się bawimy. I mamy drzemkę.





Po drzemce zazwyczaj jest spacerek (chyba, że pogoda nie dopisuje, albo mama ma lenia ;))
Na zdjęciach szliśmy do mnie do szkoły, a potem do sklepu.








Taką minę miał tato podczas zabawy hihi :)











Rogal pączkowy z budyniem - mniam


A tu herbatnik oblany toffi i posypany orzeszkami :)

Fabian i rzodkiewki


Po powrocie do domku jemy obiad. U Fabisia ostatnio królowała zupka jarzynowa z kurczakiem z Bobovity. A wieczorkiem mamy podwieczorek - kilka chrupków kukurydzianych (lubimy te z firmy Mr Snacki - fajne do złapania) lub tak jak ostatnio deserek Jabłka i banany z biszkoptami Hipp, który chętnie sama bym zjadła taki jest dobry :D
A po wieczornej zabawie jest czas na kąpiel. Potem się usypiamy. Najczęściej przy ulubionym przez Fabisia Króliczku Titou. A gdy uśnie puszczamy śpiącą rybkę na Mini Mini.

I mamy chwilkę na odsapnięcie :)

Zobacz również

16 komentarzy

  1. U Nas całkiem podobnie wygląda dzień :-)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki on jest słodki! I te jego oczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszej chwili myślałam, że zdjęcie rogala jest zdjęciem psiej kupy, hahaha ;)
    Fabiś świetnie się prezentuje w sklepowym wózku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda jak kupa, ale jaki jest smaczny!

      Usuń
  4. Jakie słodkie fałdki! :)
    Widzę, że będziesz mieć muskuły takie same jak ja od tego pchania wózka po śniegu :)) Śmieję się do męża, że za niedługo w łóżku będzie miał kopię Pudziana, a nie filigranową żonkę haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Fabi z 10 kg to chyba już waży :/

      Usuń
  5. u nas była tak samo!! :-) On ma te fałdki prze kochane!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :D Planujemy jak najdłużej zostać ludzikiem Michelin :D

      Usuń
  6. Mój też nie lubi się przebierać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne fałdki :)

    widzę stary wózek w użyciu :).

    Fabiś Wam wytrzymuje ze schowanymi rękami? Nie płacze?

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny macie ocieplacz do wózka ;)
    Faldki są boskie !
    A gdzie nowy pojazd ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowy pojazd jest w piwnicy...
      A ten ocieplacz to śpiwór z Kaisera :)

      Usuń

Subscribe