Wzięłam się za siebie

17:12

Mały skrót ostatnich dni.
Wzięłam się w końcu za siebie! Umówiłam się ostatnio z fryzjerką i przystąpiłam do dość drastycznej zmiany - możecie zobaczyć na foto. Miałam dość długie włosy, które z natury się falują. Dobrze zauważyłyście, miałam ;) Ścięłam je lekko za ramiona, wycieniowałam, zrobiłam sobie grzywkę. Czemu? Potrzebowałam zmiany, a i włosy leciały mi garściami. Chciałam je odciążyć, do tego obciąć wszystko co zniszczone. Tęsknię za moimi długimi kudłami, ale włosy nie zęby... Odrosną!

Zaczęłam także oglądać PPD. Pomimo tego, że pani Rozenek nie wydaje mi się zbyt szczera, to jednak program wpłynął mi na ambicję. Nie chcę zarastać brudem, jak niektóre z tych pań... W związku z tym ściera stała się moim przyjacielem :D

Skończyłam kursy w szkole jazdy. Teraz zaczęły mi już tylko jazdy. Sram po gaciach! Muszę jeszcze tylko zmienić szkła w okularach i czas zacząć szarżować ;)

Co do spacerówki - stała się naszym nowym "gadżetem". Pierwsze 5 minut spaceru Fabiś jedzie sobie siedząc i podziwiając świat. A następne... śpi. Mam dziecko śpiące na spacerach, co jest istnym cudem. Przy takim terroryście spacer, to chwila wytchnienia ;)

Dostaliśmy także termin na zabieg udrożniania kanalika w szpitalu. Mianowicie jedziemy w ten poniedziałek tj. 26. 11. Całość ma trwać 5-6 godzin. Mam zabrać ze sobą ubranko na zmianę, pampersy i jedzenie dla siebie... Jestem tym przerażona szczerze mówiąc... Ale nie chcę ryzykować wzroku dziecka, przez własny strach. Co, jeśli bez zabiegu może pogorszyć mu się wzrok, albo spowodować komplikacje w późniejszych latach? Wolę o tym nie myśleć...

A teraz kilka fotek :)






Zobacz również

9 komentarzy

  1. uwielbiam go !!!

    A wlosy nie zeby ja tez scielam i to byla najlepsza decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Ale Tobie ładnie w nowej fryzurze :) Mi nie bardzo :P

      Usuń
  2. Też ścięłam włosy po porodzie i nie żałuję :)
    A to udrożnienie kanalika zrobią w narkozie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie mam pojęcia, ale prawdopodobnie tak :/

      Usuń
  3. woooow :-) co za miana z włosami! ale po ciąży fakt kudły lecą jak szalone, ja też ścinam przy każdej wizycie.. czasami takie zmiany są potrzebne :-)
    Mi Pani Rozenek też na ambicje wejdzie od czasu do czasu i tak oto np. południe spędzam na kolanach ze szczoteczką, sodą i ... pieszcze fugi na podłodze..

    Powodzenia na jazdach! ja pociesze Cię, że chociaż zdałam prawko 8 lat temu! lol .. to nie jeździłam 7 lat.. a teraz zaczynam pomału śmigać, więc tak jakby wczuwam się w Twoją sytuacje ;-)

    Zazdroszczę śpiochania na spacerach, mój mały odkąd skończył jakieś 3 mc spał wtedy kiedy miał pre spania nie zależnie czy to spacer czy nie. jak pory nie było to drzemki na spacerze też ;-)

    &&& za zabieg! będzie dobrze :* i zdjęcie z bananem wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :*
      My ze spacerami mieliśmy kryzys jak miał 2-3 miesiące. Nie chciał jeździć w wózku w ogóle. Na szczęście opanowaliśmy to (uff)

      Usuń
  4. Noi dobrze zrobiłaś z włosami, sama sie tez zastanawiam czy nie ściać, bo nie dość, że lecą garściami to jeszcze się takie liche zrobiły :P Ale jestem twarda, bo chce zapuścić :P
    Powodzenia na zabiegu, trzymaj się i nie bój, dobro i przyszłość Fabiego jest najważniejsza :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe