Remont

10:02

No, troszkę mnie tu nie było. Powody były aż dwa. Pierwszy z nich, to rozwrzeszczane dziecko, którego nijak nie da się uspokoić. Natomiast drugim powodem był remont.

Co do remontu. W pokoju mamy dwa okna, które są na przestrzał. Jest przez to super widno i jasno w pokoju, ale też jest przez to ciężko ustawny i przy starych oknach bardzo wiało. Dodatkowo jest to pokój nad tunelem, a tunele robią z cienkich płyt :/ No więc wynieśliśmy się na 3 dni z Małym do mojej mamy. Troszkę odpoczęliśmy, potęskniliśmy  i wysypialiśmy.

Fabianiasty za to ma jakieś kryzysy. Wieczorami jest ogromne darcie, nie do utulenia. Czy to przez zęby? Nie mam pojęcia, ale ten płacz wykańcza... Powoli zaczyna mi brakować sił. Nawet pogoda za oknem nie nastraja pozytywnie.

Co do wózkowych perypetii - ciąg dalszy niedługo.

 

 

Misz masz zdjęciowy z kilku ostatnich dni


Zobacz również

9 komentarzy

  1. Być może synek odreagowuje nagromadzone emocje z całego dnia ? Zmiana miejsca zamieszkania (nawet chwilowa) była dla niego dużym przeżyciem. Spróbuj na kilka dni ograniczyć lub wyeliminować wizyty różnych osób (nawet swoich rodziców) i powinno być lepiej. Żadnych nowych zabawek, nowych dźwięków itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncerty się zaczęły kilka dni przed remontem...

      Usuń
  2. a jakiś plan na zagospodarowanie pokoju już jest ? :-)
    u Muminka nic tak nie doprowadza mnie do szału jak jego jęczenie, nie płacz, tylko właśnie jeczenie, takie wycie.. odchodzę od siebie i mam dosyć..
    zebiska niestety dają w kość do tego kaprysy, temperament no w końcu to mały człowieczek.. a może znalazlm sposób na mame? :-) i wie, że wtedy od razu przyjdziesz i na rączki weźmiesz? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa pomysł mam, ale przez kable jest nie do wykonania niestety :/
      On tak mi płacze na rękach nawet :/ Nie wiem co się z tym moim dzieckiem dzieje...

      Usuń
  3. moze to faktycznie zęby. Az sie boje co to bedzie jak moja zacznie ząbkowac. Ja nie przzwyczajona do płaczy bo dziecko bezkolkowe i bezproblemowe. To dopiero bedzie dla mnie szok.
    Śliczny chłopczyk:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Twoja przejdzie to bezobjawowo :)
      ;*

      Usuń
  4. Nie zazdroszcze wieczornych przebojow... u nas zeby wychodzily bez wiekszych oznak, wiec nawet nie mam doswiadczenia z bolesnym zabkowaniem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale z niego słodziak :)
    Niestety czasami takie ciężkie dni trzeba po prostu przetrwać.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Subscribe