Młoda mama

09:23

Jak to jest być młodą mamą? Jedna z blogerek zadała mi kiedyś to pytanie. Myśl o odpowiedzi dojrzewała we mnie bardzo powoli. Bo czym ja się różnię od starszej mamy oprócz wieku? Mam takie same obowiązki, tak samo nie dosypiam, tak samo się stresuję i tak samo mocno kocham moje dziecko. Wiek w tym nie gra roli. Pomimo tego, że mam 21 lat czuję się dojrzałą i dobrą mamą. Nie brakuje mi imprez, wyjść z koleżankami. Czasami brakuje mi tylko tego, że mogłam być egoistką i myśleć tylko o sobie ;) ale to przechodzi, gdy patrzę na mojego maluszka.

Dzięki dziecku dojrzałam i dorosłam. Już jako 16. latka czułam się "dorosła". Teraz się z tego śmieję. Dopóki człowiek nie będzie odpowiedzialny za kogoś innego, za taką małą istotkę, to nigdy w 100% dorosłym nie będzie. Już to wiem. Nie wiem czy też tak uważacie, to tylko moja obserwacja.

Jak zmieniło się moje życie? Oprócz tego, że mam dziecko, to muszę pogodzić prace pani domu: sprzątanie, gotowanie, prasowanie z wychowywaniem dziecka i nauką. Dużo do ogarnięcia... A macierzyński do szkoły mi się nie należy ;) Czasami brakuje mi sił na wszystko, ale uśmiech dziecka mi to wynagradza.

Zauważyłam, że to ludzie źle reagują na młode matki. Już nie raz spotkałam się z kpinami pod postacią tekstów o "młodej mamuśce", o olewczym stosunku do mnie, traktowaniu jako tą gorszą... Dodatkowo wiem, że moją rodzinę każdy wypytuje jak to się stało, że ja, w wieku 16(!!) lat zdecydowałam się na dziecko i czy to nie za szybko. Nie moja wina, że tak młodo wyglądam ;) Ale nawet gdybym te 16 lat miała. To źle? Lepiej gdybym dziecko oddała? Moim zdaniem tak młode matki powinno się szanować, bo biorą odpowiedzialność za swoje błędy i czyny.

Najbardziej chamskie komentarze padają z ust młodych (chyba zazdrosnych) dziewczyn oraz babć, w jak to ktoś kiedyś nazwał "moherowych beretach". Wyzwiska od puszczalskich, plucie pod nogi... I jak taka matka ma się czuć? Nie rozumiem jak takim osobom nie jest wstyd. Bo wszystko może się w życiu wydarzyć i to w ich rodzinie może się zdarzyć taka ciąża.

Czy młoda mama czymś się różni od starszej mamy? Nie, więc doceńmy je, że dziecka nie wyrzucają, nie porzucają, tylko biorą za nie odpowiedzialność.
Ja również mam nadzieję, że kiedyś zostanę doceniona, a nie będę oglądać na ulicach pogardliwe spojrzenia.


Zobacz również

25 komentarzy

  1. mój szwagier kiedyś siedział u fryzjera i opowiadała o synku. Miał wtedy 25lat w wyglądał na 19. Fryzjerka - babka po 50tce tekst pogardliwy że dzieci robią dzieci!!!!!!!!!! A co ją to w ogóle obchodzi nawet jeśli miałby te 19 lat. Moja mama urodziła mnie mając 21 a w tamtych czasach to i tak jakoś późno podobno było. A nawsze babcie i prababcie były jeszcze młodsze. Moim zdaniem wszystko kreują media. To tam się mówi i młodocianych rodzicach którzy, opóścili szkołę, nie umieją się opiekować, porzucili, zabili, katowali, molestowali i tym podobne. O tych dobrych się nie mówi. To stąd się bierze cała opinia o tym wszystkim co nas otacza. Wyłączyć tv i radio - włączyć myślenie. Taka rada dla zagorzałych uzależnionych fanów tv ;) No a Tobie powiem tylko że co Cię nie zabije to Cię wzmocni a młodą mamę różni to od starszej że ma nieco świeższe podejście i zapewne więcej cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wróciłabym już do takiej fryzjerki... Że jej wstyd nie było :/

      Usuń
  2. Święta racja, tylko... wydaje mi się, że wcale nie jesteśmy takimi młodymi mamami ;) Wiek 21 czy 25 to bardzo dobry wiek na dziecko, można wtedy obiektywnie patrzeć na otoczenie :) Młoda mama to właśnie zawsze kojrzyła mi się z młodymi dziewczynami, takimi jak piszesz np. 16 letnimi :) Wcale nie twierdzę, że taka mama by się źle zaopiekowała dzieckiem, bo jak dziecko się rodzi to każda mama wie co i jak i radzi sobie doskonale, niezależnie od wieku :) Jednak ja osobiście nie wyobrażam sobie mieć dziecka w tym wieku, za mało jeszcze miałam w głowie ;)
    Naprawdę się dziwie ludziom, czemu się Ciebie tak czepiają, zero jakiegokolwiek ogarnięcia rzeczywistości z ich strony chyba, najlepiej to przymknąć oko na takich ludzi i nie zwracać uwagi, bo szkoda na nich nie tylko Twoich nerwów ale i czasu ;)
    Jakie ma słodkie niebieściutkie oczka Twój Fabuś :) Ja i Grzesiek też mamy niebieskie a Mikołaj niewiedzieć czemu ma brązowe :D Po mojej teściowej chyba odziedziczył, bo od nich tam takie muszynki są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ludzie w dzisiejszych czasach to są dziwni :/ Patologie gonią patologię.

      Usuń
  3. ja zostałam mamą w wieku 23 lat, zawsze wyglądałam na mniej. Na około 17.
    Pamietam jak kiedyś szłam z mężem, jeszcze z brzuchem i taki moherowy beret spojrzał na mnie morderczym wzrokiem. Mi się wtedy śmiać chciało z głupoty ludzkiej, ale np taka bardzo młoda mama, dla której ciąża może niekoniecznie jest prezentem od losu (który z czasem doceni) może faktycznie przejąc się taką sytuacją i wystraszyć. Niektórzy ludzie są beznadziejnie głupi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią: głupota ludzka nie zna granic

      Usuń
  4. Moja babcia raz próbowała rzucać jakimiś głupkowatymi komentarzami, akurat w nieco innej sytuacji, choć wydźwięk podobny, ale mój tato szybko jej zatkał buzię. Powiedział tylko tyle "niech sobie mama przypomni, jak to było w mamy czasach, raz w miesiącu jeździł lekarz po wsi i masowo ciąże usuwał". Od razu jej się buzia zamknęła :)
    Pamiętaj, najgłośniej zawsze krzyczą ci, którzy mają najwięcej na sumieniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbują zagłuszyć swoje sumienie ;] moja babcia ciagle pyta czy moja kuzynka jest z ojcem dziecka. Przecież to jej wybór jak chce żyć :)

      Usuń
  5. Przeczytałam Twój post i się zamyśliłam...
    21 lat to nie jest aż tak młody wiek na bycie mamą.
    Ile ja bym dała, aby mieć dziecko wcześniej...Na Martę czekaliśmy prawie 5 lat. Mamą zostałam w wieku 30 lat. Z mężem już mieliśmy swoje przyzwyczajenia, nawyki, robiliśmy co chcieliśmy i kiedy chcieliśmy. Nic na nie ograniczało. Kiedy przyszła na świat Marta wszystko się zmieniło.
    Młode mamy mają więcej cierpliwości, energii i wigoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak... Tylko szkoda, że ludzie nie potrafią tego docenić. Matkę tylko druga matka chyba potrafi zrozumieć i docenić

      Usuń
  6. nie zapomnę jak wzięłam z moim jeszcze nie mężem jego siostrzenice na spacer.. mieliśmy po 17 lat.. co za wzrok innych, komentarze, że " dała du.. " itp. ludzie się nie krępowali..
    szkoda słow, ręce opadają..
    jest w tym dużo racji co napisałaś dlatego NIE PRZEJMUJ SIĘ, jak ktoś gada to znaczy, że nie ma własnego życia!!! to przykre, że inni pożytkują się na cudzych historiach bo sami mają tak ubogi życiorys..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno przestałam na to zwracać uwagę. Cieszę się moim dzieckiem a zdanie innych lata mi wokół... :)

      Usuń
  7. Ja w sumie nie myślałam nigdy o tym. Czuję sie taką normalną mamą.
    Moja bratowa urodziła właśnie 3 dziecko i dla mnie nadal jest młodą mamą.

    W sumie nie wiem co napisać, bo bym musiała na chwilę przystanąć i pomyśleć.

    Ty już nie długo będziesz miała 22, ja też jeszcze mam 21 ;)
    A zdjęcie prześliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie u nas tak śmiesznie :D Niby rok różnicy, a tak naprawdę miesiąc :)
      dziękuję :*

      Usuń
  8. Ja urodziłam mając 18 lat, ale miałam już męża (przed dowiedzeniem się że jestem w ciąży) Świat i ludzie są dziwni. Nie raz spotkałam młodą matkę która jest lepsza niż ta starsza? I odwrotnie. Wiek nie ma znaczenia, tylko to w jakim kierunku myślimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a pewnie stare baby i tak twierdziły, że to "wpadka" ;) Ludziom nie dogodzi

      Usuń
  9. ja tez uwaza ze nie ma roznicy jaki wiek ma matka. Wiec to chyba było pytanie bez sensu?
    czy młoda czy starsza chyba tak samo kocha dziecko. Noc hyba ze matka jest jakas nie teges.
    Mnie tez imprez nie brakuje bo nie imprezowałam juz jakies 3 lata przed dzieckiem:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczbę imprez mogę zliczyć na jednej ręce. Taki ze mnie imprezowy zwierz był haha :D

      Usuń
  10. masz sporo racji i pisze to inna mama która kiedyś miała dziecko za wcześnie, wpadłam mając 17 lat i nie żałuje! zdałam maturę, skończyłam niełatwe studia a znajomi zazdroszczą mi że mam odchowanego syna, wspaniałego syna. wiem jak Ci teraz ciężko i wiem jak mimo tego jesteś teraz szczęśliwa:* trzymam za Was kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy! Miło przeczytać Twoją historię :)

      Usuń
  11. Zastanawiam się czy w społecznym odbiorze jest idealny czas na dziecko i dochodze do wniosku, że chyba nie. Młoda mama kłuje ludzi w oczy (nie wiem dlaczego) ale ta starsza też (też nie wiem) Spotkałam się z dziwnymi spojrzeniami i współczująco- pogardliwymi minami i komentarzami (typu: dziecko będzie się takiej starej matki wstydzić, jak po nie przyjdziesz do szkoły) na wieść że w wieku 34 lat rodzę pierwsze dziecko. No zbrodnia normalnie, od razu jestem szufladkowana jako egoistka, wygodnicka, karierowiczka, etc. Ludziom nie dogodzisz, zawsze będzie im nie pasić cudze szczęście. Drugie będę miała ok 36 rż pewnie- to dopiero geriatra:/
    Pozdrawiam
    KarolinaPW

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak wpadłam na tę notkę... i powiem Ci że w szoku jestem. Ja, zachodząc w ciążę miałam skończone 18 lat - urodziłam mając już skonczone 19. A więc mniej niż Ty... i w życiu nie spotkałam się z jakimś niemiłym komentarzem lub traktowaniem mojej osoby. Nigdy, ani od osób w moim wieku, ani od starszych. A wręcz przeciwnie, wszędzie czysta serdeczność. Myślałam że czasy średniowiecza mamy już za sobą ;-) A tu widać ludzie dziwni są... dodam że nie mieszkam w wielkiej mieścinie, tu ludzie się w większości znają.

    OdpowiedzUsuń

Subscribe