Już po

08:46

Jesteśmy po zabiegu.
Dojechaliśmy do szpitala na 8 rano. Rejestracja trwała pół godziny :o I zabrano nas na oddział okulistyczny. Dziecko miało być na czczo (ostatni posiłek jadł o 6, a zabieg miał być od razu po 8). Posadzili nas na korytarzu na krzesełkach. Zero myśli o dzieciach, nie ma jak przewinąć, jak ululać do snu, jak nakarmić... Dziecko głodne, rozwrzeszczane, a oni ani myślą przyspieszyć procedury... Zabieg zaczął się grubo po 10(!!) trwał 2-3 minuty. Zabrali mi Małego, wyprosili z zabiegowego i tylko słyszałam jak płacze :( Na szczęście był bardzo dzielny i szybko się uspokoił. Później dostał cyca i był już szczęśliwy :)
W ciągu 10 dni rozegra się sytuacja. Jeśli ropa się pokaże - powtórka z rozrywki. Póki co zaleceniem jest używanie kropel ze sterydem przez te 10 dni

Dziękuję za kciuki i wsparcie!

Zmieniając temat. Zaczynam dziś jazdy! O 14stej mam pierwszą, oczywiście zdam relację :)

Fabiś dostał wczoraj kilka przesyłek. Z Bebilonu (poradnik, śliniak, próbka mleka 2), Bebiko (próbki mleka 2) i Bobovity (poradnik i słoiczek - zupka jarzynowa). Do tego dostał książkę z dobranockami :)

W trakcie przyjmowania na oddział
Mój bohater tuż po zabiegu
Zadowolony z paczkami :)
" Wszystko moje "

PS. To czarne na nogach Fabisia to... rękawiczka. Wracam do domu z apteki, pytam Konrada czemu dziecko ma rękawiczkę na nodze. Ubrał mu, bo było mu zimno w stopy. Tylko czemu rękawiczki zamiast skarpet? :P

Zobacz również

13 komentarzy

  1. co za dzielny chłopczyk!!
    dobrze, że już po wszystkim i oby nic się nie pokazało! rękawiczki na nogach ? czemu nie.. ;-)

    &&& za jazdy! ;-)

    ja też pamiętam te paczki :-)) fajne to było ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :*
      Paczki super, ale jedna rzecz mnie w nich zdziwiła

      Usuń
  2. Super dzielny Fabianek :)
    Cieszę się, że się udał zabieg, choć opieszałość szpitala i lekarzy to masakra!!!

    My też otrzymywaliśmy takie paczuszki :) Lubiłam te próbki mleka, bo mogłam zawsze mieć taką w torbie na sytuację awaryjną :)

    A ta rękawiczka wymiata :P grunt to wyobraźnia i radzenie sobie w sytuacjach ekstremalnych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :)
      Próbki mleczka też uważam, że są super! Tylko szkoda, że nie dali na próbę mleka 1

      Usuń
  3. ciesze sie, ze juz macie za soba!

    OdpowiedzUsuń
  4. pragnę wyróżnić Twój blog w zabawie Liebster Blog Award, po więcej informacji zapraszam na http://ewelabeztytulu.blogspot.com/p/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe pewnie rękawiczkla była bardziej pod ręką i nie chciało sie isc po akerpety :D

    Miejmy nadzieje, ze tak jak u nas, tak i u was nie bedzie potrzeby powtarzania zabiegu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczki były na komodzie, a skarpety w szufladzie komody :P

      Usuń
  6. Dobrze, że już macie to za sobą. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie powtarzać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rękawiczka no nodze bardzo kreatywne ;)
    Dzielny synek !

    OdpowiedzUsuń

Subscribe