Padam na pysk!

22:34

Dzień był bardzo męczący. Aktualnie odpoczywam, ale ból rozsadza mi czaszkę. Do tego nie mam nic przeciwbólowego, co mogłabym wziąć przy kp.

Fabi tak jak myślałam miał dzień marudy. Chciał być tylko na rękach, na rękach spać, a sen miał niespokojny. Darł się do 15. Za 15 czwarta zostawiłam go z moją mamą i poszłam na kurs. Darł się jej godzinę, ale jak przyszłam, to cyc dał radę i w miaaaarę spokojny był do 19(?).

Na kursie ok. Dziś było badanie lekarskie i o pierwszej pomocy. Dowiedziałam się, że muszę wymienić szkła w okularach, bo jestem kompletnie ślepa. Wada wzroku z -1 doszła wg lekarki jak nic do -2. Genialnie ;/
Co do samych zajęć. 3 razy w tygodniu, jutro o 16. Grupa mała, dość ciekawa. Mam w grupie panią po 50 i faceta w skórzance przed 40, robiącego kat. A. Będziemy jeździć Yariskami, co czeka nas za 7 tygodni.

Telefon odebrany. Mamcia się rozmyśliła i stwierdziła, że go nie chce. W taki sposób stałam się właścicielką taczfona :/ wrrr nie lubię takich telefonów, a muszę się 2 lata na nim męczyć. Przed moim obecnym (Nokia C3) dwa lata miałam LG gd510 i byłam zadowolona. Jednakże telefony dotykowe są nie dla mnie, w szczególności przy małym dziecku.

Dobra, czas odpocząć, bo jestem wyprana z sił.

PS. Książka o BLW idzie od wtorku i coś dojść nie może.
PS2. Poczyniłam allegrowe zakupy ;)

 

Zobacz również

4 komentarzy

  1. Tez myslalam ze taczfon nie jest dla mnie... a jednak z czasem sie przezwyczailam :)

    Ksiazeczke na bank szybko przeczytasz :) ja swoja "pochłonęłam" chyba w 3 wieczory, a teraz stosujemy sie do wytycznych :)

    Foto przeslodkieeee :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie lubię dotykowych telefonów, choć mam taki jak Twoja "kochana" teściówka :D

    i akurat mi się podoba bo można smsy normalnie pisać ;)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe