Dobo, czemuś taka krótka?

20:03

Dzień intensywny i pogodowo mało przyjemny. Za oknem szaro i buro, zimno i tylko 7 stopni. Fabiś był przez to wyjątkowo marudny... Ale popołudniu wzięliśmy go na długi spacer. Przeszliśmy całe miasto wzdłuż i wszerz, a on o dziwo spał całą drogę aż do domu! Szok! Zawsze w połowie się budził i trzeba było nosić go na rękach.

Przy okazji byliśmy świadkami okropnej sytuacji :( Mijaliśmy się z niewidzącym panem idącym o lasce. Niestety przy znaku nie wybadał dobrze drogi i uderzył w znak drogowy głową. Strasznie to wyglądało :( Nie wiem jak robią te nasze drogi, że znaki nie są oznakowane* jakąś inną cegłówką, podestem czy czymś innym, aby ułatwić życie osobie niewidzącej. Kraj absurdu :/

Zmieniając temat i wracając do dziecka mego. Od wczoraj próbuje pierdzieć ustami i coraz lepiej mu to wychodzi. Uśliniony jest wtedy jakby śliny były hektolitry w tej małej buzi, ale zabawy jest co nie miara :)

Przyszła mi też książka BLW. Zabieram się za jej czytanie. Postaram się zdać jakąś relację na jej temat :)

* masło maślane ;)






Zobacz również

13 komentarzy

  1. Daj znać jak książka, czy warta kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabi na pierwszym zdjeciu ejst pdoobny do mojego byłegO!!!! :D lol:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ten Twój urwis strzela świetne miny to szok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabiś ale zaczytanY:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój mały też już pierdzi ustami. A najlepiej się cieszy jak rodzice robią to razem z nim. No i bez pieluszki tetrowej ani rusz! Bo inaczej to śliniaczek byłby potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabi na tym zdjęciu z książką bardzo podobny do ciebie :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe