poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wietrzymy szafę - jesień/zima

Na sklepowych półkach powoli zaczyna pojawiać się kolekcja jesienno-zimowa, więc i ja zaczęłam przeglądać co tam skrywa się w naszych szafach. Niestety z większości ciuchów Fabiś powyrastał, więc czekają mnie spore zakupy. W związku z tym wietrzę szafę, może upatrzycie wśród tych rzeczy coś dla Waszych maluszków :) Dziś pierwsza część, sporo rzeczy czeka jeszcze w workach próżniowych, które muszę powyciągać z szafy i wyoglądać. Także możecie się spodziewać także drugiej części wyprzedaży :)

Mały regulamin:
  • Rezerwujecie daną rzecz w komentarzu, następnie proszę o kontakt na fanpejdżu bądź email (zakładka kontakt)
  • Rezerwuję na maks 2 dni, tak aby inni w razie rezygnacji mogli kupić daną rzecz
  • Wysyłam Pocztą Polską, więc wysyłka jest wg jej cennika, w większości jako paczki ze względu na gabaryty.



Śniegowce PEPCO
Rozmiar 24
Stan bdb
W środku porządny polar

15 zł + kw


~*~*~


Jesienny kombinezon H&M
Rozmiar 74
Polarowy, na bawełnianej podszewce.
Zapinany na dwa zamki.
Stopy i rączki odwijane
Stan bdb

20 zł + kw

~*~*~


Zimowe spodnie
Rozmiar 80-92
Zapinane na suwak, odpinane szelki
Stan bdb

20 zł + kw


~*~*~


Płaszcz Rocawear (firma należąca do Jay-Z)
Stan db+ :
-oderwana część suwaka, ale zapina się normalnie ponieważ nadal jest długi 
- podszewka ma spłowiały kolor
Rozmiar 86

Cena 30 zł + kw


~*~*~


Kurteczka NEXT
wełniana, zapinana na suwak i zatrzaski
Rozmiar 86
Stan bdb

Cena 30 zł + kw


~*~*~


Przejściówka PEPCO
Posiada kaptur, odpięty do zdjęcia
Ocieplona cienkim polarkiem.
Rozmiar 92
Stan bdb

Cena 15 zł + kw


~*~*~


Pikowana kurtka Lupilu
Na chłodną jesień lub ciepłą zimę idealna.
Na plecach aplikacja
Przy kapturze futerko.
Kolor ciemny fiolet
Stan bdb
Rozmiar 86-92

Cena 25 zł + kw


~*~*~


ZARA Baby Boy
Spodnie dresowe, ciepłe, z delikatnym i miłym "meszkiem" w środku
Ubrane 2 razy
Rozmiar z metki 94 cm, ale to bardziej 86 cm.

15 zł + kw

~*~*~


Bluzka z długim rękawem George
Stan bdb
Rozmiar z metki 92 cm

5 zł + kw


~*~*~


Dżinsy typu baggy (z obniżonym krokiem)
Regulowane w pasie dodatkową gumką z guziczkami.
Stan bdb z delikatnym minusem, lekko przetarte kolana.
Rozmiar 86 cm (18-23 msc)

15 zł + kw


Dla zainteresowanych mogę zrobić więcej zdjęć oraz wystawić daną rzecz na allegro :)
Kto pierwszy ten lepszy, zapraszam!

niedziela, 24 sierpnia 2014

Wiosna na ulicy Czereśniowej - Rotraut Susanne Berner

Są takie pozycje w naszej biblioteczce, które na początku nie chwytają nas za serce. Tak właśnie było z tą książką. Po przeczytaniu wielu internetowych zachwytów postanowiłam zakupić ją Fabisiowi. Tyłka mu nie urwała, ba... Nie bardzo chciał ją oglądać, więc została odłożona "na później". Teraz wkupiła się w łaski syna mego.

Aktualnie jest to najbardziej eksploatowana przez Młodego książka. Czytamy ją po swojemu, bo tekstu nie ma. Potrafimy oglądać ją dobrych kilka godzin (ostatnio 3h!) Są w niej tylko i wyłącznie ilustracje. To my, rodzice rozbudzamy swoją wyobraźnię i opowiadamy historię z kart książki. A za każdym razem możemy robić to inaczej.

U nas aktualnie trwają książkowe zabawy w szukanie danych postaci i opisywanie co też dana osoba robi. Ulubioną ilustracją Fabisia bez wątpienia jest tutaj... śmieciarka. Przewija się ona na każdej stronie :)

Sama książka jest takim przekrojem ulicy Czereśniowej. Każda strona jest kontynuacją poprzedniej, więc gdyby książeczkę rozciąć to mielibyśmy plan całej Czereśniowej ulicy :) Ilustracji jest bardzo dużo, są tutaj małe i duże obrazki, może właśnie dlatego Fabiś nie od razu ją polubił, bo męczyła mu wzrok i wymagała dużo uwagi? Najważniejsze jednak, że teraz jest to jeden z naszych książeczkowych hitów :)







Wiosna na ulicy Czereśniowej
Ilustracje Rotraut Susanne Berner
Całokartonowa
Wyd. Dwie Siostry

sobota, 23 sierpnia 2014

Bo od września będzie... inaczej

1 września będzie inaczej. Czekają nas ogromne zmiany. Już od początku tego roku zastanawiałam się nad jednym z rozwiązań dotyczących opieki nad synkiem, a tak dokładniej zapisem do żłobka. Wcześniej byłam zależna od wszystkich i w sumie od wszystkiego - chorób, humoru i innych mniej czy bardziej ważnych rzeczy. Z duszą na karku poszłam 1 marca zapisać Fabisia. Postanowiłam, że spróbuję, może akurat miejsce się znajdzie dla niego, a ja w tym czasie zdecyduję czy pójdzie czy jednak nie pójdzie. Dziś już wiem, że został przyjęty. Że czeka na niego krzesełko przy którym będzie jadał, że czeka na niego miejsce w szatni ze znaczkiem tylko dla niego, że gdzieś tam na sali jest jego łóżeczko. I w końcu, że czekają na niego koledzy i koleżanki oraz panie, które wymyślą tyle świetnych zabaw i gier, których ja w domu pewnie bym nie miała jak przeprowadzić.

I z jednej strony się cieszę, a z drugiej boję i smucę. Jest jeszcze takim maluszkiem i będzie tam cały dzień beze mnie. A to przecież przy mnie powinien poznawać świat. To ja pierwsza powinnam słyszeć jego nowe słowa i zachwyty nad nowymi umiejętnościami. To ze mną powinien dzielić smutki i radości, to przy mnie powinien zawierać nowe znajomości. Ale niestety nie wszystko da się mieć... Od 1 października znowu będę znikać na całe dnie, a gdzieś synek zostać musi... Nie mogę przecież obciążać rodziny, a tym bardziej kogokolwiek zmuszać do tego, aby został z moim dzieckiem. Wiem tylko, że jeśli Fabisiowi żłobek się nie spodoba, to niebo i ziemię poruszę, aby opiekę jednak miał. I jak trzeba będzie, to zostanie w domu.

Dlatego z jednej strony się chwalę, a z drugiej smucę... Może jednak ta decyzja okaże się być trafna, a Fabiś polubi nowe miejsce? Taką mam po cichu nadzieję. Liczę też, że nowy plan zajęć na studiach będzie nam przyjazny i nie będę musiała znowu siedzieć tam do 22 jak to było w pierwszym semestrze. Trzymajcie za nas kciuki!














Fabiś miał na sobie:
Czapka - Biedronka
Tshirt - Rebel
Legginsy - Cherokee (sh)
Buty - H&M (prezent)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Przywołujemy lato!

Sierpień. Za oknem szaro i buro, z chmur pada deszcz. Leżymy pod ciepłymi kocami z ciepłą herbatką w dłoniach. Nie tak to miało wyglądać. Liczyłam na ciepły wrzesień, gorący sierpień... Na piach, słońce i ciepłą wodę. W końcu od tego są wakacje...
W związku z tym dzisiaj naszą słoneczną notką przywołujemy lato. Bo przecież jeszcze nic straconego :) Pamiętam taki październik kilka lat temu, gdzie chodziłam jeszcze z krótkim rękawkiem. Wcale bym się nie obraziła gdyby i w tym roku jesień była ciepła i przyjemna (bo powoli ją czuć i widać za oknem). A żeby lato nie odeszło tak szybko, to jeszcze nie chowamy letnich ciuchów ;) Może słoneczko wysłucha nasze modły. Póki co termometr wskazuje licho ponad 10 stopni...














Fabiś ma na sobie:
Kaszkiet - bazarek
Tshirt - Pepco
Spodenki - H&M (sh)
Buty - Lupilu


A jaka pogoda u Was? :)