sobota, 10 stycznia 2015

środa, 7 stycznia 2015

A GDZIE TYTUŁ? Herve Tullet

Wyobrażacie sobie czytać książkę o wszystkim a zarazem o niczym? Brzmi dziwnie i skomplikowanie ;) Takim oto dziwadełkiem jest książka Herve Tulleta - A gdzie tytuł?


Zacznę od kwestii wizualnej, bo... urzekła mnie czarna okładka. Czerń jest moim ulubionym garderobianym :D kolorem i cieszę się, że coraz częściej gości u dzieci - także na okładkach książek.

Jaka jest sama książka? Pobazgrolona i nie dokończona. Serio. W tym właśnie tkwi jej "urok". Na kartach tej książki dzieci mają okazję zobaczyć, jak tworzy się książka. Na początku to stworzątka i dziwadła tej bajki próbują stworzyć dla dzieci historię (bo wiecie, dzieci ich zaskoczyły, a książki... nie ma), ale idzie im to bardzo kiepsko i zaprowadzają nas do... Autora książki. Tak, sam Herve Tullet stał się jej bohaterem i pokazuje dzieciom swoje oblicze. Na szybciutko wymyśla jakąś bajkę i pokazuje kawałek swojej pracy. Pracy, właśnie nad tą pozycją. Dziwne i skomplikowane, prawda?

Mimo to... Fabiś książkę polubił. A w szczególności osobę Potwora Potworzastego :) I chociaż książka jest o niczym, to tak naprawdę ukryty w tym jest głębszy sens pokazania pracy autorów książek, że nic nie przychodzi tak hop siup, tylko jest okraszone pracą. 

Nie jest to taka książka interaktywna, jak poprzednie tego autora, więc może nie przypaść do gustu. Jednak jest to coś innego na rynku. Z pewnością warto się z nią zapoznać przed kupnem :)

Inne pozycje tego autora: Kolory; Turlututu a kuku, to ja!







A gdzie tytuł? - Herve Tullet
Oprawa twarda


poniedziałek, 5 stycznia 2015

30!

Ciężko mi uwierzyć, ale 3 stycznia Fabiś skończył 30 miesięcy, czyli 2 i pół roku! Nie wiem kiedy to zleciało, dopiero był takim maleństwem :) A już z niego całkiem duży chłopczyk!

I tak, jak zawsze gdy pojawia się nasza duża miesięcznica, tak i dziś robimy podsumowanie umiejętności, które Fabiś zdobył w ciągu ostatniego półrocza.


1. Tuż po skończeniu 2 latek zaczął mówić. Aktualnie jest ogromnym gadułą, który z dnia na dzień uczy się nowych słówek - w locie! Dzisiaj opanował mówienie słowa jogurt "ogut". I chociaż w większości obcy go nie rozumieją (bo skąd mogą wiedzieć kto to baba Ata ;)), to mowa idzie nam coraz lepiej.
2. Zna większość kolorów po angielsku, umie je rozpoznać i poprawnie nazwać. Na sok pomarańczowy woła orange, na jabłka apple. 
3. Śpiewa, bardzo dużo śpiewa i sprawia mu to ogromną radość. Dwoma ulubionymi piosenkami są Panie Janie i Fingers Family. Umie także śpiewać refren Gentelman i Gangam Style (sąsiedzi nas za to puszczanie uwielbiają :D). W ogóle większość piosenek sobie nuci pod nosem :)
4. Uwielbia tańczyć i nic się nie zmieniło w tej kwestii!
5. Umie zakręcać i odkręcać nakrętki.
6. Wchodzi i schodzi ze schodów samodzielnie.
7. Umie rysować kółka i serca. Cała reszta jest jeszcze abstrakcyjną kreską ;)
8. Przekonał się do szczoteczki elektrycznej i nawet sam chce nią myć ząbki.
9. Pożegnaliśmy pieluchę w ciągu dnia! Ubieramy ją jedynie do spania na noc i na długie spacery :)

  • Ulubione zabawki : miś Krysia z TVN, samochody, maskotki Peppa i Teletubbies, worki na śmieci :D
  • Ulubione dania: kasza gryczana, krupnik, spaghetti, zupa dyniowa
  • Ubrania: rozmiar 98/104
  • Waga: 14 kg
  • Stan zębów: komplet od października 2014

niedziela, 4 stycznia 2015

Bye 2014 Hello 2015!

To był dziwny rok. Z jednej strony pełen radości, z drugiej poświęcenia, z trzeciej smutku. Nawet ten rok blogowania był dla mnie dziwny. Do wakacji byłam pełna zapału, w głowie tysiące pomysłów na notki. Tylko czasu brak. A teraz jakoś czuję się wypalona i mi się... nie chce. Może po prostu muszę odpocząć i nabrać wiatru w żagle, żeby od nowa wrócić tu z pasją? Bardzo chciałabym w tym roku pisać częściej, tak co 2-3 dni. Zobaczymy co z tego wyniknie :) Póki co przedstawię Wam małe podsumowanie roku 2014. A już jutro ważna dla nas notka, dziś niestety nie udało nam się zrobić do niej zdjęć ;)

TOP 5 najczęściej czytanych notek
1. Jak i w tamtym roku petardą okazała się notka o darmowych próbkach. Jeśli macie jakieś nowe strony z próbkami, podsyłajcie. Dodam je chętnie do tamtej notki :)
2. Opinia o naszym wózku wciąż jest chętnie czytana, czyli co sądzimy o Graco Evo.
3. Dla mnie sporym zaskoczeniem był fakt, że na trzeciej pozycji znalazła się... stylizacja :) Na zdjęciach Fabiś prawie jak Jay-Z w płaszczyku Rocawear.
4. Równie chętnie zaglądaliście do naszej notki dotyczącej książeczki o sympatycznym stworku Turlututu.
5. A na ostatnim miejscu znalazła się nasza największa do tej pory akcja - akcja charytatywna dla Kacperka. W tym roku również zrobimy taką akcję. Jeszcze nie wiem kiedy, ale z pewnością poproszę Was o pomoc. Bo warto pomagać!

Państwa z których najchętniej nas czytacie
Polska, USA, UK, Francja, Niemcy, Rosja, Ukraina, Chiny, Irlandia, Holandia

Plany Misiowej na 2015
W większości udało mi się spełnić plany, które postanowiłam sobie na rok 2014. Największym z nich był remont, który na szczęście dobiegł już końca. 
Nie kupowałam niepotrzebnych zabawek, a jeśli już na coś się skusiłam, to były to zabawki wybrane przez synka lub drewno, które tak pokochałam.
Nie kupiłam sobie niestety statywu i obiektywu, ale wszystko przede mną :)
Z takich większych planów chciałabym ruszyć z własnym biznesem i oszczędzić na aparat ortodontyczny (ale 5 tysięcy to duży wydatek i trochę mi z tym zejdzie). Jednakże piszę o tym tutaj, żeby się zmotywować. W tym roku z rzeczy materialnych chciałabym jednak:




I oczywiście musi się tutaj pojawić pierwsze selfie roku 2015. Niestety w domu, telefonem... Ale Fabiś od nowa kaszle, a wiatr silny za oknem i strach go wyprowadzić na dwór :/